Wiadomości
- 8 czerwca 2024
- wyświetleń: 1656
Póki co są zarośnięte, ale mają być znów bezpieczne...
Wracamy do tematu skarg mieszkańców na stan przejść dla pieszych. Wiele z nich jest zarośniętych. Nie sprzyja to poczuciu bezpieczeństwa.

Przypomnijmy, w sprawie konieczności przeprowadzenia przeglądu wszystkich przejść dla pieszych na terenie miasta, funkcjonujących w systemie "Agatka" zaapelował radny Karol Markowski.
- Z przekazanych mi przez mieszkańców informacji wynika, że wiele spośród takich przejść nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. Spowodowane jest to wysoką zielenią zasłaniającą znaki drogowe. Przykładem może być przejście dla pieszych na ulicy Sucharskiego przy Szkole Podstawowej nr 28 w Hałcnowie - podkreślił przedstawiciel bielszczan.
Pisaliśmy o tym w tym artykule.
W odpowiedzi Przemysław Kamiński, zastępca prezydenta Bielska-Białej zapewnił, że "oznakowanie dróg, w tym przejść dla pieszych jest sprawdzane regularnie w ramach przeglądów oznakowania wykonywanych przez Wydział Komunikacji Urzędu Miejskiego, a także podczas czynności służbowych przeprowadzonych przez Wydział Ruchu Drogowego KMP w Bielsku-Białej i Miejski Zarząd Dróg".
- Zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim nacisk jest kładziony na przysłanianie znaków przez zieleń. Oznakowanie przejścia dla pieszych wskazanego przez pana radnego zostanie poprawione w ramach bieżącego utrzymania oznakowania - podkreślił wiceprezydent.
ZOBACZ TAKŻE
[FOTO] Niebezpieczne przejścia przy ul. Ks. J. Kusia. Pasów wibracyjno-akustycznych nie będzie
[FOTO] Przejścia nie ma, chodnika nie ma, pieniędzy też nie ma...
300 metrów niebezpiecznej drogi dziennie. Problem na ul. Konopnickiej
Powiat bielski doświetli przejścia dla pieszych. Na liście około 20 lokalizacji
Strach chodzić na Goździków. Mieszkańcy chcą bezpiecznej ulicy
Mieszkańcy oburzeni likwidacją przejść dla pieszych
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.









