bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Reklama

Wiadomości

  • 22 kwietnia 2022
  • wyświetleń: 987

Referendum w sprawie spalarni póki co nie będzie

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Spalarnia, biogazownia, odpady" podaj

Większość bielskich radnych odrzuciła wniosek o zorganizowanie referendum w sprawie powstania spalarni odpadów w Wapienicy, przygotowany przez radnych klubu Niezależni.BB. Co ciekawe, wszyscy samorządowcy chcą spytać mieszkańców o zdanie w kwestii tej inwestycji.

rada miejska
Rada Miejska w Bielsku-Białej · fot. UM Bielsko-Biała


Bielscy radni z Klubu Niezależni.BB złożyli wniosek o zorganizowanie referendum lokalnego dotyczącego Instalacji Termicznego Przetwarzania Odpadów, czyli tzw. spalarni. - Od momentu, kiedy pojawiła się ta koncepcja, nasz klub powtarzał, że ostateczną decyzję w tej sprawie powinni podjąć mieszkańcy. Chcemy tę decyzję oddać w ręce mieszkańców - mówił Janusz Okrzesik, bielski radny.

Jak jednak podkreślił, to ostatnia szansa, by takie społeczne głosowanie przeprowadzić. Jak bowiem wynika z opinii prawnej, procedowanie powstania spalarni jest już bardzo zaawansowane. - Istnieje obawa, że przeprowadzenie referendum może zostać uchylone przez wojewodę lub sąd administracyjny z powodu uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Wapienicy, który rada podjęła miesiąc temu - wspomniał.

Bielscy radni są zgodni co do tego, że referendum musi się odbyć. Pytanie tylko - kiedy? Jak podkreślił radny Maksymilan Pryga, kwota przeprowadzenia referendum to około pół miliona złotych. - Mówimy o tym, że nie ma środków na drogi, na ulice, nieraz na chodniki, bo jest trudna sytuacja samorządów. A chcemy robić referendum nie mając wiedzy, czy w ogóle możemy spalarnię postawić, bo nie mamy decyzji środowiskowej. To według mnie byłoby wyrzucenie pieniędzy w błoto - powiedział.

- Jak można mówić o wyrzucaniu pieniędzy w błoto, jeśli chodzi o zapytanie opinii publicznej w sprawie spalarni odpadów? - odbiła piłeczkę radna Małgorzata Zarębska. Z kolei Konrad Łoś podkreślił, że referendum powinno się odbyć już dawno, na samym początku procedowania lokalizacji spalarni. - Uważam, że to ostatni moment, by zorganizować referendum - podkreślił.

Tym stwierdzeniem zdziwił się prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski. Spytał, że skoro referendum miało być przeprowadzone wcześniej, to dlaczego nie wpłynął taki wniosek?

- Jeżeli hiobowe wieści radnego Okrzesika miały mieć sens, to tak naprawdę referendum jest bez sensu od 2009 roku. Wtedy, tamten plan przewidywał taką instalację, ale o innej przepustowości. Zmiana dotyczyła zmiany przepustowości. Ryzyko, że nie będziemy mogli przeprowadzać referendum jest niezmienne od wielu lat. Rada zawsze decyduje o referendum. Ja się z każdą decyzją rady pogodzę. Jeżeli mieszkańcy w ważnym referendum wyrażą sprzeciw wobec powstania instalacji, to ona nie powstanie - podkreślił.

Ostatecznie większość radnych zadecydowała, że referendum jednak nie zostanie w najbliższym terminie zorganizowane.

raz / bielsko.info

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

Spalarnia, biogazownia, odpady

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Spalarnia, biogazownia, odpady" podaj