Praca Bielsko-Bia�a Praca Bielsko-Bia�a

bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 19 lutego 2013
  • wyświetleń: 4361

Symboliczny protest Okrzesika

Były prezes Podbeskidzia, pod którego sterami bielski zespół awansował do Ekstraklasy, jest oburzony systemem przydzielania karnetów dla byłych członków zarządu Stowarzyszenia TS Podbeskidzie. Janusz Okrzesik w ramach protestu nie odbierze przyznanego mu karnetu.

okrzesik
Za kadencji Janusza Okrzesika zespół Górali awansował do Ekstraklasy · fot. ab / bielsko.info


Janusz Okrzesik od dziesięciu lat na meczach Podbeskidzia siedział niezmiennie w jednym miejscu. Obojętnie czy pełnił funkcję prezesa, wiceprezesa, szefa Rady Patronackiej, czy jako normalny kibic. Od nadchodzącej rundy były sternik Górali usiądzie na innym krzesełku. Poinformował o tym na swoim blogu.

- Zarząd stowarzyszenia TS Podbeskidzie, które przez dziesięć lat prowadziło klub, a potem tworzyło obecną spółkę, wystąpił o przyznanie karnetów obecnym i byłym członkom zarządu stowarzyszenia. Odpowiedź przyszła zadziwiająca. Niektórzy dostali, niektórzy nie. Nie znam wszystkich szczegółów, wiem że jako jedyny z obecnego zarządu niegodnym karnetu okazał się Jarek Zięba, wieloletni rzecznik prasowy klubu, jeden z moich bliskich współpracowników z okresu awansu do ekstraklasy i przygody w Pucharze Polski - czytamy na blogu Janusza Okrzesika.

Były senator próbował dociec dlaczego zapadła taka decyzja. W pierwszej kolejności odpowiedzi szukał u prezesa Stowarzyszenia i jednoczenie przewodniczącego Rady Nadzorczej spółki TS Podbeskdizie. Okazało się, że Zbigniew Szymański nie wie dlaczego zapadła taka, a nie inna decyzja.

- Postanowiłem zadzwonić również do prezesa Boreckiego, z którym mam prywatnie sympatyczny kontakt. I tu niespodzianka: prezes też nie wie, dlaczego Ziębę tak potraktowano! Oświadczył mi, że decyzję podejmowano w "ratuszu", a on ją tylko firmuje... I ja mu wierzę, nie sądzę by miał osobiście jakikolwiek powód by akurat Jarka Ziębę tak wyróżniać. Ale oprócz niesmaku odczuwam w związku z tą sprawą głębszy niepokój: nieoficjalnie to sformułowanie "to nie ja, to w ratuszu" słyszałem już wielokrotnie za prezesury Glogazy. Jeżeli tak jest nadal, to fatalny sygnał. Czym jeszcze zajmują się w "ratuszu", jeśli nawet listę karnetów ustalają w tamtejszych gabinetach? - pyta retorycznie Janusz Okrzesik.

- Nie rozumiem, czemu Jarek Zięba ma być gorszy niż inni. Nie zgadzam się na takie traktowanie ludzi, którym klub sporo zawdzięcza. W związku z tym dziękuję za karnet, nie chcę. Kupimy sobie gdzie indziej, siądziemy razem. Wiem, że to nic ważnego, ale piszę żeby było jasne także dla moich wieloletnich sąsiadów, że nie znikam ze stadionu. Tylko chwilowo zmieniam miejsce - czytamy w zakończeniu wpisu byłego prezesa Podbeskidzia.

ab / bielsko.info

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.