Wiadomości
- 26 listopada 2012
- wyświetleń: 2068
Zgłosił napad, którego nie było...
„Napadli na mnie, pobili mnie i ukradli mi dwa telefony” - takie zgłoszenie przyjęli policjanci z komisariatu IV od 20-letniego bielszczanina. Szybko ustalono, że do zdarzenia w ogóle nie doszło, a całą historię pokrzywdzony po prostu wymyślił.
Z zawiadomienia o przestępstwie wynikało, że w piątkowy wieczór (23 listopada), dwaj nieznani sprawcy napadli na 20-latka na bielskiej ul. Cegielnianej. Pobili go, grozili mu śmiercią i ukradli należące do niego telefony komórkowe. Podobnie jak w przypadku innych zgłoszeń o przestępstwach - zdarzenie to potraktowano bardzo poważnie.
Śledczy poszukując rabusiów przeprowadzili między innymi oględziny miejsca zdarzenia. Prowadzili też czynności procesowe i operacyjne zmierzające do ich ustalenia. Przesłuchano dwóch mężczyzn wskazanych przez pokrzywdzonego, których podejrzewał o dokonanie tego przestępstwa.
W toku prowadzonych czynności policjanci szybko ustalili, że do rozboju w ogóle nie doszło. Rzekomy pokrzywdzony wymyślił całą historię tylko po to, aby dokuczyć dwóm bielszczanom od których wcześniej zakupił telefony, za które jednak „zapomniał” zapłacić. Kiedy mężczyźni upomnieli się o zwrot gotówki, 20-latek nie mając pieniędzy na zapłatę, dobrowolnie oddał im telefony.
Zdarzenie to wywołało szereg niepotrzebnych czynności prowadzonych przez policjantów, za które teraz przyjdzie „zapłacić” bielszczaninowi. Odpowie bowiem najprawdopodobniej za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i fałszywe zeznania, za co grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Śledczy poszukując rabusiów przeprowadzili między innymi oględziny miejsca zdarzenia. Prowadzili też czynności procesowe i operacyjne zmierzające do ich ustalenia. Przesłuchano dwóch mężczyzn wskazanych przez pokrzywdzonego, których podejrzewał o dokonanie tego przestępstwa.
W toku prowadzonych czynności policjanci szybko ustalili, że do rozboju w ogóle nie doszło. Rzekomy pokrzywdzony wymyślił całą historię tylko po to, aby dokuczyć dwóm bielszczanom od których wcześniej zakupił telefony, za które jednak „zapomniał” zapłacić. Kiedy mężczyźni upomnieli się o zwrot gotówki, 20-latek nie mając pieniędzy na zapłatę, dobrowolnie oddał im telefony.
Zdarzenie to wywołało szereg niepotrzebnych czynności prowadzonych przez policjantów, za które teraz przyjdzie „zapłacić” bielszczaninowi. Odpowie bowiem najprawdopodobniej za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i fałszywe zeznania, za co grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
ZOBACZ TAKŻE
Złodziej połasił się na zestaw klocków. Użył przemocy wobec pracownicy sklepu
31-latek pogryzł ekspedientkę i wyszarpał jej włosy. Kradzież za 24 zł zakończona aresztem
Gorący temat[FOTO] Ogromne utrudnienia na S-1! Samochód ciężarowy uderzył w barierki
Nowa karetka, respiratory i kamizelki ochronne dla ratowników. Powiat wsparł pogotowie na ponad 1,2 mln zł
Dachowanie po wymuszeniu i jazda bez uprawnień. Policja ujawnia szczegóły kraksy
Pięć tysięcy za bezkarność? Tyle pijany przestępca drogowy chciał wręczyć policjantom
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







