Praca Bielsko-Bia�a Praca Bielsko-Bia�a

bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 20 czerwca 2020
  • 22 czerwca 2020
  • wyświetleń: 1830

Najmłodszy, czworonożny ratownik górski rozpoczął szkolenie

Ma zaledwie trzy miesiące, ale za trzy lata - po specjalnym przeszkoleniu - będzie ruszał na ratunek turystom w Beskidach. Ratownicy Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zyskają mocne wsparcie psa Oslo.

Najmłodszy, czworonożny ratownik górski rozpoczął szkolenie
Najmłodszy, czworonożny ratownik górski rozpoczął szkolenie · fot. GOPR Beskidy


- Ekipa czworonogów z Podkomisji Psów Ratowniczych GOPR powiększyła się o 12-tygodniowego Oslo - Bordera Collie z linii pracującej. Oslo dołączył do Gai i rozpoczyna ratowniczą przygodę pod przewodnictwem ratownika Grupy Beskidzkiej GOPR Aleksandra Karkoszki. Jego przygotowanie do pierwszych akcji zajmie co najmniej trzy lata. Zespół szkoli się już od pierwszego dnia, kiedy Oslo trafił do przewodnika z hodowli. I tak cały czas, aż do momentu jego przejścia na psią emeryturę - czytamy w komunikacie GB GOPR.

Jak wyjaśnia Karkoszka, szkolenie psa w GOPR składają się na posłuszeństwo, sprawność i pracę węchową. - Nasze psy mają działać w każdym typie psiego ratownictwa: lawiny, gruzowiska, teren otwarty, osuwiska, kopalnie, a także poszukiwanie osób martwych. Dlatego uczymy nasze psy wszechstronności. Ważne, aby po trzech latach szkolenia wsadzone w każdą sytuację umiały sobie poradzić - opisuje ratownik.

Psy w GOPR pracują do emerytury. To, kiedy na nią pies przechodzi, zależy od jego stanu zdrowia. - Mieliśmy do niedawna psy, które w wieku 11 lat były wstanie brać udział w realnych działaniach - podkreśla Aleksander Karkoszka. I dodaje, że psy uczy się głównie poprzez zabawę i nagrodę w formie jedzenia. - Psy robią coś dla nas nie dla idei, tylko dlatego, że im się to opłaca - uśmiecha się opiekun młodego czworonożnego ratownika.

Wsparcie w postaci pomocy „kudłatego kolegi” jest nie do przeceniania w pracy górskich ratowników. Jeden pies bowiem zastępuje do sześciu osób podczas akcji poszukiwawczej.

- Na terenie działań GOPR rocznie ma miejsce około 200 akcji poszukiwawczych - mówi Karkoszka. - Ważne, żeby zdawać sobie sprawę, że w akcji poszukiwawczej nasze psy nie tylko mają znaleźć człowieka, ale najczęściej wykluczyć teren przeszukiwanego rejonu i stwierdzić, że w danym obszarze nie ma poszukiwanej osoby.

raz / bielsko.info

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.