Wiadomości
- 20 listopada 2017
- wyświetleń: 3379
Kolejna interwencja zwiazana z czadem. Trzy osoby trafiły do szpitala
Od początku października bielscy strażacy interweniowali 13 razy w zdarzeniach związanych z czadem, w których ucierpiało 6 osób, w tym 4 dzieci. W sobotę zespół ratownictwa medycznego zabrał do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla trzy osoby.
Do zdarzenia doszło w budynku mieszkalnym jednorodzinnym w Kozach. Strażacy przy pomocy specjalistycznych przyrządów stwierdzili obecność tlenku węgla w całym budynku. Począwszy od piwnicy, przez parter i poddasze stężenie czadu wahało się w przedziale 180 - 240 ppm (takie stężenie może wywołać ból głowy, a przy dłuższym narażeniu osłabienie, zawroty głowy, nudności).
Po rozpoznani ustalono, że źródłem tlenku węgla był kominek z otwartym wkładem kominkowym, do którego nie zapewniono odpowiedniej ilości powietrza do spalania (brak nawiewu z zewnątrz budynku kanałem, okna oraz drzwi szczelnie zamknięte, brak nawiewników okiennych lub ściennych).
Osoby znajdujące się wewnątrz budynku ewakuowano na zewnątrz, ogień w kominku wygaszono oraz wyniesiono żar i popiół, budynek przewietrzono. Pogotowie ratunkowe po wstępnym przebadaniu domowników ostatecznie zabrało do szpitala trzy osoby - matkę wraz z dwójką córek w wieku 10 i 15 lat.
Straż pożarna oraz Beskidzki Cech Kominiarzy przypominają, że do procesów spalania, konieczny jest tlen, który musi w jakiś sposób napłynąć do pomieszczeń mieszkalnych. Bez napływu powietrza, żadne urządzenie grzewcze nie będzie działać prawidłowo. Osoby, które palą w piecu lub kominku powinny ukończyć ten proces na dwie godziny przed położeniem się spać. Warto też nim się położymy, uchylić na chwilę okna, by do pomieszczenia dostało się świeże powietrze. A zazwyczaj jest tak, że rozpalamy w piecu wieczorem i szybko po tym idziemy do łóżka. I nieszczęście gotowe.
Po rozpoznani ustalono, że źródłem tlenku węgla był kominek z otwartym wkładem kominkowym, do którego nie zapewniono odpowiedniej ilości powietrza do spalania (brak nawiewu z zewnątrz budynku kanałem, okna oraz drzwi szczelnie zamknięte, brak nawiewników okiennych lub ściennych).
Osoby znajdujące się wewnątrz budynku ewakuowano na zewnątrz, ogień w kominku wygaszono oraz wyniesiono żar i popiół, budynek przewietrzono. Pogotowie ratunkowe po wstępnym przebadaniu domowników ostatecznie zabrało do szpitala trzy osoby - matkę wraz z dwójką córek w wieku 10 i 15 lat.
Straż pożarna oraz Beskidzki Cech Kominiarzy przypominają, że do procesów spalania, konieczny jest tlen, który musi w jakiś sposób napłynąć do pomieszczeń mieszkalnych. Bez napływu powietrza, żadne urządzenie grzewcze nie będzie działać prawidłowo. Osoby, które palą w piecu lub kominku powinny ukończyć ten proces na dwie godziny przed położeniem się spać. Warto też nim się położymy, uchylić na chwilę okna, by do pomieszczenia dostało się świeże powietrze. A zazwyczaj jest tak, że rozpalamy w piecu wieczorem i szybko po tym idziemy do łóżka. I nieszczęście gotowe.
ZOBACZ TAKŻE
Zatrucie czadem w centrum Bielska-Białej. Trzy osoby, w tym dziecko, trafiły do szpitala
Nowe wozy dla strażaków ochotników za prawie 3 mln zł. Bielsko-Biała ogłasza przetarg
Gorący temat[FOTO] Pożar w Wilkowicach. Budynek był w całości objęty ogniem
Ukrainka deportowana z Polski. Pomagała w organizowaniu nielegalnych przekroczeń granicy
[FOTO] Strażacy z Bielska-Białej dołączają do walki z pożarem lasu w Puszczy Solskiej
Gdzie jest pan Gustaw? Zaginiony może poruszać się po terenie Czechowic-Dziedzic
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.









