Wiadomości
- 18 września 2017
- wyświetleń: 3826
Pijany kierowca nie zapłacił za benzynę i uciekał przed policją
Seria wykroczeń na drodze, promile w organizmie, ucieczka przed policyjnym patrolem i brak uprawnień do kierowania pojazdem to wstępna lista przewinień, za które w najbliższym czasie przyjdzie odpowiedzieć 43-latkowi z Bielska-Białej. Swoją przejażdżkę ulicami Pszczyny zakończył na płocie w pobliskiej miejscowości. Wydmuchał blisko 1,5 promila.
Kierowca BMW, po tym jak nie uregulował rachunku na stacji paliw, próbował odjechać w kierunku Bielska-Białej. O tym, że najprawdopodobniej jest pijany i nie zapłacił za benzynę, poinformowali dyżurnego pracownicy stacji paliw. Dzięki ich natychmiastowej reakcji policjanci po kilku minutach natknęli się na opisywany samochód, który jechał ze znaczną prędkością pszczyńskim odcinkiem "jedynki".
43-latek widząc w lusterku radiowóz dodał gazu i zaczął uciekać. Nie stosował się do wydawanych przez policjantów sygnałów. Skręcił za to z DK1 w ulicę Bielską, nie włączając wcześniej kierunkowskazu. Ponadto przejechał na tym skrzyżowaniu na czerwonym świetle. Będąc na ul. Dworcowej zmieniał cały czas pasy ruchu bez uprzedniej sygnalizacji. Na kolejnym skrzyżowaniu - ulic Bielskiej i Kopernika - nie zatrzymał się na "stopie". Uciekając w niedzielny poranek przed patrolem pszczyńskiej policji tylko mnożył wykroczenia drogowe. Swoją jazdę zakończył w Łące na ul. Turystycznej, gdzie uderzył w płot jednej z posesji. Podróżował z pasażerem.
W chwili badania mieszkaniec Bielska-Białej miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Nie miał za to uprawnień do kierowania samochodem, które zostały mu już wcześniej cofnięte. Teraz za swoje przewinienia na drodze przyjdzie mu wytłumaczyć się w sądzie.
43-latek widząc w lusterku radiowóz dodał gazu i zaczął uciekać. Nie stosował się do wydawanych przez policjantów sygnałów. Skręcił za to z DK1 w ulicę Bielską, nie włączając wcześniej kierunkowskazu. Ponadto przejechał na tym skrzyżowaniu na czerwonym świetle. Będąc na ul. Dworcowej zmieniał cały czas pasy ruchu bez uprzedniej sygnalizacji. Na kolejnym skrzyżowaniu - ulic Bielskiej i Kopernika - nie zatrzymał się na "stopie". Uciekając w niedzielny poranek przed patrolem pszczyńskiej policji tylko mnożył wykroczenia drogowe. Swoją jazdę zakończył w Łące na ul. Turystycznej, gdzie uderzył w płot jednej z posesji. Podróżował z pasażerem.
W chwili badania mieszkaniec Bielska-Białej miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Nie miał za to uprawnień do kierowania samochodem, które zostały mu już wcześniej cofnięte. Teraz za swoje przewinienia na drodze przyjdzie mu wytłumaczyć się w sądzie.
ZOBACZ TAKŻE
53-letni Norweg na rowerze pod wpływem alkoholu. Skończyło się mandatem 2500 zł
1,64 promila na rowerze i szybka interwencja straży miejskiej - mandat 2500 zł
Pijana kierująca zatrzymana przez bielskich ratowników w Pisarzowicach
Alkoholowa saga trwa w najlepsze. W kilka godzin wpadło czterech pijanych kierowców
Gorący tematŚwiąteczny horror na drogach. Fala pijanych kierowców w regionie. Policja bije na alarm
Pijany nie zatrzymał się do kontroli. Grożą mu poważne konsekwencje
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.









