
Wiadomości
- 10 maja 2016
- wyświetleń: 8576
Paralotniarz spadł z wysokości 300 metrów i zginął na miejscu
W poniedziałek około godz. 12.00 ratownik dyżurny GOPR w Szczyrku przyjął zgłoszenie wypadku paralotniarza na wschodnich zboczach Skrzycznego.
Z przekazanej informacji wynikało, że chwilę po starcie paralotniarz wypadł z uprzęży i spadł z około 300 metrów na wschód od szczytu Skrzycznego. Świadkowie zdarzenia poinformowali służby ratunkowe i pobiegli w kierunku miejsca gdzie przypuszczali, że spadł.
Ze stacji centralnej Grupy Beskidzkiej GOPR w rejon poszukiwań wyjechały dwa zespoły ratowników samochodem terenowym i quadem. Jednocześnie zadysponowaliśmy śmigłowiec Lotnicze Pogotowie Ratunkowe z Gliwic. Pierwsi na miejscu zdarzenia byli świadkowie wypadku. Podali ratownikom koordynaty GPS. Następnie dotarł zespół GOPR quadem, a ostatnie 100 metrów pieszo ze względu na trudny teren w miejscu tragedii.
Po przybyciu na miejsce ratownik stwierdził brak funkcji życiowych i rozległe obrażenia na skutek upadku z wysokości. O godz. 13.28 lekarz LPR stwierdził zgon paralotniarza. Ratownikom pozostał smutny obowiązek zorganizowania transportu dla policji, prokuratora oraz techników w celu przeprowadzenia oględzin miejsca zdarzenia.
W międzyczasie dzięki pomocy śmigłowca LPR udało się z powietrza zlokalizować miejsce zawiśnięcia paralotni, gdzie kolejny ratownik GOPR udał się z Policją w celu ściągnięcia jej z drzew i zabezpieczenia dowodów w dochodzeniu. O godzinie 16.40 zakończyła się ewakuacja i transport zwłok oraz przekazanie zakładowi pogrzebowemu. Działania zakończyły się o godz. 18.00.
Ze stacji centralnej Grupy Beskidzkiej GOPR w rejon poszukiwań wyjechały dwa zespoły ratowników samochodem terenowym i quadem. Jednocześnie zadysponowaliśmy śmigłowiec Lotnicze Pogotowie Ratunkowe z Gliwic. Pierwsi na miejscu zdarzenia byli świadkowie wypadku. Podali ratownikom koordynaty GPS. Następnie dotarł zespół GOPR quadem, a ostatnie 100 metrów pieszo ze względu na trudny teren w miejscu tragedii.
Po przybyciu na miejsce ratownik stwierdził brak funkcji życiowych i rozległe obrażenia na skutek upadku z wysokości. O godz. 13.28 lekarz LPR stwierdził zgon paralotniarza. Ratownikom pozostał smutny obowiązek zorganizowania transportu dla policji, prokuratora oraz techników w celu przeprowadzenia oględzin miejsca zdarzenia.
W międzyczasie dzięki pomocy śmigłowca LPR udało się z powietrza zlokalizować miejsce zawiśnięcia paralotni, gdzie kolejny ratownik GOPR udał się z Policją w celu ściągnięcia jej z drzew i zabezpieczenia dowodów w dochodzeniu. O godzinie 16.40 zakończyła się ewakuacja i transport zwłok oraz przekazanie zakładowi pogrzebowemu. Działania zakończyły się o godz. 18.00.
ZOBACZ TAKŻE

[FOTO] Pracowity początek roku dla ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR

[FOTO] Wąska szczelina, ciemność i zimno: kulisy akcji ratunkowej w Jaskini Salmopolskiej

229 wezwań, setki godzin akcji. Tak minęły wakacje ratownikom GOPR w Beskidach

[WIDEO] Dwa wezwania GOPR jednego dnia - interwencje w Szczyrku i Brennej

Paralotniarz utknął na drzewie na zboczu Skrzycznego - interweniowała straż pożarna i GOPR

[FOTO] Poślizg zakończony kolizją. Sprawca uciekł pieszo. W akcji m.in. pies tropiący
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.




