bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Sport

  • 1 czerwca 2021
  • wyświetleń: 428

Zawodnicy RK MTB Team startowali w Jastrzębiu-Zdroju i na Słowacji

Za zawodnikami bielskiej drużyny RK Exclusive Doors MTB Team kolejny intensywny weekend. Kolarze startowali na zawodach "JBG-2 Pressingowa Petarda - PP MTB XCO" w Jastrzębiu-Zdroju oraz w Pucharze Słowacji. Poniżej publikujemy pełne wyniki zawodników oraz ich komentarze po startach.

Zawodnicy RK MTB Team startowali w Jastrzębiu-Zdroju i na Słowacji - 29-30.05.2021 · fot. RK Exclusive Doors MTB Team


JBG-2 Pressingowa Petarda Jastrzębie-Zdrój Puchar Polski MTB XC


Wyniki:
  • 12 Miejsce Młodzik - Hankus Piotr
  • 1 Miejsce Juniorka Młodsza - Tatiana Gromada
  • 1 Miejsce Junior Młodszy - Ksawier Garnek
  • 11 Miejsce Junior Młodszy - Beniamin Dąbrowski
  • 2 Miejsce Juniorka - Kasia Praszczałek
  • 1 Miejsce Junior - Krzysztof Klimek
  • 2 Miejsce Junior - Maksymilian Wiśniowski
  • 2 Miejsce Elita/ 1 Miejsce U23 - Milena Drelak
  • 4 Miejsce Elita - Zuzanna Krzystała
  • 1 Miejsce Masters 2 - Bogdan Czarnota
  • 21 Miejsce Elita/ 9 U23 - Piotr Śliwiński
  • 35 Miejsce Elita/ 20 Miejsce U23 - Mateusz Drabik


Komentarze zawodników

Piotr Hankus, młodzik

Puchar Polski w Jastrzębiu-Zdroju odbyły się na trasie bardzo technicznej a stała się jeszcze trudniejsza przez deszcz który padał dzień wcześniej. Mokre korzenie, śliskie podjazdy i zjazdy, wszystkie trawersy na moim wyścigu były praktycznie nie do przejechania. Na starcie ruszyłem z 3. sektora i niestety zablokowało mi się koło, byłem trochę zły ale pojechałem dalej i zająłem 12. miejsce.


Tatiana Gromada, juniorka młodsza

Swój start mogę zdecydowanie zaliczyć do udanych. Do pokonania miałam 1 rundę rozbiegową i 2 pełne. Po gwizdku sędziego wjechałam do lasu na drugiej pozycji bo, wiedziałam, że muszę się trzymać czołówki - inaczej zostanę przyblokowana, a dziewczyny z przodu zdążą odjechać. Warunki na trasie były bardzo wymagające, ponieważ przez deszcz strome podjazdy i zjazdy zamieniły się w błotne lodowisko. Ten kto wykazywał się sprytem, lub po prostu miał kolce w butach (czego mi brakowało) zostawił rywali z tyłu. Już pod koniec okrążenia wyszłam na prowadzenie i starałam się uciekać w trudnych technicznie miejscach. Przewagę pomógł mi zrobić jeden charakterystyczny zjazd, który jako jedna z niewielu kobiet zjechałam zamiast zbiec. Na finałowej rundzie już mi się to nie udało, ponieważ wolałam uniknąć wypadku z zawodniczką z elity która akurat tam leżała. Dużo straciłam pokonując ten element z buta, ale dalej miałam przewagę nad drugą zawodniczką. Potem ze wskazówkami trenera Bogdana Czarnoty bezpiecznie utrzymałam 1 pozycję, starając się nie popełniać głupich błędów. Myślę, że na tym wyścigu wykazały się osoby obyte z błotem i te co najwięcej przejechały na rowerze, zamiast biegać. Ja osobiście bardzo lubię takie warunki, więc trasa mi się podobała i dobrze się na niej czułam.


Beniamin Dąbrowski, junior młodszy

To nie był mój dzień .13 miejsce mnie nie satysfakcjonuje. W ostatnich tygodniach zanotowałem spadek formy. Mimo to nie załamuje się. Jak to Michael Jordan powiedział "Nic nie jest podawane na tacy - każdy zawsze trafia na jakieś przeszkody po drodze. Kiedy się pojawią, zastanów się jak je pokonać, a nie myśl o tym, że to już koniec drogi." Tak więc biorę się ostro do roboty.


Ksawier Garnek, junior młodszy

Jestem bardzo zadowolony z mojego ostatniego startu w Jastrzębiu-Zdroju na 3 edycji Pucharu Polski MTB XCO. Trasa na objeździe nie była zbyt ciężka. W dniu zawodów trasa się zmieniła z powodu deszczów - była cięższa fizycznie i technicznie. Od startu wraz z kolegą powiększyliśmy przewagę nad rywalami. Na drugim okrążeniu wyszedłem na prowadzenie. Po ciągłych próbach atakowania, wreszcie udało mi się uciec. Do mety dojechałem na bezpiecznym 1. miejscu.


Katarzyna Praszczałek, juniorka

Sobotnie ściganie na Pucharze Polski w Jastrzębiu-Zdroju mogę zaliczyć do całkiem udanych. Coraz pewniej czuję się jeżdżąc w błotnistych warunkach, a takie i tym razem czekały na zawodników. Praktycznie cały wyścig przejechałam na 2 pozycji, co chwila zmniejszając lub zwiększając stratę do pierwszej zawodniczki. Przed wjazdem na ostatnie okrążenie były to tylko 4s, ale przez pewien ześlizg podczas próby "wdrapania" się na górkę straciłam dużo cennego czasu. Tego dnia zdecydowanie przydałyby się kolce w butach. Cieszy mnie natomiast fakt, że całkiem dobrze radziłam sobie na zjazdach i to tam najwięcej odrabiałam. Linię mety przekroczyłam jako 2 juniorka. Teraz wyczekuję wyścigu "na sucho" i mam nadzieję, że to będzie już ten najbliższy - w Wałbrzychu.


Maks Wiśniowski, junior

Na trasie w Jastrzębiu miałem okazję ścigać się już w zeszłym roku, dodatkowo dla przypomnienia na trasę wybrałem się w środę, gdzie całkiem przypadkiem spotkaliśmy się z „młodszą” częścią naszej ekipy i udało zrobić się fajny trening. Było sucho i dało się jechać wszystko, jednak wszyscy znali prognozę, w sobotę można się było spodziewać ślizgawki. Start mieliśmy krótko po elicie, do tego bardzo mocne tempo spowodowało, że szybko kategorie się wymieszały. Stawka dość szybko się poukładała i rozciągnęła, a ja wylądowałem na 3 pozycji widząc daleko przed sobą Mateusza Szyszko i czując na plecach oddech Mateusza Maleszki. Samopoczucie w porządku czułem rezerwy. Na czwartej rundzie udało się dogonić Mateusza, postanowiłem zaatakować i odjechać na kilkanaście sekund. Ostatnie okrążenie to samotna jazda i powiększanie przewagi nad 3 zawodnikiem. To był ten dzień kiedy wszystko się zgrało, nie popełniłem większych błędów, sprzęt działał perfekcyjnie, a ja nareszcie mogłem pokazać na co mnie stać. Nasz team w drużynówce również poprawił wynik stając na najwyższym stopniu podium; w drużynie siła. Wspomniana ślizgawka w kluczowych momentach, zamieniła się błotny armagedon (polecam obejrzeć na relacjach), pozostaje życzyć powrotu do zdrowia poszkodowanym.


Krzysztof Klimek, junior

Puchar Polski MTB w Jastrzębiu Zdroju kończę na pierwszym miejscu. Juniorzy startowali razem z elitą mężczyzn, a w zasadzie to po elicie mężczyzn, więc na trasie było dużo wyprzedzania i było dość ciasno. Po nie najlepszym starcie musiałem nadrobić kilka pozycji, i już jechałem w czołówce. Na drugie rundzie odjechałem od rywali i dalej jechałem już z zawodnikami elity, a głównie z Piotrem Śliwińskim. Cieszę się z wyniku i z tego że moja forma była znacznie lepsza niż tydzień temu w Białymstoku.


Milena Drelak, K/U23

Z Pucharu Polski w Jastrzębie Zdroju wracam z pierwszym zwycięstwem w kategorii U23 i srebrnym medalem w elicie kobiet. Po nocnych opadach, trasa w niektórych miejscach bardzo ciężka do przejechania, ale nie niemożliwa. Wiedziałam, że po starcie muszę wysunąć się na początek stawki, żeby mieć szansę na przejechanie błotnistego odcinka. Sam start nie poszedł śpiewająco, ale jeszcze przed singlami znalazłam się na 2 miejscu (w elicie kobiet). Przejechałam okrążenie na kole zwyciężczyni, ale jej tempo okazało się za mocne i resztę wyścigu jechałam już sama. Dzięki wszystkim za wsparcie i kibicowanie podczas zmagań.


Zuzanna Krzystała, elita kobiet

Piątkowy objazd trasy pozytywnie mnie nastawił do rywalizacji. Trasa techniczna ale w suchych warunkach naprawdę mi się spodobała. Niestety nocna ulewa diametralnie zmieniła sytuację w wielu kluczowych momentach. Po pierwszej rundzie zajęłam 4 pozycję, mając w zasięgu wzroku 3 miejsce. Niestety brak płynnej jazdy, wiele błędów, ślizgające się buty skutecznie wybijały mnie z rytmu i skutkowały powiększaniem się straty do podium. Żałuję, że nie zaryzykowałam i nie spróbowałam zjechać i podjechać najtrudniejszego błotnego zjazdu i podjazdu. Wiele walk o miejsca, właśnie tam się rozegrało. Moja zła taktyka kosztowała mnie zbyt wiele sił, za co zapłaciłam na niedzielnym wyścigu.


Piotrek Śliwiński, elita/U23

Trasę w Jastrzębiu-Zdroju po treningach zakwalifikowałem do tych łatwiejszych, niestety ten sam scenariusz w tym roku powtarza się co tydzień - ulewa w nocy przed zawodami. Wszystkie strome podjazdy z glinianym podłożem znajdowały się w lesie, więc trasa pozostawała mokra przez cały dzień. Dopóki przemieszczałem się na rowerze, utrzymywałem niezłe tempo. Niestety, gdy zachodziła potrzeba podbiegania, ponosiłem ogromne straty - należało przed wyścigiem wkręcić kolce do butów (czego nie zrobiłem), które umożliwiłyby wbicie buta w śliską jak lód glinę. Nogi zmęczone walką o przyczepność na każdym kroku nie współpracowały w decydującej fazie rywalizacji, w głowie także pojawiało się zmęczenie brakiem płynności jazdy i drobnymi błędami. Zdecydowanie był to wyścig który najwięcej mnie nauczył w perspektywie kilku ostatnich miesięcy i myślę że pozwoli mi wiele zyskać w podobnych warunkach w przyszłości.


Bogdan Czarnota, masters 2

Mamy za sobą bardzo udany i intensywny weekend. Puchar Polski w Jastrzębiu-Zdroju był w sobotę. Do startu wszyscy byli bardzo dobrze przygotowani co potwierdziły wyniki. Trasę znaliśmy wszyscy bardzo dobrze a warunki jakie na niej panowały (śliskie korzenie kamienie czy błoto odpowiadały prawie wszystkim. Wygląda na to, że dyspozycja moich zawodników jest coraz lepsza. Kilka zwycięstw to potwierdza.


Turieckap - Puchar Słowacji



Wyniki:
  • 3 Miejsce Junior - Krzysztof Klimek
  • 11 Miejsce Junior - Maksymilian Wiśniowski
  • 9 Miejsce Elita - Aleksandra Podgórska
  • 14 Miejsce Elita - Zuzanna Krzystała


Komentarze zawodników

Maks Wiśniowski, junior

W niedzielę wystartowałem w Pucharze Słowacji UCI C1 w Turčiańskich Teplicach. Na trasie byłem po raz pierwszy i bardzo mi się spodobała - dużo korzeni i kilka stromych podjazdów i co najważniejsze i wyczekiwane w tym sezonie było sucho i słonecznie. Na początku czułem jeszcze trud sobotniego ścigania na Pucharze Polski. Rozjazdówka „poszła” na rozkręcenie ociężałych nóg, skutkowało to utratą kilku pozycji. Z rundy na rundę się jednak coraz bardziej rozkręcałem i wyprzedzałem kolejnych zawodników. Wyścig w ciągłej pogoni minął mi dość szybko. Kończę na 11. miejscu z niewielką stratą do pierwszej dziesiątki. Jest to zdecydowanie lepszy wynik niż na ostatnim Pucharze Słowacji i jestem zadowolony ze swojej jazdy, chociaż mały niedosyt pozostaje gdyż pierwsze punkty UCI były na wyciągnięcie ręki.


Krzysztof Klimek, junior

Puchar Słowacji UCI C1 kończę na 3 miejscu. Na zawody przyjechaliśmy o 8.00 rano, następnie przejechaliśmy my 2 rundy w celu zapoznania się z trasą, i rozpoczęliśmy rozgrzewkę. Wyścig juniorów rozpoczął się o 10. Startowałem z pierwszego rzędu, po starcie jechałem na 3 pozycji, za zawodnikiem z Czech, potem doszedł nas zawodnik ze Słowacji i przez około 2 rundy jechaliśmy my w 3-osobowej grupie. Następnie w połowie wyścigu Słowak odjechał, a ja ruszyłem za nim i jechałem na 3. pozycji, aż do mety. Wyścig uważam za udany, mimo zmęczenia startem w poprzednim dniu udało mi się, stanąć na podium w wyścigu C1.


Aleksandra Podgórska, elita kobiet

Trasa na Pucharze Słowacji była mi dobrze znana bo ścigałam się tu już dwukrotnie. Runda w Turcianskich Teplicach jest naturalna oraz techniczna, w większości interwałowa z dwoma dłuższymi podjazdami. Największym utrudnieniem na rundzie są znajdujące się tam liczne korzenie. Wyścig w Teplicach skończyłam na 9 miejscu. Od startu jechałam równym tempem, niestety niewystarczającym by zawalczyć o lepsze lokaty. Dopiero na ostatniej rundzie odżyłam i zaczęłam jechać swoim dobrym tempem wyścigowym.


Zuzanna Krzystała, elita kobiet

Niestety wszystkie rezerwowe siły na ten wyścig zostały na trasie PP w Jastrzębiu-Zdroju. Przez pierwszą rundę biłam się z myślami czy powinnam jechać dalej, jak się okazało głowa w tym dniu była silniejsza niż ciało. Ukończyłam wyścig na 14 pozycji z dużą stratą. Naturalna trasa z dużą ilością korzeni byłaby naprawdę przyjemniejsza z lepszą dyspozycją. Cała impreza pozytywnie mnie zaskoczyła. Niestety nadal spoczywa na nas konieczność wykonywania testów COVID-19, aby wziąć udział w wyścigu, ale organizator podał już informację, że pełne szczepienie będzie zwalniało z tego obowiązku.


Bogdan Czarnota

Drugiego dnia przenieśliśmy na Słowację. Tam startowaliśmy w wyścigu kat UCI Kat C1. Bardzodobrze wyniki juniorów na tej imprezie gdzie Krzysztof Klimek Zajmuje 3 miejsce a Maksymilian Wiśniowski po pechowym początku kończy na dobrej 11 tej pozycji. Nasze Kobiety spisały się
dobrze gdzie Aleksandra Podgórska zajmuje dobre 9 miejsce a Zuzanna Krzystała dojechała jako
14ta zawodniczka. Teraz już przygotowania trwają do kultowego wyścigu na naszym podwórku w
Wałbrzychu. Będziemy widoczni.

mp / bielsko.info, źródło: Materiały prasowe

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

REKLAMA - LINK ROTACYJNY

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.