Wiadomości
- 30 czerwca 2015
- wyświetleń: 8398
Ukradł auto za 100 tys. zł i...
Jaki motyw może kierować mężczyzną, który przyjeżdża do salonu samochodowego na rowerze, kradnie auto o wartości powyżej 100 tys. zł, następnie tankuje go i uwaga.... wraca po kilkudziesięciu minutach do salonu? Taką zagadkę będą musieli rozwiązać bielscy policjanci, którzy wczoraj zostali powiadomieni o tym niecodziennym zajściu przez pracownika jednego z salonów w Bielsku-Białej.

W poniedziałkowe popołudnie dyżurny bielskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie od pracownika jednego z salonów samochodowych o kradzieży wystawianego tam pojazdu wartego ponad 100 tys. zł. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna przyjechał do salonu rowerem, pozostawił go tam, a następnie przesiadł się do jednego z nowych samochodów zaparkowanych na terenie salonu, który miał pozostawione kluczyku w stacyjce. Na ulicy Andersa zatankował go na stacji paliw za prawie 250 zł i odjechał bez płacenia. Po kilkudziesięciu minutach wrócił do salonu, gdzie czekali już na niego policjanci.
21-letniemu bielszczaninowi zostanie postawiony zarzut krótkotrwałego użycia cudzego pojazdu mechanicznego, za co grozi do 5 lat więzienia. Motywy oraz szczegóły całego zdarzenia wyjaśniają teraz śledczy.
ZOBACZ TAKŻE
Gorący tematKradli materiał z zakładu produkującego profile aluminiowe. Są zatrzymani, jedna osoba poszukiwana
Ukrainka okradła dwie drogerie jednego dnia. Łup wart 1200 zł odzyskany
Złodziej połasił się na zestaw klocków. Użył przemocy wobec pracownicy sklepu
[FOTO] Zuchwała kradzież hulajnogi elektrycznej. Policjanci zatrzymali dwóch sprawców
Obcokrajowiec ukradł alkohol i zaatakował ochroniarza. Został "wyproszony" z naszego kraju
Kradł klocki Lego bez opamiętania w galerii handlowej. 32-latek w rękach policji
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.









