
Wiadomości
- 30 czerwca 2015
- wyświetleń: 8377
Ukradł auto za 100 tys. zł i...
Jaki motyw może kierować mężczyzną, który przyjeżdża do salonu samochodowego na rowerze, kradnie auto o wartości powyżej 100 tys. zł, następnie tankuje go i uwaga.... wraca po kilkudziesięciu minutach do salonu? Taką zagadkę będą musieli rozwiązać bielscy policjanci, którzy wczoraj zostali powiadomieni o tym niecodziennym zajściu przez pracownika jednego z salonów w Bielsku-Białej.

W poniedziałkowe popołudnie dyżurny bielskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie od pracownika jednego z salonów samochodowych o kradzieży wystawianego tam pojazdu wartego ponad 100 tys. zł. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna przyjechał do salonu rowerem, pozostawił go tam, a następnie przesiadł się do jednego z nowych samochodów zaparkowanych na terenie salonu, który miał pozostawione kluczyku w stacyjce. Na ulicy Andersa zatankował go na stacji paliw za prawie 250 zł i odjechał bez płacenia. Po kilkudziesięciu minutach wrócił do salonu, gdzie czekali już na niego policjanci.
21-letniemu bielszczaninowi zostanie postawiony zarzut krótkotrwałego użycia cudzego pojazdu mechanicznego, za co grozi do 5 lat więzienia. Motywy oraz szczegóły całego zdarzenia wyjaśniają teraz śledczy.
ZOBACZ TAKŻE

43-latek „przemetkował” elektronarzędzia w sklepie - straty prawie 2 tys. zł

Gorący tematPrzyjechał kradzionym autem, wszedł do sklepu i ukradł wafle. Wpadł, bo "fura" nie odpaliła

Fałszywi „pracownicy spółdzielni” znów atakują. Przed Dniem Babci i Dziadka warto ostrzec seniorów

Kradzież w sklepie spożywczym i na stacji paliw. Straż Miejska ujęła sprawcę

Policja poszukuje sprawcy kradzieży z samochodu przy ul. 1 Maja w Bielsku-Białej

Chciał ukraść siedem paczek kawy. Zatrzymał go policjant po służbie
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.




