Wiadomości
- 20 września 2026
- wyświetleń: 972
Dzikie wysypisko i niebezpieczne odpady przy Legionów. Jest pomysł na rozwiązanie problemu
Dzikie wysypisko, potłuczone butelki, a według relacji mieszkańców także zużyte strzykawki i igły. Taki obraz placu parkingowego przy ul. Legionów, w rejonie skrzyżowania z ul. Piłsudskiego, przedstawiono w interpelacji radnego Michała Guzdka. Do władz miasta trafił apel o montaż monitoringu oraz zwiększenie liczby patroli Straży Miejskiej i Policji.

Problem ma dotyczyć nie tylko czystości, ale również bezpieczeństwa mieszkańców i przedsiębiorców działających w okolicy. Zgłoszenia kierowane do radnego wskazują na powtarzające się przypadki porzucania odpadów oraz przebywania w tym miejscu osób spożywających alkohol i zażywających narkotyki.
Śmieci wracają po sprzątaniu
Według informacji zawartych w interpelacji plac jest regularnie porządkowany przez służby, jednak po wywozie odpadów problem szybko powraca. W tym samym miejscu ponownie mają pojawiać się odpady wielkogabarytowe oraz śmieci niewiadomego pochodzenia.
Sytuacja ma generować kolejne koszty związane z koniecznością sprzątania terenu. Zdaniem radnego samo okresowe usuwanie odpadów nie rozwiązuje problemu, jeśli sprawcy pozostają bezkarni.
Jeszcze poważniejsze są zgłoszenia dotyczące rodzaju znajdowanych odpadów. Wśród śmieci mają pojawiać się potłuczone butelki po alkoholu, a także zużyte strzykawki i igły. Te ostatnie stanowią szczególne zagrożenie dla osób przebywających w pobliżu, zwłaszcza jeśli odpady pozostają niezabezpieczone.
Mieszkańcy i przedsiębiorcy skarżą się na wandalizm
Problem ma dotyczyć również zachowania osób przebywających w rejonie placu. Według relacji mieszkańców i przedsiębiorców dochodzi tam do aktów wandalizmu oraz ingerowania w przyległe tereny.
Osoby przebywające na placu mają przechodzić na tereny należące do lokalnych przedsiębiorców, pozostawiać tam śmieci, niszczyć elementy infrastruktury i dewastować znajdujące się tam przedmioty.
W efekcie mieszkańcy i osoby prowadzące działalność gospodarczą mają czuć się coraz mniej bezpiecznie. W interpelacji podkreślono, że dotychczasowe, okazjonalne interwencje i sprzątanie nie przynoszą trwałego efektu.
Kamera i więcej patroli
Michał Guzdek zwrócił się do władz miasta o rozważenie montażu stałej kamery miejskiego monitoringu, która obejmowałaby swoim zasięgiem plac. Monitoring miałby pomóc w identyfikowaniu osób podrzucających odpady oraz sprawców ewentualnych aktów wandalizmu.
Drugim postulatem jest zwiększenie liczby patroli Straży Miejskiej we współpracy z Policją. Chodzi o regularne kontrole, szczególnie w godzinach popołudniowych, wieczornych i nocnych.
Radny zwrócił się również o ponowne uprzątnięcie terenu. Szczególnej uwagi wymagać ma bezpieczne usunięcie i utylizacja ewentualnych odpadów niebezpiecznych, w tym zużytych strzykawek i igieł.
Władze miasta mają teraz odpowiedzieć, czy możliwy jest montaż monitoringu, jakie działania mogą zostać podjęte przez służby oraz kiedy teren zostanie ponownie uporządkowany. Celem ma być nie tylko usunięcie obecnych odpadów, ale przede wszystkim ograniczenie przypadków ich ponownego podrzucania.
ZOBACZ TAKŻE
Zbierasz liście i gałęzie, a później je spalasz? Uważaj, możesz dostać grzywnę
Zabytkowa kamienica obok ratusza niszczeje. To ostatni taki budynek w tej okolicy
„Siła i Piękno” w Bielsku-Białej. Uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej wyjdą na wybieg
Bielsko-Biała kupi specjalistyczną koparko-ładowarkę. Ma służyć ochronie ludności
Gorący tematNie 100, a blisko 380 mln zł! Tyle ma kosztować nowa Banialuka i „Zielona Biblioteka”
Psi park czy pumptrack? Spór o Bulwary - mieszkańcy protestują przed głosowaniem
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.











