Wiadomości
- 15 sierpnia 2026
- wyświetleń: 1530
[FOTO] Dziki wchodzą na prywatne posesje przy ul. Borowej. Mieszkańcy boją się o bezpieczeństwo
Mieszkańcy ul. Borowej w Bielsku-Białej od kilku miesięcy mierzą się z powtarzającym się problemem dzików, które wchodzą na prywatne posesje. Zwierzęta pojawiają się zarówno w dzień, jak i w nocy, niszczą ogrodzenia i ogrody, a przede wszystkim budzą obawy o bezpieczeństwo mieszkańców.
Sprawą zainteresował się Roman Matyja, który skierował do prezydenta miasta interpelację w tej sprawie. Jak wynika z przekazanych informacji, szczególnie często dziki pojawiają się w rejonie posesji przy ul. Borowej 13 i 17 oraz na sąsiednich nieruchomościach.
Zwierzęta przedostają się na działki, uszkadzają ogrodzenia wykonane z siatki i niszczą ogrody. Uszkadzana jest m.in. kora drzew owocowych, a dziki zjadają również owoce, takie jak porzeczki czy maliny.
Zdaniem mieszkańców szkody w ogrodach nie są jednak największym problemem. Znacznie większe obawy budzi fakt, że dziki pojawiają się bezpośrednio na podwórkach. W takich sytuacjach mieszkańcy mieli być zmuszeni do pozostawania w domach lub opuszczania podwórek w obawie przed kontaktem ze zwierzętami.
Jak opisuje Roman Matyja, sytuacja stała się na tyle poważna, że niektórzy mieszkańcy przed wyjściem z domu sprawdzają najpierw, czy w pobliżu nie ma dzików.
Mieszkańcy próbują zabezpieczać posesje
Mieszkańcy na własną rękę próbują ograniczyć możliwość przedostawania się zwierząt na swoje działki. Wzmacniają ogrodzenia deskami, stosują maty zapachowe i urządzenia emitujące dźwięki. Jeden z mieszkańców zamontował wzdłuż ogrodzenia dodatkowe zabezpieczenie wykonane z metalowych rusztowań warszawskich.
Jak wynika z interpelacji, rozwiązania te nie przynoszą jednak oczekiwanych efektów. Dziki nadal przedostają się na posesje.
Mieszkańcy wskazują, że zwierzęta pojawiają się od strony Doliny Gościnnej oraz terenów pozostających w zarządzie Zieleni Miejskiej. Zwracają uwagę, że wcześniej, gdy na tym terenie regularnie pracowali pracownicy Zieleni Miejskiej, problem miał być znacznie mniejszy.
Radny chce pilnych działań miasta
Roman Matyja zwrócił się do prezydenta Bielska-Białej o przeprowadzenie pilnej wizji lokalnej w rejonie ul. Borowej, szczególnie w pobliżu posesji nr 13 i 17.
Chce również ustalenia, którędy dokładnie dziki przedostają się w kierunku zabudowań oraz zastosowania trwałych i profesjonalnych zabezpieczeń. W interpelacji znalazł się także apel o współpracę z właściwymi służbami i instytucjami.
Radny oczekuje ponadto informacji, jakie konkretne działania zostaną podjęte, aby poprawić bezpieczeństwo mieszkańców oraz w jakim terminie mogą zostać zrealizowane.
ZOBACZ TAKŻE
Usługi opiekuńcze MOPS trafią do organizacji pozarządowej? Są obawy pracowników. Są pytania radnego
15 mln zł rocznie na drogi osiedlowe. Jest pomysł na specjalny fundusz
Miasteczko Ruchu Drogowego na Błoniach jest zaniedbane. „Jaki przykład dajemy dzieciom?”
Bielsko-Biała potrzebuje nowych mieszkań komunalnych? Padły konkretne pytania do władz miasta
Oświadczenie w sprawie SP nr 9. Prezydent rozwiewa wątpliwości dotyczące reorganizacji szkoły
Filip z Jaworza potrzebuje pomocy. Każdego dnia walczy o większą samodzielność
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.












