Wiadomości

  • 30 lipca 2026
  • wyświetleń: 1248

Na co dzień ratuje innych. Teraz ratownik GOPR szuka pomocy dla swojej rocznej córeczki z rakiem

W czerwcu 2026 roku rodzina 17-miesięcznej Flory Jagieły usłyszała diagnozę, która całkowicie zmieniła ich życie. Dziewczynka choruje na gwiaździaka włosowatokomórkowego, czyli nowotwór rdzenia kręgowego. Guz jest zlokalizowany w odcinku piersiowym kręgosłupa i ze względu na swoje położenie oraz rozmiar nie może zostać bezpiecznie usunięty operacyjnie. Teraz Florka przechodzi chemioterapię i każdego dnia walczy o sprawność. Jej tata, ratownik GOPR, który na co dzień pomaga ludziom w trudnych i niebezpiecznych sytuacjach, dziś sam zwraca się do innych z prośbą o pomoc dla swojej córeczki.

flora jagiela 22378


Diagnoza przyszła w czerwcu. Rodzice dowiedzieli się wówczas, że ich 17-miesięczna córka zmaga się z gwiaździakiem włosowatokomórkowym (Astrocytoma pilocyticum), guzem o niskim stopniu złośliwości, który umiejscowił się wewnątrzrdzeniowo na odcinku piersiowym kręgosłupa, między Th2 a Th8/10.

Choć niski stopień złośliwości nowotworu jest w tej sytuacji dobrą wiadomością, jego położenie i wielkość sprawiają, że operacja byłaby dla dziecka zbyt dużym zagrożeniem. Guz zdążył już wywołać u Florki silną skoliozę oraz zaburzenia ruchu.

Walka o zdrowie rozpoczęła się w Warszawie



Obecnie dziewczynka znajduje się pod opieką Kliniki Onkologii Instytutu „Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie. Florka ma wszczepiony cewnik centralny typu Broviac i przechodzi roczną chemioterapię. Za nią są już trzy dawki leków.

Rodzice mają nadzieję, że leczenie zatrzyma wzrost guza. Nawet jeśli terapia przyniesie oczekiwany efekt, walka o sprawność dziewczynki nie zakończy się wraz z chemioterapią.

Jeśli guz zareaguje pozytywnie, przed nami lata stałej diagnostyki aż do momentu, gdy Florka przestanie rosnąć oraz rehabilitacja, która według lekarzy będzie jej towarzyszyć przez całe życie - podkreślają rodzice.

Dziewczynkę czeka intensywna i długotrwała rehabilitacja. Konieczne mogą być również specjalistyczne terapie, sprzęt wspomagający sprawność oraz regularne dojazdy do Warszawy.

„Proszenie o pomoc nigdy nie przychodziło nam łatwo”



Rodzice Florki przyznają, że długo zastanawiali się, zanim zdecydowali się publicznie poprosić o wsparcie. Do tej pory ich profile w mediach społecznościowych pozostawały niemal całkowicie prywatne.

Dziś sytuacja jest jednak zupełnie inna. Najważniejsze jest zdrowie ich małej córki.

Patrzenie na cierpienie własnego dziecka jest dla nas ogromnie trudne, ale jej dzielność, wola walki i codzienna chęć do stawiania pierwszych kroków dają nam siłę i ogromną nadzieję - piszą rodzice.

Założyli dla Flory subkonto w Fundacji Avalon. Zebrane środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na rehabilitację, specjalistyczne leczenie, dojazdy do Warszawy oraz sprzęt, który pomoże dziewczynce utrzymać sprawność.

Każda wpłata może pomóc rodzinie w pokryciu kosztów długiej i wymagającej terapii. Równie ważne jest udostępnienie informacji o zbiórce, aby mogła dotrzeć do jak największej liczby osób.

Jak można pomóc Florze?



Tradycyjny przelew bankowy

Odbiorca: Fundacja Avalon
Numer konta: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Tytuł przelewu: Jagieła, 22378

Przelew na telefon BLIK

Numer telefonu: 666 324 328
Tytuł przelewu: Jagieła, 22378

Wpłata online lub darowizna cykliczna

fundacjaavalon.pl

SMS charytatywny



Wyślij SMS o treści: POMOC 22378 na numer 75 165.
Koszt SMS-a wynosi 6,15 zł z VAT.

1,5 proc. podatku

KRS: 0000270809
Cel szczegółowy: Jagieła, 22378

Dla rodziny każda forma wsparcia ma znaczenie. Florka ma przed sobą długą drogę, ale jej rodzice nie zamierzają się poddać. Dziś to oni proszą o pomoc, której ich córeczka potrzebuje, by móc walczyć o zdrowie, sprawność i zwyczajne dzieciństwo bez bólu.

Zac / bielsko.info

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.