Wiadomości
- 25 lipca 2026
- wyświetleń: 2336
Miasto najpierw zaprzeczyło, potem przyznało rację. Znamy los placu zabaw przy Grunwaldzkiej
Urząd Miejski w Bielsku-Białej najpierw poinformował radnych, że nie może odnieść się do sprawy zlikwidowanego placu zabaw przy skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Hetmana Jana Zamoyskiego, ponieważ teren nie należy do gminy. Dzień później magistrat przesłał jednak uzupełnienie odpowiedzi, przyznając, że po ponownej analizie ustalono, iż działka jest własnością miasta. Wyjaśniono również powody likwidacji urządzeń.

Sprawa dotyczy placu zabaw znajdującego się na skwerze przy skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Hetmana Jana Zamoyskiego. Mieszkańcy okolicy zwrócili uwagę na usunięcie huśtawki i niewielkiej karuzeli, z których przez lata korzystały dzieci z pobliskich bloków. W ich imieniu interpelację do prezydenta miasta złożyli radni Paweł Korzondkowski i Rafał Leśków. Opisywaliśmy sprawę w artykule: Mieszkańcy chcą powrotu placu zabaw przy Grunwaldzkiej i Zamoyskiego. Radni interweniują.
W pierwszej odpowiedzi na interpelację magistrat poinformował, że wskazany plac zabaw nie jest własnością Gminy Bielsko-Biała ani nie znajduje się w zarządzie Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. W związku z tym urząd stwierdził, że nie ma podstaw do zajmowania stanowiska w tej sprawie.
Już dzień później do radnych trafiło jednak uzupełnienie odpowiedzi. Urząd poinformował, że po ponownej analizie stanu własnościowego ustalono, iż teren, na którym znajdował się plac zabaw, stanowi jednak własność Gminy Bielsko-Biała.
Magistrat wyjaśnił jednocześnie, że urządzenia zostały usunięte z powodu złego stanu technicznego i nie nadawały się do dalszego użytkowania. Dodatkowym problemem było bezpośrednie sąsiedztwo drogi oraz parkingu.
Jak wskazano w piśmie, aby plac zabaw mógł nadal funkcjonować zgodnie z obowiązującymi normami bezpieczeństwa, konieczna byłaby nie tylko wymiana urządzeń, ale również wykonanie bezpiecznej nawierzchni oraz montaż ogrodzenia. Szacunkowy koszt takich prac wyniósłby około 40 tys. zł.
Zdaniem miasta byłby to znaczący wydatek, biorąc pod uwagę, że plac składał się jedynie z dwóch urządzeń. W odpowiedzi zwrócono również uwagę, że w odległości około 40 metrów, po drugiej stronie ulicy, znajduje się inny niewielki plac zabaw, a około 200 metrów dalej, przy ul. Grunwaldzkiej 50, funkcjonuje większy, ogólnodostępny i bezpieczny plac wyposażony w liczne urządzenia.
Magistrat poinformował także o planach dotyczących tego miejsca. Teren po zlikwidowanym placu zabaw ma zostać zagospodarowany jako zieleń urządzona z nowymi nasadzeniami drzew i krzewów. Według urzędu ma to wpisywać się w działania miasta na rzecz zwiększania powierzchni terenów zielonych oraz poprawy estetyki przestrzeni publicznej.
ZOBACZ TAKŻE
Zmiany w kursowaniu autobusów. Rusza przebudowa pętli na Polskich Skrzydeł
Co słychać na Piastowskiej? Miasto: prace idą zgodnie z harmonogramem
Co słychać na Akademii Umiejętności? Prace idą zgodnie z harmonogramem
Mieszkańcy alarmują od 6 lat. Zapadnięty chodnik przy ul. Jaworzańskiej wciąż nienaprawiony
Coraz gorszy stan ul. Leopolda Staffa. Jest wniosek o pilny remont
[FOTO] Nowa murawa coraz bliżej. Zobaczcie, jak obecnie wygląda boisko na Stadionie Miejskim
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







