Wiadomości

  • 27 czerwca 2026
  • 30 czerwca 2026
  • wyświetleń: 5131

Bielskie mury miejskie we wspomnieniach doktora Kaluzy

Jednym z najstarszych zachowanych zabytków miasta są jego mury. Przez setki lat były świadkami różnych wydarzeń, od tych wzniosłych do najbardziej tragicznych. Ich historia jest ciekawa, choć nie wszystkim znana. Przyjrzyjmy się ustaleniom dra Kaluzy, który wspominał je w latach 60. ubiegłego stulecia.

Bielskie mury miejskie we wspomnieniach doktora Kaluzy
fot. Archiwum prywatne


Początki Bielska sięgają średniowiecza, a konkretnie Starego Bielska. Co skłoniło mieszkańców do zmiany? Słabe warunki obronne długie i płaskiej doliny Potoku Starobielskiego nie zapewniły bezpieczeństwa podczas najazdu mongolskiego w 1241. Ówcześni osadnicy, którzy przybyli na te tereny wskutek kolonizacji z ziem niemieckich, zdecydowali się przenieść na teren o charakterze bardziej tarasowym, przeciętym w wielu miejscach przypominającymi wąwozy wcięciami, który zakończony był pagórkowatym podnóżem pasma górskiego. Osadę zaczęto rozwijać między 1250 a 1310 rokiem. W opisie geograficznym z 1327 roku znajdowało się Bielsko, ale jako miasto nieufortyfikowane. Nie posiadało murów miejskich, ani też żadnego zamku. Istnienie zbójeckiej rezydencji czy też myśliwskiego pawilonu należy odrzucić.

Erwin Hanslik wyraźnie podkreślał, że początki miasta wiążą się z rynkiem, który jako pierwszy został wytyczony i wykorzystywany w celach handlowych. Jego układ odróżniał miasto od wsi, natomiast jego mieszkańcy byli jednocześnie właścicielami okoliczny pól, trudniąc się zasadniczo rolnictwem. Mury wokół miasta musiały być gotowe początkiem XV wieku, o czym świadczy dokument z 1424 roku. Wedle aktu w tym czasie mur już istniał. Budując mury okalające miasto starano się w pełni wykorzystać ukształtowanie terenu. Istotne było w tej kwestii strome zbocze od frontowej strony zamku i ulicy Orkana (niem. Kohlengasse), gdzie znajdowała się fosa zamkowa oraz potok Niper, a także nierówne wąwozy przy dzisiejszej ulicy Sikorskiego (niem. Zenneberg) oraz Waryńskiego (niem. Schulgraben).

Porównując to z dzisiejszą mapą, mury miejskie przebiegały zatem następująco: na rogu wzgórza zamkowego i zamku zlokalizowana była ważna dla ruchu w kierunku Polski brama wschodnia. Następnie wykorzystując wzgórze zamkowe, biegły wzdłuż fosy zamkowej do ulicy Schodowej (niem. Staffelgasse), a następnie dalej otaczały kościół oraz cmentarz biegnąc ulicą Sikorskiego aż do początku Sobieskiego (niem. Josefstrasse). W pobliżu ulicy Świętej Trójcy znajdowała się brama zachodnia, która stanowiła ważny punkt łączący z sąsiednią osadą. Ówcześni mieszkańcy utrzymywali silne więzi z macierzystą miejscowością, gdyż łączyły ich wspólne pastwiska położone przed miejskimi murami. Następnie mur skręcał w Waryńskiego i schodził stromo w kierunku Orkana. Tam ponownie tarasowe ukształtowanie terenu wykorzystano prowadząc go dalej do bramy wschodniej. Prawdopodobnie istniały także przynajmniej dwie mniejsze bramy. Jedna prawdopodobnie wychodziła na ulicę Sikorskiego prowadząc na Wzgórze, druga na Orkana przy Słowackiego (niem. Bauerngasse) lub przy Krętej (niem. Schneckenberg).

Bielskie mury miejskie we wspomnieniach doktora Kaluzy
fot. Archiwum prywatne


W ten sposób mur zamkowy okalał 67 domostw znajdujących się w jego obrębie. Mur z pewnością był w stanie odpierać drobne najazdy, jednak nie był w stanie oprzeć się dużym atakom. Widmo poważnego oblężenia skutkowało zwykle otwarciem bram ze wszystkimi negatywnymi skutkami dla mieszkańców miasta. Przykładem tego może być wojna trzydziestoletnia (1618-1648), podczas której Bielsko zostało splądrowane i spalone zarówno przez wojska szwedzkie, jak i żołnierzy cesarskich. Do 1661 roku Bielsko było napadane także przez polskich starostów, aż do momentu, gdy bielszczanie stawili skuteczny opór. Tutaj najpewniej chodzi o ówczesnego właściciela dóbr łodygowickich - Stanisława Warszyckiego, który także w polskiej kulturze posiada negatywną prasę, np. legenda zamku Ogrodzieniec. Warszycki kłócił się ze wszystkimi sąsiadami. Klinem między jego posiadłościami, w skład których wchodziły Mikuszowice Krakowskie oraz Bystra Krakowska były tereny należące do dóbr bielskich. Wykorzystując słabą sytuację Bielska, Warszycki zajął w 1644 roku Mikuszowice Śląskie, Bystrą Śląską oraz kluczowy dla mieszczan las. Następnie zbudował tam fortyfikacje chroniąc się przed potencjalnym odbiciem tych terenów. Sytuacja ta trwała do 1661 roku, kiedy to cesarskie grupy operacyjne odebrały siłą tereny zabrane przez kłótliwego szlachcica, a następnie zniszczyły doszczętnie zbudowane przez niego szańce.

Największe spustoszenie należy przypisać Kurucom, czyli węgierskim antyhabsburskim powstańcom, którzy wtargnęli w 1682 roku do miasta i plądrując je oraz mordując wielu mieszkańców. Kolejnym problemem okazali się w 1812 roku żołnierze Napoleona, którzy rozbici przez Rosjan różnymi drogami trafiali do Bielska, przynosząc ze sobą zarazy - przede wszystkim dżumę. To wszystko działo się wewnątrz murów miejskich, tymczasem były one świadkiem rozwoju miasta na terenach poza znajdujących się poza nimi. Pierwsze podmiejskie osady pojawiły się w pobliżu zachodniej bramy, gdyż wedle dokumentu z 1489 roku, zagospodarowanie pastwisk pod budowę domów stało się możliwe. W 1572 roku natomiast, mieszkańcy przedmieść zostali prawnie zrównani z dotychczasowymi mieszkańcami Bielska.

Do lat 90. XIX wieku znaczne fragmenty murów miejskich pozostawały nienaruszone, w tym mur wschodni poniżej zamku. Wskutek intensywnych i długotrwałych opadów deszczu, został on jednak podmyty i osunął się. W jego miejsce, wzdłuż zasypanej fosy (dawniej Młynówki), wybudowano sklepy, wykorzystując przy tym dawną fasadę zamku i nadając nowy charakter. Przy ulicy Schodowej pojawił się dom Carla „Allegri” Mikschego, a także zbudowano schody prowadzące do kościoła katolickiego. Właściwie tylko od strony ulicy Orkana zachowały się pozostałości muru, które przetrwały obie wojny światowe. Przy ulicy Krętej dawny ogród rodziny Steffan rozciągał się do narożnika murów, natomiast cień na miejskie mury rzucała zieleń z ogrodu rodziny Kupka, która mieszkała już na Dolnym Przedmieściu wznoszony nad potokiem Niper.

Bibliografia:
Heimatjahrbuch Ostsudetenland, Inning 1962.
W. Kuhn, Geschichte der deutschen Sprachinsel Bielitz (Schlesien), Stuttgart 1981.
F. Lenczowski, Materiały do dziejów miasta Żywca od XV do XVIII wieku, Kraków 1957.
A. Komoniecki, Dziejopis żywiecki
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Historyczne ciekawostki" podaj

Historyczne ciekawostki

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Historyczne ciekawostki" podaj

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.