Wiadomości

  • 26 kwietnia 2026
  • 27 kwietnia 2026
  • wyświetleń: 5358

12 tysięcy widzów na trasie. Wyścigi motocyklowe w przedwojennym Bielsku

To była jedna z tych imprez, które potrafiły zatrzymać miasto. W maju 1938 roku ulicami Bielska przejechali najlepsi motocykliści z Polski i zagranicy, a według ówczesnej prasy zawody oglądało nawet 12 tysięcy osób. Trasa prowadziła przez samo centrum miasta, a wyścigowi towarzyszyły ulewny deszcz, defekty maszyn, groźne wypadki i sportowa rywalizacja z wyraźnym polsko-niemieckim tłem.

Wyścig motocyklowy ulicami Bielska - 29.05.1938 · fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wyścig motocyklowy ulicami Bielska - 29.05.1938


Wyścigi motocyklowe ulicami Bielska organizowano w latach trzydziestych kilkukrotnie. Były to wydarzenia duże, widowiskowe i bardzo popularne, przyciągające publiczność nie tylko z Bielska, ale także z Górnego Śląska i Krakowa. Jedna z największych takich imprez odbyła się 29 maja 1938 roku, kiedy Bielsko-Bialski Klub Motocyklowy wspólnie z Motocyklowym Klubem Związku Strzeleckiego zorganizowały ogólnopolski wyścig ulicami miasta.

O randze wydarzenia świadczyła już sama lista zgłoszonych zawodników. Prasa zapowiadała udział czołowych motocyklistów, w tym takich nazwisk jak Baron, Jung, Langier, Korytyński, Bathelt, Hennek czy Błamowski. Ostatecznie, według relacji „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z 31 maja 1938 roku, na starcie stanęło 19 zawodników spośród 30 zgłoszonych. Wśród nich byli także motocykliści zagraniczni, m.in. wiedeńczycy Novotny, Link i Czerny.

Wyścig motocyklowy ulicami Bielska - 29.05.1938
Wyścig motocyklowy ulicami Bielska - 29.05.1938 · fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe


Trasa liczyła 2280 metrów i prowadziła przez ścisłe centrum miasta. Start znajdował się naprzeciw dworca kolejowego, a motocykliści jechali ulicami Legionów (obecna ul. 3 Maja), Pierackiego (obecna ul. Słowackiego), Sixta, Mickiewicza i Piastowską do mety. Zawody rozgrywano w trzech kategoriach: 250, 350 i 500 ccm. Liczba okrążeń zależała od klasy motocykla - w kategorii 350 ccm zawodnicy mieli do pokonania 30 okrążeń, czyli 6840 metrów według ówczesnego zapisu prasowego, natomiast w kategorii 500 ccm 40 okrążeń, czyli 9120 metrów.

Nie były to jednak spokojne zawody. Tuż przed startem nad Bielskiem przeszedł ulewny deszcz, który sprawił, że nawierzchnia stała się śliska. Dla motocyklistów oznaczało to ogromne ryzyko, szczególnie na ostrych zakrętach. W kategorii 250 ccm nikt nie ukończył biegu - zawodnicy wycofali się z powodu defektów maszyn. Prasa odnotowała również, że z powodu śliskiej nawierzchni wycofała się m.in. wiedeńska zawodniczka Novotny.

Największe emocje wzbudziły biegi w kategoriach 350 i 500 ccm. W klasie 350 ccm zwyciężył Link z Wiednia na motocyklu Norton, osiągając przeciętną prędkość 61,4 km/h. Za nim uplasowali się Jung z Bielska oraz Korytyński, także reprezentujący bielski klub. W najcięższej kategorii 500 ccm walka była szczególnie zacięta. Jak relacjonował „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, przez pierwsze 15 okrążeń trwał pojedynek między Czernym a Batheltem. Ostatecznie zwyciężył Czerny z Wiednia na motocyklu AJS, przed Batheltem z Bielska i Dąbrowskim z Gdyni.

Wyścig motocyklowy ulicami Bielska - 29.05.1938
Wyścig motocyklowy ulicami Bielska - 29.05.1938 · fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe


Wyścig miał też swoją dramatyczną stronę. W czasie treningu doszło do dwóch groźnych wypadków. Borek-Gostyński z Poznania wjechał na latarnię, rozbił maszynę i doznał kontuzji. Jeszcze poważniej ucierpiał Henryk Falkowski z Gdyni, który uderzył w sznur zamykający ulicę, upadł i - jak pisała prasa - złamał obie nogi oraz mocno poturbował głowę. Został przewieziony do szpitala.

Mimo trudnych warunków zawody oceniono jako sprawnie zorganizowane. „Siedem Groszy” pisało, że wyścig obserwowało około 12 tysięcy osób, a organizacja była „bardzo dobra”. Inne gazety podawały nieco niższą liczbę publiczności - około 10 tysięcy, a „Ilustrowany Kuryer Codzienny” wspominał o około 5 tysiącach widzów, zaznaczając jednak, że na frekwencję wpływ miał deszcz.

Ciekawy dopisek pojawił się w relacji „Życia Polskiego” z 3 czerwca 1938 roku. Gazeta chwaliła organizację, ale jednocześnie zaznaczała, że nie wszyscy spełnili oczekiwania organizatorów, bo „za dużo było amatorów na gapę”. Jeszcze mocniej wybrzmiewała końcowa uwaga autora, który pisał, że prasa „spod wiadomego znaku” - zarówno polska, jak i niemiecka - była niezadowolona, bo mieszała sprawy polityczne ze sportem. To drobne zdanie dobrze pokazuje atmosferę Bielska końca lat trzydziestych, miasta pogranicza, w którym nawet zawody motocyklowe mogły być odczytywane przez pryzmat narodowych napięć.



Po zawodach odbyło się rozdanie nagród na strzelnicy. Były też defilada organizacji sportowych, zawody strzeleckie i marszowe oraz zabawa. Dziś te relacje brzmią jak obraz zupełnie innego miasta - Bielska, w którym motocykle ścigały się ulicami w centrum maista, tłumy stały przy trasie, a nazwiska najlepszych zawodników trafiały do gazet w całej Polsce.

Źródła:
  • „Ogólnopolski wyścig motocyklowy ulicami Bielska”, Siedem Groszy, nr z 21 maja 1938 r.
  • „12.000 widzów na ulicach Bielska. Czerny (Wiedeń) najlepszym motocyklistą”, Siedem Groszy, nr z 30 maja 1938 r.
  • „III wyścig motocyklowy ulicami m. Bielska - udaną imprezą”, Życie Polskie, nr z 3 czerwca 1938 r.
  • „W wyścigu motocyklowym w Bielsku zwyciężają wiedeńczycy”, Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr z 31 maja 1938 r.

st / bielsko.info

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.