Wiadomości
- 26 kwietnia 2026
- wyświetleń: 1774
Fontanny wracają do życia. Ale będzie to sporo kosztować
Miejskie fontanny to nie tylko ozdoba, ale też element, który nadaje przestrzeni wyjątkowy charakter. W Bielsku-Białej właśnie rozpoczął się kolejny etap dbania o te charakterystyczne miejsca, które przyciągają mieszkańców i turystów. Warto zdać sobie sprawę z tego, że ich utrzymanie kosztuje.

Władze miasta ogłosiły przetarg na eksploatację i utrzymanie w sprawności technicznej wybranych fontann.
Chodzi o obiekty zlokalizowane w różnych częściach Bielska-Białej, w tym fontannę „Neptun” i studnię na Starym Rynku, „Syrenkę” przy ul. Przechód Schodowy, „Reksia” w rejonie mostu nad rzeką Białą, a także trzy fontanny w parku przy ul. Juliusza Słowackiego: „Dmuchawiec”, „Wulkan” i „Castello Re”. Na liście znalazły się również „Mały Satyr” przy murze Zamku Sułkowskich oraz fontanna na Placu Wojska Polskiego.
Zakres prac obejmuje pełną opiekę nad tymi obiektami przez cały rok. To nadzór nad fontannami w okresie zimowym, przygotowanie ich do sezonu, uruchomienie, bieżące utrzymanie oraz ponowne zabezpieczenie na czas spoczynku.
Na realizację zadania miasto przeznaczyło 160 tysięcy złotych. Do przetargu zgłosiły się cztery firmy, jednak tylko jedna zmieściła się w zaplanowanym budżecie, przedstawiając ofertę na poziomie 147 897 złotych.
ZOBACZ TAKŻE
Wiosenne porządki w mieście. Fontanna Reksia czeka na naprawę
Mieszkańcy Wapienicy chcą publicznej toalety w Lesie Komunalnym przy ul. Telimeny
190 tysięcy złotych za serwis miejskich szaletów
Nowe lodowisko obok Hali Pod Dębowcem póki co tylko w sferze pomysłów
Z ulic zniknęły setki szpecących reklam
"Chaszcze" na rondzie przy ul. Gościnnej i Kolistej zamiast łąki kwietnej
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.









