Wiadomości
- 12 kwietnia 2026
- 16 kwietnia 2026
- wyświetleń: 8251
Chcą spalarni? Petycja trafiła do Ratusza. Mamy stanowisko mieszkańców Wapienicy
W Bielsku-Białej pojawiła się petycja, która wywołuje dyskusję o tym, jak miasto powinno gospodarować odpadami komunalnymi. Dokument trafił na biurka władz i zawiera konkretne żądania dotyczące działań samorządu oraz funkcjonowania spółek odpowiedzialnych za odbiór i zagospodarowanie śmieci.

Autor petycji zwraca między innymi uwagę na jego zdaniem zbyt wysokie koszty wywozu odpadów i wskazuje, że mogły one przekraczać ceny rynkowe nawet o minimum 40 procent.
W dokumencie pojawia się również pytanie o brak upublicznienia uchwały dotyczącej przeznaczenia zysku netto za rok 2024 w spółce ZGO Bielsko-Biała S.A. Autor petycji domaga się wyjaśnienia, co stało się z tymi środkami oraz dlaczego nie zostały przedstawione mieszkańcom w przejrzysty sposób.
Najbardziej zdecydowanym postulatem jest jednak wezwanie do podjęcia pilnych prac nad budową spalarni odpadów. Według autora to rozwiązanie ma być konieczne dla zagospodarowania śmieci nienadających się do recyklingu, które obecnie trafiają na składowiska i mogą negatywnie wpływać na środowisko.
W uzasadnieniu petycji pojawiają się także odniesienia do problemów systemu recyklingu, gdzie znacząca część posegregowanych odpadów nie nadaje się do ponownego przetworzenia. Autor wskazuje, że dotyczy to między innymi papieru z powłokami, plastiku oraz tekstyliów, które mimo oznaczeń często nie mogą być ponownie wykorzystane.
Petycja porusza więc zarówno kwestie finansowe, organizacyjne, jak i środowiskowe. Jej treść pokazuje, że temat gospodarki odpadami w Bielsku-Białej wciąż budzi emocje i może stać się początkiem szerszej debaty o kierunku dalszych działań miasta.
Do tematu wrócimy gdy bielscy samorządowcy zajmą stanowisko w tej sprawie.
W międzyczasie do sprawy odnieśli się najważniejsi zainteresowani, czyli mieszkańcy Wapienicy, którzy przedstawili swoje stanowisko, publikujemy je w całości na naszym portalu.
Dzień dobry,
jako społeczność STOP spalarni śmieci w Bielsku-Białej przesyłamy nasze stanowisko w sprawie ostatnich doniesień medialnych oraz słowa zaniepokojenia wielu mieszkańców, którzy w liczbie 20 446 osób opowiedzieli się przeciwko budowie takiej instalacji w naszym mieście.
Ile waży słowo prezydenta?
W ostatnim czasie przestrzeń publiczną w Bielsku-Białej zdominowały informacje o rzekomej petycji dotyczącej budowy spalarni odpadów. Po dokładnym sprawdzeniu faktów wyjaśniamy, że cały temat jest wywołany pismem jednego z mieszkańców, które to pismo skierowane do Ratusza zawiera szereg pytań:
- jak skonsumowano dywidendę od PreZero o wysokości uwaga -2mln 555tys.700zł
- dlaczego przepłacono spółce PreZero stawkę za wywóz śmieci
- co się stało z zyskami ZGO w wysokości 227tys.959zł i dlaczego tych zysków Ratusz nie upublicznił
oraz inne tematy - wszystkie dotyczą (nie)prawidłowości na linii Ratusz-ZGO-PreZero-pieniądze.
Choć w treści na końcu pisma faktycznie pojawiło się pytanie o spalarnię, tylko ten temat został błyskawicznie podchwycony i nagłośniony przez różne media. O powyższych pytaniach dotyczących finansów zapomniano i je przemilczano.
W obliczu tak nienaturalnie wykreowanego tematu spalarni musimy przypomnieć o faktach, które powinny być fundamentem działań władz.
Prezydent publicznie zadeklarował uznanie woli mieszkańców wyrażonej w referendum z 2023 roku, w którym Bielszczanie jednoznacznie sprzeciwili się tej inwestycji.
Co więcej, Rada Miejska przyjęła uchwałę intencyjną dotyczącą przywrócenia w planie zagospodarowania przestrzennego dla Wapienicy zapisów uniemożliwiających budowę takiej instalacji.
Z niecierpliwością oczekujemy na realizację tej decyzji i będziemy pilnować, aby projekt jak najszybciej trafił pod głosowanie na sesji, co stanie się ostatecznym sprawdzianem prawdziwych intencji prezydenta.
Drodzy mieszkańcy! Argumenty przeciwko budowie spalarni w naszym mieście pozostają niezmienne i niezwykle silne. Doświadczenia innych miast pokazują jasno, że taka inwestycja wcale nie obniża rachunków - wręcz przeciwnie, opłaty dla mieszkańców rosną. Potwierdził to zresztą kilka lat temu sam prezydent podczas jednego ze spotkań, przyznając, że spalarnia nie będzie mieć związku z obniżeniem opłat za gospodarowanie odpadami. Nie ma więc mowy o pozytywnym wpływie na portfele Bielszczan. Ostatni przykład - Warszawa, Olsztyn - tam ceny za odbiór odpadów systematycznie rosną mimo spalarni.
Warto również podkreślić, że spalarnia w naszym mieście nie ma szans, aby rozwiązać najpilniejsze problemy, takie jak uciążliwe odory czy przepełniające się wysypisko. Wiąże się za to z realnym ryzykiem dla zdrowia i środowiska. Bielsko-Biała, położona w specyficznej górskiej niecce, jest szczególnie narażona na kumulację zanieczyszczeń, a spaliny z takiej instalacji tylko pogorszyłyby jakość powietrza, którym wszyscy oddychamy.
Na koniec pozostaje kwestia ogromnych kosztów jakie ponoszą miasta, gdzie buduje się spalarnie. Obecnie byłoby to blisko miliarda złotych. Tak wielkie zobowiązania finansowe zawsze obciążają mieszkańców - czy to poprzez zwiększone podatki, czy poprzez rezygnację z innych ważnych inwestycji, na które nie będzie pieniędzy bo podatki byłyby skierowane na spłatę kredytu.
Apelujemy do władz miasta o realne respektowanie woli mieszkańców, inwestowanie w nowoczesne, przyszłościowe rozwiązania i niezwłoczne podjęcie decyzji o powrocie do poprzedniego planu zagospodarowania przestrzennego.
Słowo dane mieszkańcom powinno mieć swoją wartość. Zwłaszcza słowo prezydenta.
z poważaniem
Inicjatywa Obywatelska STOP spalarni śmieci w Bielsku-Białej.
jako społeczność STOP spalarni śmieci w Bielsku-Białej przesyłamy nasze stanowisko w sprawie ostatnich doniesień medialnych oraz słowa zaniepokojenia wielu mieszkańców, którzy w liczbie 20 446 osób opowiedzieli się przeciwko budowie takiej instalacji w naszym mieście.
Ile waży słowo prezydenta?
W ostatnim czasie przestrzeń publiczną w Bielsku-Białej zdominowały informacje o rzekomej petycji dotyczącej budowy spalarni odpadów. Po dokładnym sprawdzeniu faktów wyjaśniamy, że cały temat jest wywołany pismem jednego z mieszkańców, które to pismo skierowane do Ratusza zawiera szereg pytań:
- jak skonsumowano dywidendę od PreZero o wysokości uwaga -2mln 555tys.700zł
- dlaczego przepłacono spółce PreZero stawkę za wywóz śmieci
- co się stało z zyskami ZGO w wysokości 227tys.959zł i dlaczego tych zysków Ratusz nie upublicznił
oraz inne tematy - wszystkie dotyczą (nie)prawidłowości na linii Ratusz-ZGO-PreZero-pieniądze.
Choć w treści na końcu pisma faktycznie pojawiło się pytanie o spalarnię, tylko ten temat został błyskawicznie podchwycony i nagłośniony przez różne media. O powyższych pytaniach dotyczących finansów zapomniano i je przemilczano.
W obliczu tak nienaturalnie wykreowanego tematu spalarni musimy przypomnieć o faktach, które powinny być fundamentem działań władz.
Prezydent publicznie zadeklarował uznanie woli mieszkańców wyrażonej w referendum z 2023 roku, w którym Bielszczanie jednoznacznie sprzeciwili się tej inwestycji.
Co więcej, Rada Miejska przyjęła uchwałę intencyjną dotyczącą przywrócenia w planie zagospodarowania przestrzennego dla Wapienicy zapisów uniemożliwiających budowę takiej instalacji.
Z niecierpliwością oczekujemy na realizację tej decyzji i będziemy pilnować, aby projekt jak najszybciej trafił pod głosowanie na sesji, co stanie się ostatecznym sprawdzianem prawdziwych intencji prezydenta.
Drodzy mieszkańcy! Argumenty przeciwko budowie spalarni w naszym mieście pozostają niezmienne i niezwykle silne. Doświadczenia innych miast pokazują jasno, że taka inwestycja wcale nie obniża rachunków - wręcz przeciwnie, opłaty dla mieszkańców rosną. Potwierdził to zresztą kilka lat temu sam prezydent podczas jednego ze spotkań, przyznając, że spalarnia nie będzie mieć związku z obniżeniem opłat za gospodarowanie odpadami. Nie ma więc mowy o pozytywnym wpływie na portfele Bielszczan. Ostatni przykład - Warszawa, Olsztyn - tam ceny za odbiór odpadów systematycznie rosną mimo spalarni.
Warto również podkreślić, że spalarnia w naszym mieście nie ma szans, aby rozwiązać najpilniejsze problemy, takie jak uciążliwe odory czy przepełniające się wysypisko. Wiąże się za to z realnym ryzykiem dla zdrowia i środowiska. Bielsko-Biała, położona w specyficznej górskiej niecce, jest szczególnie narażona na kumulację zanieczyszczeń, a spaliny z takiej instalacji tylko pogorszyłyby jakość powietrza, którym wszyscy oddychamy.
Na koniec pozostaje kwestia ogromnych kosztów jakie ponoszą miasta, gdzie buduje się spalarnie. Obecnie byłoby to blisko miliarda złotych. Tak wielkie zobowiązania finansowe zawsze obciążają mieszkańców - czy to poprzez zwiększone podatki, czy poprzez rezygnację z innych ważnych inwestycji, na które nie będzie pieniędzy bo podatki byłyby skierowane na spłatę kredytu.
Apelujemy do władz miasta o realne respektowanie woli mieszkańców, inwestowanie w nowoczesne, przyszłościowe rozwiązania i niezwłoczne podjęcie decyzji o powrocie do poprzedniego planu zagospodarowania przestrzennego.
Słowo dane mieszkańcom powinno mieć swoją wartość. Zwłaszcza słowo prezydenta.
z poważaniem
Inicjatywa Obywatelska STOP spalarni śmieci w Bielsku-Białej.
Spalarnia, biogazownia, odpady
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Spalarnia, biogazownia, odpady" podaj
Gorący tematChcą spalarni? Petycja trafiła do Ratusza. Mamy stanowisko mieszkańców Wapienicy
Spalarnia w Wapienicy: plan trafi pod obrady Rady Miejskiej po interwencji poselskiej
Likwidacja rady ds. spalarni. Kuriozalna odpowiedź prezydenta
Działała lata, teraz jest zbędna? "NIE" dla likwidacji rady ds. spalarni
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







