Wiadomości

  • 11 kwietnia 2026
  • wyświetleń: 2488

Zabytek w centrum uwagi. Co dalej z dawną drukarnią przy Grunwaldzkiej?

Stary budynek przy ul. Grunwaldzkiej 15 od lat stoi w cieniu zapomnienia, choć jego historia mocno zapisała się w dziejach miasta. To miejsce, które kiedyś tętniło życiem i pracą, dziś budzi przede wszystkim pytania o swoją przyszłość.

bielsko-biała, bielsko, miasto, dron, z góry,
fot. Łukasz Chmura / Łukasz Chmura - www.chmurabb.eu.


Obiekt ten wyróżnia się nie tylko swoją architekturą, ale przede wszystkim znaczeniem dla lokalnej historii. Przez lata był ważnym punktem na mapie przemysłowej miasta i świadkiem rozwoju poligrafii w regionie.

- Zwracam się z zapytaniem w sprawie jednego z najbardziej charakterystycznych, a zarazem najbardziej zapomnianych świadków przemysłowej potęgi naszego miasta - gmachu dawnych Bielskich Zakładów Graficznych przy ul. Grunwaldzkiej 15 - zaapelował do władz miasta radny Michał Guzdek.

Jak podkreśla, budynek ten ma wyjątkową wartość historyczną. Był ważnym miejscem dla rozwoju lokalnej poligrafii i stanowił część przemysłowej tożsamości regionu.

- Budynek ten to nie tylko zabytek architektury industrialnej z początku XX wieku. To kolebka bielskiego „czarnego rzemiosła”. To tutaj, w murach tej potężnej drukarni, biło serce lokalnej poligrafii, która obsługiwała największe fabryki „Małego Wiednia". Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z walką o polskie słowo i rozwój czytelnictwa w regionie - informuje radny.

Dziś jednak obraz tego miejsca jest zupełnie inny niż dawniej. Zamiast dumy z dziedzictwa pojawia się niepokój o jego stan i przyszłość.

- Pozostawienie tak znaczącego obiektu w stanie postępującej degradacji jest bolesną stratą dla dziedzictwa kulturowego Bielska-Białej - mówi Michał Guzdek, radny.

Stan budynku, według informacji radnego, pogarsza się z roku na rok, mimo zapowiedzi dotyczących jego rewitalizacji.

- Choć budynek znajduje się w rękach prywatnych, jego obecny wygląd - niszczejąca elewacja pokryta przypadkowym graffiti oraz brak wyraźnych postępów w zapowiadanej przed laty rewitalizacji - budzi uzasadniony niepokój mieszkańców i społeczników - informuje Michał Guzdek.


To właśnie ten niepokój skłonił radnego do zadania konkretnych pytań władzom miasta. Chodzi o działania podejmowane wobec właściciela oraz realne możliwości wsparcia tego miejsca.

- Obiekt o tak monumentalnej skali i bogatej historii nie powinien trwać w zawieszeniu, stając się jedynie tłem dla postępującej dewastacji - dopytuje przedstawiciel mieszkańców.

Do tej pory Ratusz nie zajął stanowiska w sprawie. Do tematu będziemy wracać.

raz / bielsko.info

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.