Wiadomości

  • 19 marca 2026
  • wyświetleń: 818

Mieszkańcy apelują o ochronę zieleni przy ul. Pileckiego. Trwa zbieranie wniosków

W rejonie ulic Grondysa, Pileckiego i Kolistej w Bielsku-Białej od kilku lat intensywnie rozwija się zabudowa mieszkaniowa. Powstały tam setki nowych lokali, w których zamieszkały tysiące osób. Choć rozwój tej części miasta nie jest zaskoczeniem, coraz częściej pojawiają się głosy, że odbywa się on kosztem terenów zielonych.

Wycinają las przy Pileckiego. Mieszkańcy boją się o powstanie nowej deweloperki
Wycinają las przy Pileckiego. Mieszkańcy boją się o powstanie nowej deweloperki · fot. nadesłane przez czytelnika


Dla wielu mieszkańców bliskość lasów i łąk była jednym z kluczowych argumentów przy zakupie mieszkań. Naturalne otoczenie zapewniało przestrzeń do spacerów i kontakt z przyrodą. Dziś - jak podkreślają - takich miejsc zaczyna brakować, a w ślad za rozwojem zabudowy nie idzie tworzenie infrastruktury rekreacyjnej. W okolicy nie ma parków, skwerów, ławek, ścieżek spacerowych ani innych elementów małej architektury.

Szczególne obawy budzi los około hektarowego, zalesionego terenu w pobliżu ul. Pileckiego. Działka należy do miasta i - zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego - przeznaczona jest pod intensywną zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Do tej pory obecność zwartego drzewostanu utrudniała realizację inwestycji, ponieważ przepisy wymagają zachowania odpowiedniej odległości nowych budynków od granicy lasu.

Pisaliśmy artykuł na temat obaw mieszkańców o tamtejsze tereny: "Ktoś wyciął drzewa przy Pileckiego. Jest odpowiedź Urzędu Miejskiego".

Mieszkańcy zwracają uwagę na wydarzenia z jesieni ubiegłego roku. Według ich relacji od strony ul. Pileckiego rozpoczęto wtedy wycinkę drzew. Prace miały przebiegać bardzo szybko - w ciągu tygodnia usunięto znaczną część drzewostanu, uprzątnięto teren i zakończono działania. To właśnie tempo robót wzbudziło największe podejrzenia. Dodatkowe pytania pojawiły się po nagłym utwardzeniu fragmentu ul. Pileckiego, która wcześniej była drogą gruntową. Część mieszkańców interpretuje to jako możliwe przygotowanie pod przyszłe inwestycje.

Urząd Miejski w Bielsku-Białej odnosi się jednak do tych zarzutów inaczej. Jak informuje magistrat, na wskazanym terenie nie prowadzono wycinki drzew. Jesienią wykonano jedynie prace porządkowe na niezagospodarowanym gruncie należącym do gminy. Obejmowały one usunięcie odpadów oraz samosiejek niewymagających zezwolenia, zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Mimo tych wyjaśnień mieszkańcy nie kryją obaw o przyszłość tego miejsca. Podkreślają, że teren pełni ważną funkcję przyrodniczą - jest siedliskiem ptaków i drobnych zwierząt, takich jak jeże czy salamandry, a także stanowi lokalny korytarz ekologiczny. Ich zdaniem powinien pozostać niezabudowany i służyć jako przestrzeń rekreacyjna dla okolicznych osiedli.

W odpowiedzi na potencjalne plany zabudowy rozpoczęto działania społeczne. Na osiedlach pojawiły się plakaty i ulotki zachęcające do składania wniosków do projektu planu ogólnego dla miasta. Jedną z proponowanych koncepcji jest zmiana przeznaczenia terenu na kategorię LS, czyli teren leśny, co mogłoby zabezpieczyć go przed zabudową.

Każdy mieszkaniec może włączyć się w tę inicjatywę. Wnioski można składać do 20 marca drogą mailową, podając swoje dane oraz zgłaszając uwagę dotyczącą zachowania zielonego terenu i korytarza ekologicznego.

  • sekretariat@brm.bielsko-biala.pl,
  • kaminski.sekretariat@um.bielsko-biala.pl.


Mieszkańcy liczą na szerokie zaangażowanie społeczności i otwartość władz miasta. Podkreślają, że decyzje podjęte teraz będą miały długofalowy wpływ na jakość życia w tej części Bielska-Białej.

Zac / bielsko.info

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.