Wiadomości

  • 12 marca 2026
  • 17 marca 2026
  • wyświetleń: 1616

[FOTO] Za nami „Requiem dla mojego przyjaciela” Zbigniewa Preisnera

W piątkowy wieczór najstarsza świątynia Kościół św. Stanisława w Bielsku-Białej wypełniła się muzyką i światłem, tworząc wyjątkową przestrzeń dla jednego z najbardziej poruszających utworów współczesnej muzyki filmowej. W średniowiecznych murach zabrzmiało „Requiem dla mojego przyjaciela” autorstwa Zbigniew Preisner - kompozycja poświęcona pamięci Krzysztof Kieślowski.

Za nami „Requiem dla mojego przyjaciela” Zbigniewa Preisnera 13.03.2026 r. · fot. Lucjusz Cykarski
Za nami „Requiem dla mojego przyjaciela” Zbigniewa Preisnera 13.03.2026 r.


Koncert, który odbył się 13 marca, miał szczególny wymiar. Był nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale również osobistym wspomnieniem kompozytora o wieloletnim przyjacielu i współpracowniku. Zbigniew Preisner przypomniał dramatyczne okoliczności śmierci reżysera sprzed 30 lat, nazywając ten dzień „najczarniejszym w swoim życiu”. Wspominał ich ostatnią rozmowę oraz niedokończone plany, które przerwała nagła choroba.

- To była ogromna strata nie tylko dla mnie, ale dla całej kultury - mówił kompozytor. Jak podkreślił, „Requiem dla mojego przyjaciela” powstało zaledwie trzy dni po śmierci reżysera i po raz pierwszy zabrzmiało podczas jego pogrzebu.

Utwór, wykonany pod batutą samego Preisnera, zgromadził znakomitych artystów. Na scenie wystąpili m.in. sopranistka Edyta Krzemień, Robert Crowe śpiewający męskim sopranem, bas Łukasz Konieczny, tenor Daniel Domarecki oraz kontratenor Jakub Burzyński. Towarzyszył im kameralny zespół instrumentalistów, których interpretacja podkreśliła emocjonalną głębię kompozycji.

Wypełnione do ostatniego miejsca wnętrze kościoła pogrążyło się w ciszy, w której wybrzmiewały kolejne części mszy żałobnej. Charakterystyczna, ilustracyjna muzyka Preisnera - znana z filmów Kieślowskiego - tym razem stała się opowieścią o żalu, stracie i pamięci.

Istotnym elementem wydarzenia była także oprawa wizualna. Subtelna gra świateł wydobywała detale architektoniczne świątyni i współgrała z nastrojem utworu. Na ścianach pojawiały się projekcje zdjęć i materiałów dokumentalnych związanych z reżyserem - od kadrów z planów filmowych po prywatne fotografie. Szczególne wrażenie robił portret Kieślowskiego wyświetlony na wieży kościoła.

Publiczność opuszczała świątynię wyraźnie poruszona. W rozmowach po koncercie podkreślano, że połączenie muzyki, miejsca i światła stworzyło doświadczenie niemal metafizyczne - trudne do powtórzenia w jakiejkolwiek innej przestrzeni.

Oprawę świetlną przygotowała firma Groda, a za organizację wydarzenia odpowiadało Bielskie Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej.

Zac / bielsko.info

źródło: Bielskie Centrum Kultury

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.