Wiadomości
- 27 lutego 2026
- wyświetleń: 7161
Nie Szwajcaria. To Bielsko-Biała. I historia, która znika na naszych oczach
W latach 30. XX wieku to miejsce mogło śmiało konkurować z alpejskimi pejzażami. Drewniana leśniczówka w Lipniku, położona wśród beskidzkiej zieleni, była wizytówką przedwojennego Bielska i przykładem architektury, która łączyła funkcjonalność z wyjątkową estetyką. Dziś coraz trudniej dostrzec w niej dawny blask.

Sprawę nagłaśnia Dominik Fołta, społecznik i miłośnik natury z Bielska-Białej. W emocjonalnym apelu zwraca uwagę na postępującą degradację obiektu. Jak podkreśla, o leśniczówce pisały już lokalne media, jednak bez realnego efektu. Budynek z miesiąca na miesiąc niszczeje i traci swoją wartość, nie tylko materialną, lecz przede wszystkim historyczną.
Loading...
Leśniczówka w Lipniku to coś więcej niż stary budynek w lesie. To element tożsamości miejsca, świadectwo dawnych czasów i przykład architektury, której dziś już się nie tworzy. W okresie międzywojennym Bielsko, nazywane często „małym Wiedniem”, słynęło z dbałości o detal i wysokiego poziomu urbanistyki. Leśne obiekty użytkowe również projektowano z myślą o trwałości i harmonii z otoczeniem.
Obecnie właścicielem leśniczówki jest Nadleśnictwo Bielsko. To na nim, jako zarządcy, spoczywa odpowiedzialność za stan techniczny budynku. Jednak w opinii społeczników problem ma szerszy wymiar. Pojawiają się pytania o rolę samorządu, konserwatora zabytków oraz o społeczną wrażliwość na los lokalnego dziedzictwa.
Czy obiekt ma formalny status zabytku i czy jest objęty ochroną konserwatorską? Jeśli tak, dlaczego nie widać skutecznych działań? Jeśli nie, czy nie jest to ostatni moment, by podjąć kroki w tym kierunku? To kwestie, które wymagają jasnych odpowiedzi.
Historia wielu podobnych miejsc pokazuje, że brak decyzji bywa najgorszą z możliwych opcji. Zaniechanie prowadzi do sytuacji, w której remont przestaje być opłacalny, a jedynym „rozwiązaniem” staje się rozbiórka. Wtedy dyskusja o ratowaniu dziedzictwa traci sens.
Apel o ratunek dla leśniczówki w Lipniku to nie tylko wyraz sentymentu. To pytanie o to, jak Bielsko-Biała traktuje własną historię i czy potrafi ją chronić, zanim będzie za późno.
Dziś to jeszcze zabytek wymagający pilnej interwencji. Jutro może pozostać po nim jedynie archiwalne zdjęcie z podpisem: „Tu kiedyś stała leśniczówka”.
ZOBACZ TAKŻE
Plac Żwirki i Wigury do zmiany, ale mieszkańcy pytają o parkingi. Czy będzie kompromis?
Radny chce dużego napisu „Bielsko-Biała” w centrum miasta. Instalacja ma być nową wizytówką
Willa Bartelmussa może zostać sprzedana z 70% bonifikatą. Miasto liczy na ratunek dla zabytku
Wiaty nie będzie, bo za dużo jest w mieście aktów wandalizmu
Wapienicki Manhattan (nadal!) czeka na rewitalizację
Petycja przeciwko projektowi Planu Ogólnego Bielska-Białej: „Nie planujcie miasta bez mieszkańców”
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







