
Wiadomości
- 27 lutego 2026
- wyświetleń: 1471
Viralowa prowokacja z KSeF. Aktywista z Bielska-Białej usłyszał zarzuty od skarbówki
Kilkunastosekundowe nagranie opublikowane w mediach społecznościowych wywołało ogólnopolską dyskusję o funkcjonowaniu Krajowego Systemu e-Faktur. Jego autorem jest Tomasz Sidorczuk z Bielska-Białej, lokalny społecznik znany z działań na rzecz rozwoju infrastruktury rowerowej w mieście. Tym razem postanowił przetestować w praktyce nowe rozwiązania obowiązujące od 1 lutego. Jednak za prowokację grożą mu teraz konsekwencje prawne.

W ramach eksperymentu kupił w sklepie prezerwatywy i poprosił o wystawienie faktury na dane Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, podając numer NIP tej instytucji. Na nagraniu widać reakcję pracowników, którzy po wpisaniu danych do systemu zauważają nazwę urzędu na ekranie i reagują wyraźnym zaskoczeniem. Ten moment stał się główną osią materiału.
Film w krótkim czasie osiągnął ogromne zasięgi. W ciągu pierwszej doby obejrzano go ponad 1,3 mln razy, a obecnie liczba wyświetleń sięga około 4,5 mln. Dodatkowe odsłony generowały także inne platformy społecznościowe, m.in. Facebook i X. Nagranie stało się pretekstem do szerszej dyskusji o bezpieczeństwie i potencjalnych lukach w systemie e-faktur oraz o odpowiedzialności sprzedawców za poprawność wystawianych dokumentów.
Temat został przedstawiony na łamach naszego portalu: Tomek, gość od protestów rowerowych znów w akcji... tym razem obnaża dziury w systemie KSeF.
Sprawa nie zakończyła się jednak na internetowej debacie. Tomasz Sidorczuk poinformował w kolejnym nagraniu, że został przesłuchany w Śląskim Urzędzie Celno-Skarbowym w Katowicach. Jak przekazał, przedstawiono mu zarzut podżegania do wystawienia nierzetelnej faktury.
Relacjonował, że samo przesłuchanie przebiegło spokojnie i profesjonalnie, jednak zarzut może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Zaznaczył jednocześnie, że postawienie zarzutów nie jest równoznaczne z wniesieniem aktu oskarżenia, a sprawa znajduje się na etapie czynności prowadzonych przez organy ścigania.
W swoim komentarzu określił sytuację jako „kuriozum”, wskazując, że podatek VAT od zakupionych produktów wyniósł 89 groszy. Jego zdaniem reakcja instytucji państwowych jest nieproporcjonalna do wagi sprawy, a organy zamiast analizować problem ujawniony w nagraniu, koncentrują się na ściganiu autora materiału.
Społecznik nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów i zapowiada, że w przypadku skierowania aktu oskarżenia będzie dochodził swoich racji przed sądem. Podziękował również reprezentującym go prawnikom za udzieloną pomoc.
Sprawa pokazuje, że testowanie granic nowych rozwiązań cyfrowych może szybko przenieść się z mediów społecznościowych na grunt odpowiedzialności karno-skarbowej. Jednocześnie rodzi pytania o praktyczne funkcjonowanie systemu e-faktur i zakres odpowiedzialności zarówno wystawców dokumentów, jak i osób inicjujących takie działania.
Loading...
ZOBACZ TAKŻE

Stabilny początek roku na rynku pracy. 156 ofert w Bielsku-Białej

ZUS rozpoczął przyjmowanie wniosków o 800 plus na nowy okres świadczeniowy

21 marcaSobotnia Giełda Staroci na placu Wojska Polskiego już w najbliższą sobotę

Spór wokół Placu Wojska Polskiego. Petycja mieszkańców kontra władze miasta

Gorący temat[FOTO] Koniec pewnej epoki. Księgarnia Klimczok znika z mapy miasta

Miasta nie stać na ulgi dla rodzin wielodzietnych? Nie będzie mniejszych opłat za śmieci
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.


