
Wiadomości
- 25 lutego 2026
- wyświetleń: 408
Przyroda zamiast betonu - PROP radzi, jak naprawdę chronić przed powodzią
Do naszej redakcji zgłosiło się stowarzyszenie Las wokół miast, zwracając uwagę na rosnący problem w regionie Bielska-Białej. Chodzi o planowane inwestycje przeciwpowodziowe, które często pomijają znaczenie naturalnej retencji w krajobrazie.

Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP) wydała właśnie opinię dotyczącą środowiskowych standardów planowania inwestycji celu publicznego, analizując przykłady zabezpieczeń przeciwpowodziowych w zlewni Nysy Kłodzkiej. Choć dokument formalnie odnosi się do jednego obszaru, jego wnioski mają charakter uniwersalny i powinny być stosowane we wszystkich regionach górskich i podgórskich - w tym w okolicach Bielska-Białej.
Rada podkreśla, że zanim rozpoczną się prace nad zbiornikami przeciwpowodziowymi, konieczna jest dokładna inwentaryzacja środowiska i ocena potencjału naturalnej retencji. Priorytetem powinno być maksymalizowanie retencji naturalnej, spowalnianie spływu powierzchniowego i przywracanie terenów zalewowych. Jeśli ingerencja w koryta rzek jest nieunikniona, należy ją prowadzić w sposób minimalizujący energię wezbrań. Dopiero w dalszej kolejności można rozważać budowę zbiorników.
PROP wskazuje też, że prawo środowiskowe wymaga traktowania korzystnych dla przyrody rozwiązań jako realnych i priorytetowych alternatyw. Tzw. „nature based solutions” są często tańsze, szybsze i bardziej skuteczne niż twarda infrastruktura, a wybór metody ochrony powinien opierać się na profesjonalnej analizie, nie naciskach społeczeństwa czy polityki.
W rejonach górskich i podgórskich, gdzie presja na szybkie rozwiązania techniczne jest duża, ignorowanie naturalnych funkcji krajobrazu może prowadzić do większych szkód.
Jak podaje stowarzyszenie, "w Bielsku-Białej nadleśnictwa nie dysponują kompleksowymi opracowaniami hydrologicznymi zlewni, mimo że od lat powstają tam kolejne zbiorniki retencyjne. PROP sugeruje, że środki publiczne powinny najpierw trafiać na dokładne analizy hydrologiczno-środowiskowe całych zlewni, a dopiero potem na inwestycje budowlane".
Opinia Rady jest jednoznaczna: skuteczna ochrona przed powodzią zaczyna się od przywracania naturalnych funkcji krajobrazu, nie od betonu. Dbałość o środowisko to nie tylko postulaty ekologów - wynika wprost z prawa unijnego i polskiego.
Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie rzecznika Nadleśnictwa Bielsko, Tomasza Gewędę. Publikujemy pełną treść jego odpowiedzi
Nadleśnictwo jak najbardziej zgadza się z przedstawionymi w artykule tezami. Gospodarka wodami, a szczególnie retencja wody w krajobrazie jest bardzo ważnym zagadnieniem na styku przyrodniczych, społecznych i gospodarczych funkcji lasów. Wydana, niemal równo rok temu, opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody jest zbieżna z podstawowymi ustawowymi zadaniami gospodarki leśnej, czyli dokumentem, który powstał w 1991 roku.
Ostatnia nowelizacja instrukcji urządzania lasu daje podstawy metodyczne do wykonywania opracowań hydrologicznych. Nadleśnictwo Bielsko rozpoczyna właśnie proces przygotowania planu urządzenia lasu na kolejne 10-lecie, którego częścią będzie plan gospodarowania zasobami wodnymi.
Jak wspomniano w wypowiedzi Stowarzyszenia Olszówka, Nadleśnictwo Bielsko już od roku 2010 uczestniczy w programie Małej Retencji Górskiej, finansowanym ze środków UE. Obecnie realizowana jest już trzecia jego edycja (perspektywa finansowa 2024 - 2028).
Są to działania skierowane przede wszystkim na miejscowe zwiększanie walorów retencyjnych, spowalnianie spływu wody w potokach górskich oraz zapobieganie erozji wodnej. Działania te, oparte są na zasadach "nature based solution", czyli działania drobnoskalowego, które ma podpatrywać, wspomagać i ewentualnie usprawniać procesy naturalne.
Program ten w żaden sposób nie realizuje zadań inżynieryjnej ochrony przeciwpowodziowej, postrzeganej szeroko jako budowa sztucznych obwałowań, regulacja rzek czy budowa wielkoskalowych zbiorników przeciwpowodziowych. Ten punktowy charakter działań powoduje, iż dotychczas program ten nie był realizowany w oparciu o analizy prowadzone w skali całych zlewni, natomiast jest to możliwym kierunkiem jego rozwoju, na co wskazują między innymi jego konsultanci, którymi są eksperci m.in. z Centrum Ochrony Mokradeł.
Warto podkreślić, że działanie w skali zlewni wymaga zaangażowania wielu podmiotów - lasy na ogół pokrywają górne jej fragmenty i są niezmiernie istotne, natomiast nie zapewnią bezpieczeństwa powodziowego bez koordynacji działań na całym obszarze zlewni, zwłaszcza tym silnie zurbanizowanym.
Ostatnia nowelizacja instrukcji urządzania lasu daje podstawy metodyczne do wykonywania opracowań hydrologicznych. Nadleśnictwo Bielsko rozpoczyna właśnie proces przygotowania planu urządzenia lasu na kolejne 10-lecie, którego częścią będzie plan gospodarowania zasobami wodnymi.
Jak wspomniano w wypowiedzi Stowarzyszenia Olszówka, Nadleśnictwo Bielsko już od roku 2010 uczestniczy w programie Małej Retencji Górskiej, finansowanym ze środków UE. Obecnie realizowana jest już trzecia jego edycja (perspektywa finansowa 2024 - 2028).
Są to działania skierowane przede wszystkim na miejscowe zwiększanie walorów retencyjnych, spowalnianie spływu wody w potokach górskich oraz zapobieganie erozji wodnej. Działania te, oparte są na zasadach "nature based solution", czyli działania drobnoskalowego, które ma podpatrywać, wspomagać i ewentualnie usprawniać procesy naturalne.
Program ten w żaden sposób nie realizuje zadań inżynieryjnej ochrony przeciwpowodziowej, postrzeganej szeroko jako budowa sztucznych obwałowań, regulacja rzek czy budowa wielkoskalowych zbiorników przeciwpowodziowych. Ten punktowy charakter działań powoduje, iż dotychczas program ten nie był realizowany w oparciu o analizy prowadzone w skali całych zlewni, natomiast jest to możliwym kierunkiem jego rozwoju, na co wskazują między innymi jego konsultanci, którymi są eksperci m.in. z Centrum Ochrony Mokradeł.
Warto podkreślić, że działanie w skali zlewni wymaga zaangażowania wielu podmiotów - lasy na ogół pokrywają górne jej fragmenty i są niezmiernie istotne, natomiast nie zapewnią bezpieczeństwa powodziowego bez koordynacji działań na całym obszarze zlewni, zwłaszcza tym silnie zurbanizowanym.
ZOBACZ TAKŻE

Niebezpiecznie w parku? Radny pyta o ekspertyzy

Ciuchochaos w pełni. Walka niczym z wiatrakami

Miejskie wydatki pod lupą. Papier za ponad sto tysięcy

Śmiecą nieliczni - płacą za to wszyscy mieszkańcy

Śnieg, lód na drogach i… posypały się kary, a szykują się kolejne

Nowe lodowisko obok Hali Pod Dębowcem póki co tylko w sferze pomysłów
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.


