
Wiadomości
- 21 lutego 2026
- wyświetleń: 647
Śmiecą nieliczni - płacą za to wszyscy mieszkańcy
Porzucone worki ze śmieciami, nieznane odpady przykryte śniegiem i teren, który z miesiąca na miesiąc zamieniał się w dzikie wysypisko - z takim problemem zwrócili się mieszkańcy do radnego Konrada Łosia. Sprawa dotyczyła miejsca w rejonie ulicy Wypoczynkowej, niedaleko skrzyżowania z ulicą Jana III Sobieskiego w Wapienicy.

Bliskość zabudowań i uczęszczanego pobocza drogi sprawiała, że sytuacja budziła coraz większy niepokój.
- Zwrócili się do mnie mieszkańcy z prośbą o zainteresowanie się sprawą dzikiego, przydrożnego składowiska odpadów - mówi Konrad Łoś, radny Bielska-Białej.
Jak podkreślał w swoim wystąpieniu, teren od dawna pozostawał w nieładzie i stopniowo zamieniał się w miejsce nielegalnego składowania odpadów komunalnych. Mieszkańcy wskazywali na zagrożenie sanitarne i epidemiczne, jakie może wynikać z niekontrolowanego rozrostu wysypiska. Odpady zalegały w sąsiedztwie domów oraz tuż przy drodze, którą codziennie poruszają się piesi.
- Proszę o pilne usunięcie składowiska, uprzątnięcie terenu oraz stałe utrzymywanie go w należytym porządku - mówi przedstawiciel bielszczan.
Radny zwrócił się także o ustalenie właściciela działki i - w przypadku gdyby nie należała ona do miasta - o podjęcie działań wobec administratora gruntu.
Odpowiedź z bielskiego ratusza potwierdziła, że prace porządkowe zostały przeprowadzone zarówno na wskazanym terenie, jak i w obrębie sąsiedniej opuszczonej nieruchomości.
- Na wskazanym terenie oraz w obrębie sąsiedniej opuszczonej nieruchomości prace porządkowe zostały wykonane - informuje Adam Ruśniak, zastępca prezydenta Bielska-Białej.
Wiceprezydent zwrócił przy tym uwagę, że to kolejny przypadek nielegalnego pozbywania się odpadów i lekceważenia podstawowych zasad współżycia społecznego.
- Poprzez takie działania wszyscy ponosimy z tego tytułu znaczne koszty, a przecież wydane z budżetu gminy środki na porządkowanie terenów można by spożytkować na bardziej istotne dla mieszkańców potrzeby - podkreśla wiceprezydent.
Choć problem w tym miejscu został rozwiązany, sprawa dzikich wysypisk pokazuje, że za nieodpowiedzialne zachowanie nielicznych płacą wszyscy - nie tylko pieniędzmi, ale także pogorszeniem estetyki i bezpieczeństwa wspólnej przestrzeni.
ZOBACZ TAKŻE

Niebezpiecznie w parku? Radny pyta o ekspertyzy

Miejskie wydatki pod lupą. Papier za ponad sto tysięcy

Śnieg, lód na drogach i… posypały się kary, a szykują się kolejne

Nowe lodowisko obok Hali Pod Dębowcem póki co tylko w sferze pomysłów

Monitoring będzie, ale mobilny. Wracamy do sprawy parku przy Osiedlu Polskich Skrzydeł

"Szlifują swój kunszt w sekcji komentarzy". Rada Osiedla zaprasza na obrady
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
