Wiadomości
- 11 lutego 2026
- wyświetleń: 1798
[FOTO] Drogi dla straży zastawione autami. Osiedle Karpackie w korku (nie)bezpieczeństwa
Na Osiedlu Karpackim kierowcy regularnie parkują na drogach pożarowych. Mieszkańcy tłumaczą to brakiem miejsc postojowych, spółdzielnia nie prowadzi stałej kontroli, a straż miejska interweniuje sporadycznie. Problem jednak nie dotyczy tylko wygody - w razie pożaru lub nagłego wezwania pogotowia liczą się minuty.
Czytelniczka alarmuje
Do naszej redakcji napisała pani Olga, mieszkanka osiedla. Zwraca uwagę, że drogi pożarowe wybudowane ze środków spółdzielców są stale zajmowane przez samochody osobowe, mimo prawidłowego oznakowania.
Jak podkreśla, Straż Miejska pojawia się jedynie od czasu do czasu, a po kilku dniach sytuacja wraca do poprzedniego stanu. Jej zdaniem spółdzielnia nie interesuje się realną kontrolą przejezdności tych dróg.
Mieszkanka obawia się, że w razie pożaru służby ratunkowe mogą mieć problem z dojazdem do budynków.
Mieszkańcy: problemem nie jest zła wola
Podczas wizyty na osiedlu większość zapytanych osób wskazywała tę samą przyczynę - brak miejsc parkingowych.
Wieczorami osiedle jest całkowicie zapełnione samochodami. Wiele bloków powstawało w czasach, gdy liczba aut była wielokrotnie mniejsza. Dziś na jednego mieszkańca przypada przynajmniej jeden samochód, a często są do dwa lub trzy pojazdy.
Mieszkańcy przyznają, że parkują w miejscach niedozwolonych, bo nie mają alternatywy. Jak mówią, infrastruktura parkingowa od lat nie nadąża za rzeczywistą liczbą samochodów.
Dlaczego nowych miejsc nie przybywa
Sprawa okazuje się bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać.
Między blokami brakuje wolnej przestrzeni, a część terenów stanowi zieleń, której nie można dowolnie likwidować. Ograniczenia wynikają także z przepisów urbanistycznych i przeciwpożarowych.
W praktyce oznacza to, że spółdzielnia nie ma prostego sposobu na szybkie zwiększenie liczby miejsc postojowych.
Droga pożarowa to nie zwykły zakaz
Zastawianie drogi pożarowej nie jest jedynie wykroczeniem porządkowym. To element infrastruktury bezpieczeństwa budynku. Musi być stale dostępna dla straży pożarnej i karetek.
Samochód pozostawiony na takiej drodze może wydłużyć dojazd służb o kilka minut. W przypadku pożaru w budynku wielorodzinnym czas reakcji ma kluczowe znaczenie dla ewakuacji mieszkańców.
Pat między przepisami a rzeczywistością
Osiedle Karpackie pokazuje problem znany z wielu starszych osiedli w Polsce. Liczba pojazdów rośnie, a przestrzeń pozostaje taka sama. Mieszkańcy parkują tam, gdzie mogą, choć wiedzą, że łamią przepisy. Z kolei brak przejezdności może utrudnić akcję ratunkową.
Na razie sytuacja pozostaje nierozwiązana. Jedno jest jednak pewne - w tym sporze chodzi nie tylko o komfort parkowania, lecz przede wszystkim o bezpieczeństwo mieszkańców.
ZOBACZ TAKŻE
List czytelnikaDroższe śmieci w Bielsku-Białej. Mieszkańcy pytają: czy ten system jest sprawiedliwy?
Nietrzeźwy 67-latek leżał na ruchliwej ulicy. Interweniowali funkcjonariusze SOK i Policji
[FOTO] Tłumy w Parku Słowackiego. Kolejny „Wlot na Spot” przyciągnął mieszkańców
Na terenie Bielska-Białej zawyją syreny alarmowe. To tylko ćwiczenia
[FOTO] Wypadek w Bystrej. Motocyklistka trafiła do szpitala po zderzeniu z dwoma samochodami
24 lipcaŚwięto Policji w Bielsku-Białej. Mieszkańcy są zaproszeni na uroczystą mszę w katedrze
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.








