
Wiadomości
- 13 stycznia 2026
- wyświetleń: 1595
[FOTO] Od właścicieli wymaga się więcej niż od miasta? "Po chodnikach nie da się chodzić"
Ostatnie dni przyniosły intensywne opady śniegu, które znacząco utrudniły poruszanie się po drogach i chodnikach. W takich warunkach policja apeluje o ostrożność i przypomina o obowiązkach właścicieli oraz zarządców nieruchomości. Ale kto ten obowiązek wyegzekwuje od osób zajmujących się utrzymywaniem traktów miejskich?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami to właśnie oni są zobowiązani do odśnieżania chodników przylegających do ich posesji. Ma to zapewnić pieszym bezpieczeństwo i ograniczyć ryzyko wypadków. Problem w tym, że - jak zwracają uwagę mieszkańcy - te same standardy nie zawsze obowiązują w przypadku infrastruktury miejskiej.
W trakcie ostatnich opadów do redakcji napłynęło wiele zgłoszeń od czytelników, którzy wskazywali na nieodśnieżone chodniki i trakty piesze należące do miasta. Jeden z takich sygnałów nadesłał pan Rafał, który opisał sytuację na ulicach ks. Kusia i Leszczyńskiej.
- Wyjątki są nieliczne. Duża część chodników jest zrobiona na „odwal się”. Niejednokrotnie można zauważyć firmy, przy których wjazdy i parkingi są odśnieżone do asfaltu, a chodnik zostaje całkowicie pominięty. Minęło grubo ponad 12 godzin od ustania opadów i około 9 godzin dnia roboczego. Trudno bronić osoby odpowiedzialne brakiem czasu - relacjonuje.
Na fotografiach widać również infrastrukturę, za której utrzymanie odpowiadają służby miejskie. Miejsca te nie były odśnieżane, a widoczne ścieżki powstały wyłącznie w wyniku poruszania się mieszkańców.
Czytelnik zwraca też uwagę na przykład szczególnie rażący
- Wisienką na torcie jest teren PSP przy Gemini. Plac czyściutki, schody posprzątane, ale chodnik nie tknięty łopatą. Chodzenie w takich warunkach to wyzwanie - dodaje.
Na przesłanych zdjęciach widać zalegający śnieg i ubity lód, które skutecznie uniemożliwiają bezpieczne poruszanie się pieszym. Jak podkreślają mieszkańcy, - my jeszcze jakoś przejdziemy, ale co z osobami z niepełnosprawnościami.
W takich warunkach osoby z niepełnosprawnościami, seniorzy czy rodzice z wózkami dziecięcymi są praktycznie pozbawieni możliwości przejścia chodnikiem. W efekcie wielu pieszych zmuszonych było poruszać się jezdnią, narażając siebie oraz innych uczestników ruchu.
Warto zaznaczyć, że zdjęcia przesłane przez czytelników pochodzą z poniedziałku, 12 stycznia, a więc z dnia roboczego, kilka godzin po ustaniu opadów.
Dla kontrastu mieszkańcy wskazują osiedle Karpackie, gdzie zarówno ulice, jak i chodniki zostały odśnieżone wzorowo. Dało się tam normalnie i bezpiecznie poruszać pieszo.
Pojawia się więc zasadnicze pytanie. Skoro na osiedlach da się skutecznie odśnieżać, skoro właściciele prywatnych posesji są regularnie przypominani o swoich obowiązkach i mogą ponieść konsekwencje ich niedopełnienia, to dlaczego w przypadku miejskich chodników standardy są wyraźnie niższe?
Mieszkańcy nie oczekują cudów ani idealnie czarnego asfaltu. Oczekują jedynie elementarnej dbałości o bezpieczeństwo i równego traktowania. Bo zima, choć bywa zaskoczeniem dla drogowców, w naszym klimacie zaskoczeniem być nie powinna.
ZOBACZ TAKŻE

Straż Miejska apeluje: oblodzone chodniki, sople i nawisy śnieżne są niebezpieczne

Pasażer z niepełnosprawnością musi wozić dokumentację medyczną. MZK: „tak stanowią przepisy”

Jelcz Vero znika z ulic miasta. MZK stawia na nowocześniejsze autobusy

Śnieg, lód na drogach i… posypały się kary, a szykują się kolejne

Test nowego elektrycznego autobusu Solaris Urbino 15 w Bielsku-Białej

Zawieszenie kursowania linii nr 14 podczas ferii zimowych w Bielsku-Białej
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

