Wiadomości
- 5 stycznia 2026
- wyświetleń: 2794
Historyczne ciekawostki: 130 lat noworocznej tradycji. Bielski teatr wita Nowy Rok od pokoleń
Ostatnia noc w roku bywa różna. Jedni wybierają miejskie zabawy, inni kameralne spotkania z kulturą. W Bielsku-Białej od 130 lat Nowy Rok witany jest także w teatrze. Instytucja, która świętuje w tym roku 135-lecie istnienia, do dziś podtrzymuje tę wyjątkową tradycję.

Pierwszy teatralny sylwester został zorganizowany za czasów dyrektora Ferdynanda Arlta, który w 1895 roku zaprosił mieszkańców na spektakl połączony z balem. Prasa odnotowała, że Nowy Rok powitało wówczas 70 par. Podobnie było w kolejnych latach, my jednak przypomnijmy imprezę z przełomu 1900 i 1901 roku.
Ostatni sylwester XIX wieku bielszczanie postanowili uczcić wielkim balem fabrykantów w teatrze. Imprezę zorganizowano pod patronatem burmistrza Karola Steffana. Za część artystyczną odpowiadali uznani ówcześni twórcy - dyrektor Arlt oraz Allegri, Reinisch i Vogel. Co niezwykle ważne i pewnie dla wielu zaskakujące, dochód z tego wyjątkowego wieczoru fabrykanci postanowili przeznaczyć na zasiłki emerytalne oraz na zasiłki dla bezrobotnych. Trzeba przyznać, że pożegnanie XIX wieku odbyło się nie tylko z przytupem, ale i z dużą dozą wrażliwości społecznej.
Sylwester w teatrze udał się świetnie. Wzięło w nim udział 900 osób, a wieczór witający nowy wiek uświetnił wodewil w wykonaniu Die Schwestern Barisson. Sztuka była bardzo odważna, występujące w niej aktorki śpiewały śmiałe kuplety i tańczyły w wyzywający sposób. Oryginalny, duńsko‑niemiecki spektakl był rodzinną produkcją pani Barrison i jej córek. W bielskiej wersji przedstawienia Sióstr B. wystąpiły panie: Brand, Kursa, Petrowits i Schwarz.
W finale artystki, śpiewając zabawną piosnkę o relacjach damsko‑męskich, w pewnym monecie zwróciły się do widowni z pytaniem: Czym mamy podnieść sukienki i pokazać wam nasze kotki? Męska część widowni przyjęła propozycję z aplauzem, aktorki podciągnęły fartuszki i… wyjęły ze specjalnych kieszeni małe kotki, wywołując salwy śmiechu zamiast skandalu.

Takie to były czas i obyczaje.
A na koniec przestroga, by w sylwestra też mieć na względzie umiar i normy współżycia społecznego.
Powrót z balu sylwestrowego bez względu na wiek bywa trudny, a nawet bolesny. W 1911 roku pismo Ślązak opisało przypadek niejakiego R. Laskego z Bielska, który po balu wracał do domu z tak wielkim animuszem, że sąsiedzi zmuszeni byli wezwać policję. Przy aresztowaniu opierał się tak, że musiało być zawezwanych więcej policyantów, przy których pomocy jakoteż i osób cywilnych udało się nareszcie rozochoconego wielbiciela nocy sylwestrowej oddać do kozy. Przy tym Laske złamał policyantowi Kobieli szablę i rozdarł mu płaszcz, jakoteż i surdut.
Po tym występie Laske miał ponad 30 dni na wspominanie sylwestra w areszcie, a do tego sąd ukarał go wysoką grzywną.
Ot. takie okruchy historii.
Jacek Kachel
Historyczne ciekawostki
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Historyczne ciekawostki" podaj
Gorący tematBielskie mury miejskie we wspomnieniach doktora Kaluzy
Przedwojenne zawody motocyklowe w Bielsku na archiwalnym filmie. Wyjątkowy materiał trafił do sieci
„Panienki od Bielska” i szczotka za chleb. Nieznane karty heroizmu w cieniu Auschwitz
Zmarł Stanisław Janicki, legenda polskiego kina. Pochodził z Czechowic-Dziedzic
Gorący tematHistoryczne ciekawostki: Konie w centrum miasta?
55 lat temu z bielskich ulic zniknęły tramwaje. Dziś znów "wprawiliśmy" je w ruch
Gorący tematHistoryczne ciekawostki: Gothia - tajemnica Kamienicy
Historyczne ciekawostki: Spór o teatr?
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.









