
Wiadomości
- 13 grudnia 2025
- 17 grudnia 2025
- wyświetleń: 11437
Bielszczanie proszą o spokój - „nie” dla warsztatu na podwórku. Spawa ponownie trafia do urzędników
Mieszkańcy jednego z bielskich osiedli próbują odzyskać spokój, który według nich zaburza nieformalny warsztat samochodowy działający na jednym z prywatnych podwórek. Narastający hałas, zapach spalin i obawa o bezpieczeństwo sprawiły, że postanowili po raz kolejny zwrócić się o pomoc do władz miasta. Ich historia to głos ludzi zmęczonych codzienną walką o ciszę i porządek w swojej okolicy.
Jak opisują autorzy petycji, problemy zaczęły się niewinnie - od drobnych napraw własnych aut. Szybko jednak przerodziło się to w działalność obejmującą również samochody innych osób, a prace zaczęły trwać nie tylko w tygodniu, lecz także w weekendy i święta, często do późnych godzin nocnych. Mieszkańcy przypominają, że mimo licznych interwencji, w tym mandatu nałożonego przez policję w czerwcu, sytuacja nie uległa poprawie.
Zwracają również uwagę na zagrożenia wynikające z używania chemikaliów, spalin i łatwopalnych substancji, które mogą być niebezpieczne na gęsto zabudowanym osiedlu.
- Hałas i ryzyko pożaru realnie pogarszają jakość życia, szczególnie że domy stoją blisko siebie - informują autorzy petycji. - Zdarza się też brawurowa jazda po ulicy, mimo że obowiązuje tu ograniczenie do 20 km/h - dodają mieszkańcy.
Sprawa ponownie trafiła do urzędu i służb, a odpowiedzi udzielił zastępca prezydenta Bielska-Białej, Adam Ruśniak, który szczegółowo odniósł się do przedstawionych zarzutów.
- Odnosząc się do kwestii naprawy samochodów osobowych w garażu i na terenie nieruchomości, wskazać należy, że naprawa pojazdów jest dozwolona pod warunkiem, że nie spowoduje to zanieczyszczenia wód lub gleby - poinformował Adam Ruśniak. - Straż Miejska przeprowadziła pięć kontroli i nie stwierdzono wskazanych naruszeń - dodał.
Wskazał również, że zgłoszenia dotyczące zakłócania spokoju wymagają osobistego kontaktu świadków ze Strażą Miejską lub Policją, gdyż ściganie tego typu wykroczeń wymaga wykazania konkretnego skutku.
- Organy ścigania muszą mieć możliwość przesłuchania osób, których zakłócenie dotknęło bezpośrednio - wyjaśnił przedstawiciel władz.
Zastępca prezydenta odniósł się też do kwestii hałasu i odpadów, informując, że używane urządzenia nie spełniają kryteriów instalacji w rozumieniu prawa ochrony środowiska, a w trakcie wizji lokalnej nie stwierdzono nieprawidłowości w gospodarowaniu odpadami.
- Poinformowana została Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej, jednak nie odnotowano sygnałów o pojawianiu się odpadów niebezpiecznych - zaznaczył Adam Ruśniak.
Urząd sprawdził również, czy pod danym adresem zarejestrowano działalność gospodarczą.
- Na podstawie dostępnych informacji nie stwierdzono istnienia wpisu w CEIDG dotyczącego działalności gospodarczej prowadzonej pod wskazanym adresem - przekazał zastępca prezydenta.
Na koniec przypomniał, że w sytuacji, gdy uciążliwości nie ustają, mieszkańcy mogą dochodzić swoich praw również na drodze cywilnej.
- W przypadku braku działań ze strony właściciela nieruchomości możliwe jest skierowanie sprawy do sądu, aby wyegzekwować eliminację uciążliwości - podsumował Adam Ruśniak.
ZOBACZ TAKŻE

Gorący tematUrządził warsztat na posesji. Ma terroryzować mieszkańców

„Nie!” dla parku, „tak” dla naturalnej zieleni. Mieszkańcy os. Wojska Polskiego napisali petycję

Czy miasto jest bezpieczne energetycznie? Interwencja w Tauronie

Zielony zakątek czy zagrożenie? Spór o drzewo na Placu Ratuszowym

"Chaszcze" na rondzie przy ul. Gościnnej i Kolistej zamiast łąki kwietnej

Drewniany chodnik uzupełnili… gumowa wkładką...
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
