
Wiadomości
- 3 grudnia 2025
- wyświetleń: 767
Ratunek bez granic? Na pomoc przyjadą karetki z Czech?
Ratunek w sytuacji zagrożenia życia to coś, czego nikt nie planuje, ale każdy chciałby mieć pewność, że pomoc nadejdzie jak najszybciej. Na terenach przygranicznych ta pewność bywa jeszcze bardziej krucha, bo o losie człowieka potrafi zdecydować fakt, po której stronie granicy stoi karetka. Dlatego temat polsko-czeskiej umowy o współpracy transgranicznej w ratownictwie medycznym budzi szczególną uwagę i emocje.

To sprawa, w której liczy się czas, konkret i decyzja - a mieszkańcy regionów przygranicznych czekają na rozwiązania, które realnie mogą wpłynąć na ich bezpieczeństwo.
W ostatnich miesiącach sprawę ponownie podnieśli parlamentarzyści, w tym posłanka z naszego regionu Małgorzata Pępek. Zwrócili się do ministra zdrowia, podkreślając, że od wielu miesięcy monitorują działania dotyczące przygotowania i podpisania polsko-czeskiej umowy o współpracy transgranicznej w ratownictwie medycznym.
Wskazali, że zakończenie tego procesu ma ogromne znaczenie.
- Zakończenie tego procesu ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców regionów przygranicznych oraz dla rozwoju stabilnych mechanizmów współdziałania w obszarze ochrony zdrowia - podkreślają.
Jednocześnie zwrócili uwagę, że proces ten wciąż nie został sfinalizowany, a jego dalszy przebieg nie został wytyczony ani oficjalnie zakomunikowany.
Parlamentarzyści przypomnieli, że w sytuacjach zagrożenia liczą się minuty, a możliwość wysłania najbliższego zespołu ratownictwa - niezależnie od granicy państwowej - może być decydująca. W ich słowach wybrzmiewa istota problemu.
- W sytuacjach zagrożenia życia, gdy o skuteczności działań decydują minuty, możliwość zadysponowania najbliższego dostępnego zespołu ratownictwa medycznego, niezależnie od granicy państwowej, stanowi niezbędny element sprawnego i skutecznego systemu pomocy - zaznaczają.
Posłowie podkreślili, że umowa ma fundamentalne znaczenie dla województw dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i małopolskiego oraz sąsiednich regionów Republiki Czeskiej. Przypomnieli także, że choć prace robocze zostały zakończone, nie uruchomiono dotąd procedury formalnych konsultacji międzyresortowych i nadal nie wiadomo, kiedy dokument trafi do podpisu i wejdzie w życie.
- Podpisanie tej umowy będzie realnym krokiem w kierunku pogłębienia współpracy transgranicznej i wzmocnienia systemu ratownictwa medycznego w całym pasie przygranicznym, co bezpośrednio przełoży się na bezpieczeństwo obywateli - napisali parlamentarzyści.
W odpowiedzi Katarzyna Kacperczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia wskazała konkretną datę i zapewniła, że prace formalnie trwają. Jak poinformowała, pismem z dnia 18 września br. Minister Zdrowia przesłał projekt umowy (...) do konsultacji międzyresortowych. Podkreśliła także, że formalnie konsultacje międzyresortowe rozpoczęły się ww. pismem z dnia 18 września br. To oznacza, że etap analiz i opiniowania jest już w toku.
W swojej odpowiedzi odniosła się również do wcześniejszych przerw we współpracy, wyjaśniając, że prace nad polsko-czeską umową ramową zostały wznowione w 2023 r. po kilkuletniej przerwie spowodowanej m.in. pandemią COVID-19, a następnie kryzysem związanym z wojną na Ukrainie.
Dodała, że konieczne było dostosowanie jej do zmian prawnoekonomicznych, jakie zaszły w tym czasie.
- Oba resorty pozostają ze sobą w stałym kontakcie w celu prowadzenia prac nad umową oraz dialogu dotyczącego wypracowania efektywnych rozwiązań - podkreśliła wiceminister.
Wskazała też kwestie wymagające wyjaśnienia, takie jak "różnice w funkcjonowaniu systemów opieki zdrowotnej.
- Sposób ujęcia w umowie ponoszenia kosztów realizacji działań zespołów ratunkowych oraz użycie pogotowia lotniczego w działaniach ratowniczych - wyjaśnia.
To pokazuje, że dokument dotyka tematów złożonych, wymagających uzgodnień nie tylko politycznych, ale i operacyjnych.
Decydujący etap jednak wciąż przed stronami. Jak zaznaczyła przedstawicielka resortu, termin podpisania umowy będzie zależał w dużej mierze od ewentualnych dalszych uwag zgłaszanych przez stronę czeską. Jednocześnie zwróciła uwagę, że w projekcie znajduje się zapis, iż w celu wdrożenia umowy ramowej zawierane będą porozumienia o współpracy transgranicznej. To sugeruje, że po podpisaniu dokumentu konieczne będzie jeszcze doprecyzowanie zasad na poziomie regionalnym.
Cała sprawa pokazuje, jak ważna i jednocześnie wymagająca jest współpraca na styku granic. To proces, w którym oczekiwanie miesza się z nadzieją, a deklaracje - z potrzebą konkretu. Mieszkańcy regionów przygranicznych czekają nie na polityczne gesty, lecz na realne poczucie bezpieczeństwa. A to może przynieść tylko decyzja, która przełoży się na działanie. W sytuacjach, gdy liczy się każda minuta, umowa może okazać się czymś więcej niż dokumentem - może stać się ratunkiem.
ZOBACZ TAKŻE

[FOTO] Bielskie Pogotowie Ratunkowe zyskało dwie nowe karetki. To nowoczesne Mercedesy

Drzewo runęło - radny pyta o bezpieczeństwo

Tam, gdzie mogą liczyć się minuty, pacjenci na pomoc czekają kilka godzin. 4h czekania na SOR

Pięć złotych więcej za akcję ratunkową. Wyższe wynagrodzenie w OSP

Do noclegowni tylko na trzeźwo. Powstanie ogrzewalnia?

Bielska onkologia do oceny finansowej
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.


