
Wiadomości
- 7 listopada 2025
- wyświetleń: 2268
Lądowanie na Jeziorze Międzybrodzkim. Jest raport wstępny PKBWL. Pilot zachował zimną krew
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała raport wstępny dotyczący wypadku samolotu Cessna 172N o znakach, do którego doszło 8 października 2025 roku na Jeziorze Międzybrodzkim. Dzięki zimnej krwi i przytomności umysłu pilota dramatyczna sytuacja zakończyła się szczęśliwie - nikt nie zginął, a pilot wydostał się z tonącego samolotu o własnych siłach.

Z ustaleń PKBWL wynika, że 41-letni pilot z licencją PPL(A) zaplanował popołudniowy lot trasowy po pętli: Kaniów (EPKW) - Żar (EPZR) - Zator (EPZT) - Kaniów (EPKW), z międzylądowaniem na lotnisku Żar.
Około godziny 16:00 przybył na lotnisko w Kaniowie, wykonał przegląd przedlotowy i próbę silnika, która przebiegła prawidłowo. Samolot, zatankowany 120 litrów paliwa, wystartował bez zakłóceń i po 20 minutach wylądował w Żarze. Po krótkiej przerwie pilot ponownie zajął miejsce za sterami i o 17:24 rozpoczął rozbieg do startu.
Lot przebiegał poprawnie do momentu, gdy na wysokości około 550 stóp (170 m nad ziemią), w rejonie mostu na rzece Sole, silnik nagle się wyłączył. Pilot natychmiast zabezpieczył prędkość i wykonał zakręt w prawo, kierując się ku Międzybrodziu Bialskiemu. Uznając, że powrót na lotnisko Żar może być zbyt ryzykowny, rozważył lądowanie awaryjne na drodze wzdłuż jeziora. Szybko ocenił jednak, że manewr ten groziłby zderzeniem z przeszkodami i pożarem. Zachowując spokój, ustalił kurs wzdłuż osi jeziora i podjął decyzję o wodowaniu.

Cessna dotknęła tafli wody z niewielką prędkością i nie skapotowała. Ciśnienie wody nie pozwoliło jednak otworzyć drzwi kabiny. Gdy samolot zaczął przechylać się dziobem w dół, pilot odpiął pasy i wybił nogami przednią szybę, wydostając się na skrzydło. Po czterech minutach maszyna zatonęła na głębokości 8,5 metra.
Pilot, który nie odniósł obrażeń, znajdował się w zimnej wodzie, mającej mniej niż 10°C. Jego życie uratował przypadkowy świadek - ratownik medyczny przejeżdżający drogą wzdłuż zachodniego brzegu jeziora. Mężczyzna zauważył wodującą maszynę, pobiegł w kierunku brzegu, odnalazł kajak i dopłynął do pilota, który przytrzymywał się burty. Chwilę później na miejsce dotarli ratownicy WOPR, którzy podjęli wyziębionego lotnika i przekazali go załodze karetki.

Następnego dnia przeprowadzono akcję wydobycia wraku z dna jeziora. W działaniach uczestniczyli strażacy, policja i grupy ratownictwa wodno-nurkowego. Samolot, zlokalizowany przy użyciu sonaru, uniesiono balonami wypornościowymi i ściągnięto do brzegu. Wnętrze kabiny zostało całkowicie zalane, jednak zbiorniki paliwa pozostały szczelne - nie doszło do zanieczyszczenia wody.
Z raportu wstępnego PKBWL wynika, że samolot posiadał ważne świadectwo zdatności do lotu oraz aktualne poświadczenie przeglądu ARC. Ostatni przegląd obsługowy wykonano w lipcu 2025 roku. Wstępne oględziny po wydobyciu nie wykazały uszkodzeń mechanicznych płatowca ani zespołu napędowego, poza tymi, które powstały w trakcie akcji ratowniczej. Komisja nadal bada przyczyny nagłego zatrzymania pracy silnika.

Raport wstępny jest dostępny na stronie PKBWL. Raport końcowy zostanie opublikowany po zakończeniu analiz technicznych.
Wypadki i kolizje
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Wypadki i kolizje" podaj

[FOTO] Wypadek z udziałem ciężarówki na DK-1. Kierowca kompletnie pijany

[FOTO] Kraksa na DK-1 w Czechowicach-Dziedzicach. Były spore utrudnienia w ruchu

Stłuczka na górnej płycie dworca PKS: kierowca autobusu ukarany mandatem

[FOTO] Kolizja Peugeota i Audi na skrzyżowaniu Krakowskiej i Solskiego w Bielsku-Białej
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
