
Wiadomości
- 20 lutego 2013
- wyświetleń: 2456
Bombowy żartowniś rozpoznany
Policjanci z Wydziału Kryminalnego zatrzymali i doprowadzili do prokuratury 32-letniego bielszczanina, który przed tygodniem powiadomił telefonicznie dyżurnego o podłożeniu bomby w sądzie.
W minioną środę mężczyzna zadzwonił do dyżurnego komendy w Pszczynie informując, że w bielskim sądzie jest bomba. W prowadzoną akcję zaangażowano policjantów, strażaków, służby techniczne oraz pogotowie ratunkowe. Policyjni pirotechnicy kąt po kącie przeszukiwali budynki sądów. Ładunku wybuchowego nie było, jednak fałszywy alarm spowodował konieczność ewakuowania aż 450 osób.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego poszukiwali sprawcy fałszywego alarmu. Szybko ustalili, że związek z tym zdarzeniem może mieć 32-latek z Bielska-Białej. Kiedy go zatrzymali nie potrafił ukryć zdumienia. Nie spodziewał się, że śledczy kiedykolwiek go „namierzą”. W czasie przeszukania jego mieszkania policjanci odnaleźli dodatkowo prawie 10 g marihuany. Zatrzymany został przewieziony do policyjnej celi. Usłyszał już zarzuty i przyznał się zarówno do zgłoszenia o nieistniejącym zagrożeniu, jak i posiadania środków odurzających.
W środę o jego dalszym losie rozstrzygnie bielski sąd. Policjanci i prokuratorzy bielskiej Prokuratury Rejonowej Północ wnioskują o jego tymczasowe aresztowanie. Za popełnione czyny grozi mu do 8 lat więzienia. Może również zostać obciążony kosztami akcji ratunkowej, które sięgają nawet kilkunastu tysięcy złotych. W przeszłości był już karany za włamania, kradzieże i rozboje, za co trafił do więzienia na 7 lat.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego poszukiwali sprawcy fałszywego alarmu. Szybko ustalili, że związek z tym zdarzeniem może mieć 32-latek z Bielska-Białej. Kiedy go zatrzymali nie potrafił ukryć zdumienia. Nie spodziewał się, że śledczy kiedykolwiek go „namierzą”. W czasie przeszukania jego mieszkania policjanci odnaleźli dodatkowo prawie 10 g marihuany. Zatrzymany został przewieziony do policyjnej celi. Usłyszał już zarzuty i przyznał się zarówno do zgłoszenia o nieistniejącym zagrożeniu, jak i posiadania środków odurzających.
W środę o jego dalszym losie rozstrzygnie bielski sąd. Policjanci i prokuratorzy bielskiej Prokuratury Rejonowej Północ wnioskują o jego tymczasowe aresztowanie. Za popełnione czyny grozi mu do 8 lat więzienia. Może również zostać obciążony kosztami akcji ratunkowej, które sięgają nawet kilkunastu tysięcy złotych. W przeszłości był już karany za włamania, kradzieże i rozboje, za co trafił do więzienia na 7 lat.
ZOBACZ TAKŻE

19-latek terroryzował instytucje i prywatne osoby. Wysyłał fałszywe alarmy bombowe

Fałszywy alarm bombowy w Sądzie Rejonowym. 50-latek z Mazańcowic trafił do aresztu

Ferie zimowe 2026: terminy, podział tur i zasady bezpieczeństwa

Ryzykowali życie, ratując starsze małżeństwo z płonącego domu przy ul. Oświęcimskiej

Pijany kierowca uciekał przed policją. Pościg zakończył się na S-52 w Jasienicy

Znieważył strażników miejskich. Interwencja zakończona zatrzymaniem 33-latka
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

