Wiadomości

  • 12 sierpnia 2023
  • wyświetleń: 1842

Drugi wyjazd w sezonie i pierwsza porażka

Trener Grzegorz Mokry postanowił sporo namieszać w wyjściowym składzie Podbeskidzia Bielsko-Biała. Na mecz przeciwko Odrze Opole wystawił jedenastkę w znanym z poprzedniego sezonu ustawieniu z trójką obrońców, a na boisku zameldował się Mateusz Ziółkowski i Jan Hlavica. Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął Maksymilian Sitek, w kadrze meczowej zabrakło z kolei Jeppe Simonsena. Zmiany jednak na niewiele się zdały - bielszczanie przegrali 1:0.

Odra Opole - Podbeskidzie Bielsko Biała 1:0
Po trzech remisach przyszedł czas na pierwsza porażkę w sezonie. Podbeskidzie uległo na wyjeździe Odrze Opole 1:0 · fot. facebook.com/ts.podbeskidzie


Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem prób budowania ofensywnych akcji z obu stron. W pierwszej sytuacji wysoko ponad bramką strzelał Makuszewski, a na próbę pomocnika Odry groźną centrą w kierunku Bartosza Bidy, który faulował rywala, odpowiadał Ziółkowski. Defensywa Górali, mimo trzyosobowego bloku stoperów i dwójki wahadłowych, grała dość niepewnie - jak choćby w 9. minucie, gdy Borja Galan skutecznie dryblował w polu karnym. Piłka jednak wyszła na rzut rożny, po którym Hiszpan uderzał niecelnie na bramkę Patryka Procka. Trzy minuty później minimalnie obok bramki strzelał Czapliński, po skutecznie założonym wysokim pressingu i indywidualnym błędzie Mikołajewskiego.

W 15 minucie ciekawą dwójkową akcję przeprowadzili Misztal z Banaszewskim, jednak temu drugiemu zabrakło dokładności i stracił piłkę w polu karnym. To jednak gospodarze mocno przeważali, mieli po pierwszym kwadransie 75% posiadania piłki i w 22 minucie przeprowadzili kolejną groźną akcję - Galan zagrał ze skrzydła do Czaplińskiego, ale jego strzał trafił w nogi jednego z obrońców Podbeskidzia i piłka przekroczyła końcową linię boiska.

W pozostałej części pierwszej połowy wciąż przeważała Odra Opole, chociaż brakowało gospodarzom odpowiedniego wykończenia akcji i nie była to aż tak wyraźna przewaga jak po pierwszym kwadransie. Pierwszy celny strzał oddali dopiero w 39 minucie, jednak mocne uderzenie z dystansu leciało wprost w kierunku Procka.

Przyjezdni tuż po tej akcji po raz pierwszy postanowili się "odgryźć" i byli bliscy objęcia prowadzenia! Świetnym strzałem popisał się Misztal, którego uderzenie z 20 metra efektowną paradą wybronił Artur Haluch. Podobną próbą próbował pokonać bramkarza gospodarzy Bida w doliczonym czasie gry, jednak była ona minimalnie niecelna.

Ostatnią akcję w tej części meczu przeprowadzili gospodarze. Borja Galan minął Hlumecky'ego, jednak czeski obrońca sfaulował Hiszpana, za co obejrzał żółtą kartkę. Z bocznej strefy boiska dośrodkowywał Makuszewski, a Procka próbował zaskoczyć Kamiński - piłka przeleciała jednak nad bramką.

Na początku drugiej części gry do głosu próbowało dojść Podbeskidzie. Najgroźniej było w 52 minucie, gdy po indywidualnej akcji uderzał Janota. Jego strzał został jednak zablokowany i minął bramkę. Rzut rożny znów wywołał spore zamieszanie w polu karnym gospodarzy, ale ci jednak wyszli obronną ręką z tej sytuacji.

W 57 minucie doszło do wymuszonej zmiany w ekipie Odry - mocno wyróżniającego się w całym spotkaniu Borje Galana, który został zniesiony z murawy na noszach, zastąpił Juan Franco Sarmiento. Pięć minut później na pierwsze rotacje w składzie zdecydował się trener Grzegorz Mokry - Bidę i Banaszewskiego zastąpili Sitek i Abate, strzelec jedynego gola w poprzednim spotkaniu z Resovią. Kameruńczyk do protokołu meczowego wpisał się już minutę później - nie strzeloną bramką, a żółtym kartonikiem po faulu w ataku.

Po dość wyrównanej walce w kolejnych minutach - ze wskazaniem na Podbeskidzie, chociaż bez wyraźnego zagrożenia pod bramką gospodarzy - w 75 minucie to Odra objęła prowadzenie. Do dośrodkowania z rzutu wolnego niepotrzebnie wyszedł Patryk Procek i popełnił błąd, który wykorzystał Piotr Żemło. Na stratę bramki zmianą zareagował trener Mokry - w miejsce Jaki Kolenca wpuścił Harisa Kadricia.

W 83 minucie mogło być 2:0 - Antczak zagrał do Sarmiento, ale Procek tym razem błysnął umiejętnościami i efektownie wybronił uderzenie. Chwilę później mieliśmy kolejną ofensywną zmianę w ekipie Górali - w miejsce Mikołajewskiego pojawił się Michał Stryjewski. Widać jednak było, że z upływem czasu to gospodarze zaczynają przejmować ponownie inicjatywę w tym meczu. Podbeskidzie do głosu doszło jedynie w drugiej minucie doliczonego czasu gry, ale Sitek uderzał zbyt lekko i niecelnie. Niedługo później sędzia zagwizdał po raz ostatni i ekipa spod Klimczoka do kolejnego spotkania - u siebie z Zagłębiem Sosnowiec - będzie musiała się przygotowywać bez zwycięstwa w pierwszych czterech meczach sezonu.

Skład wyjściowy Podbeskidzia: Patryk Procek - Martin Chlumecky, Jan Hlavica, Daniel Mikołajewski - Piotr Tomasik, Marcel Misztal, Jaka Kolenc, Mateusz Ziółkowski - Maksymilian Banaszewski, Michał Janota - Bartosz Bida

Skład wyjściowy Odry: Artur Haluch - Jakub Szrek, Piotr Żemło, Mateusz Kamiński, Mateusz Spychała - Adrian Purzycki, Rafał Niziołek - Jakub Antczak, Borja Galan, Maciej Makuszewski - Dawid Czapliński
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Podbeskidzie Bielsko-Biała" podaj

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

Podbeskidzie Bielsko-Biała

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Podbeskidzie Bielsko-Biała" podaj