Wiadomości

  • 3 sierpnia 2023
  • 5 sierpnia 2023
  • wyświetleń: 3420

[FOTO] W ten weekend skoczkowie rywalizują w Szczyrku!

Po dwunastu latach Letnie Grand Prix w skokach narciarskich powraca do Szczyrku! Liderujący klasyfikacji generalnej FIS Grand Prix Vladimir Zografski potwierdził formę z Courchevel. Nie dość, że wygrał obie piątkowe serie treningowe w Szczyrku, to jeszcze pewnie triumfował w kwalifikacjach. W czołówce w licznej grupie zameldowali się Polacy, którzy też w komplecie zdobyli przepustkę do sobotniego konkursu.

Kompleks skoczni Skalite w Szczyrku
Kompleks skoczni Skalite w Szczyrku · fot. Centralny Ośrodek Sportu Szczyrk


Odległość 105,5 m była zdecydowanie najlepszą podczas kwalifikacji. Właśnie tyle zmierzono Vladimirowi Zografskiemu. Bułgar nie miał sobie równych, demonstrując, że dalekie skoki treningowe oddane kilkanaście minut wcześniej dziełem przypadku nie były. - Moje skoki były dobre, choć może to jeszcze nie te, które uznałbym za swoje najlepsze. Pewne detale do poprawy są - przyznał skromnie triumfator.

Na 2. miejscu wieczornej serii poprzedzającej jutrzejszy konkurs na obiekcie HS104 zameldował się Niemiec Stephan Leyhe, który osiągnął 100,5 m i również potwierdził aspiracje, by w weekend odegrać istotną rolę. Na podium załapał się także Dawid Kubacki, uzyskując 98,5 m. Warto odnotować, że na treningach Kubacki ustąpił jedynie Zografskiemu.

- Bardzo dawno nie było tutaj tego typu konkursu, cieszę się, że zawody FIS Grand Prix powróciły do Szczyrku. To fajna skocznia, często na niej skaczemy i mamy do niej sentyment, więc miło jest poskakać tu przy pełnych trybunach - przyznał Dawid Kubacki. - Mam jeszcze rezerwy w swoich skokach, ale jestem na etapie przygotowań i pracuję nad poszczególnymi elementami - dodał.

FIS Grand Prix w Szczyrku: Biało-czerwoni w czołówce kwalifikacji i z awansem do konkursu · fot. materiały prasowe PZN / Tadeusz Mieczyński.


Lokata 4. przypadła w udziale Austriakowi Stefanowi Rainerowi, za to następne miejsca w czołówce zajęli reprezentanci Polski - Aleksander Zniszczoł (98 m), Kamil Stoch (98 m), Piotr Żyła (98,5 m), Klemens Murańka (97,5 m), Kacper Juroszek (98 m) oraz zamykający czołową „10” Paweł Wąsek (97 m). Maciej Kot był 12. po uzyskaniu 98,5 m.

- Fajnie jest tutaj wrócić na zawody najwyższej rangi. Uważam, że Szczyrk naprawdę na to zasługuje ze względu na obiekt, miejsce i kibiców. Potrzebuję przebudować trochę swoją technikę i zmienić kierunek odbicia. Na ten moment mogę powiedzieć, że trochę mi się to udało, natomiast są jeszcze elementy, które wymagają dopracowania. Moja dyspozycja jest coraz lepsza, a skoki są coraz bardziej stabilne - podsumował Kamil Stoch.

Dla kibiców wybierających się na sobotnie zmagania do Szczyrku niewielkie różnice punktowe są świetną informacją, wszak zwiastują spore emocje i zaciętą rywalizację o to, aby ostatecznie zameldować się na „pudle”.

W sobotnim konkursie (start o godzinie 15:00) wystartuje także debiutujący w zawodach rangi Letniego Grand Prix Marcin Wróbel - oddający w kwalifikacjach skok na 92,5 m. Wystarczyło to młodemu skoczkowi do zajęcia 38. miejsca w stawce.

Sprzedaż biletów na letnie Grand Prix prowadzona jest za pośrednictwem strony eBilet.pl pod tym linkiem: https://www.ebilet.pl/sport/pozostale/skoki-narciarskie?partner=slaskobeskidzkizwiazeknarciarski

Transmisje z zawodów w Szczyrku będzie można obejrzeć na żywo na antenach Eurosportu i Telewizji Polskiej.

program grand prix w skokach narciarskich w Szczyrku


Przypomnijmy, że impreza FIS Grand Prix stanowić ma zarazem próbę generalną przed konkursem Pucharu Świata, który w ramach polskiego turnieju w Szczyrku odbędzie się 17 stycznia 2024 roku.

- Widać przychylność każdego środowiska, aby impreza się udała, co dobrze wróży na przyszłość - przyznaje Andrzej Wąsowicz, szef komitetu organizacyjnego nadchodzących zawodów, które po latach powrócą do Szczyrku.

Kompleks skoczni po modernizacji



Kompleks skoczni Skalite to dziś obiekt, który nie tylko wizualnie prezentuje się o wiele korzystniej w porównaniu do czasów ostatniej wizyty zawodów tej rangi w Szczyrku, ale też może poszczycić się systematycznie prowadzonymi inwestycjami.

- Poczyniliśmy w ostatnim czasie spore wysiłki, aby skocznie były jak najbardziej profesjonalne. Dlatego nie musieliśmy podejmować na ostatnią chwilę inwestycji, które przekraczałyby nasze możliwości - mówi Tomasz Laszczak, dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku.

Te najistotniejsze zrealizowane działania to modernizacja systemu naśnieżania, montaż torów lodowych, wymiana band czy również remont infrastruktury socjalnej. COS zdecydował się także na zakup kontenerów szatniowych. To z myślą o ich wykorzystaniu podczas sierpniowego FIS Grand Prix, a w dalszej perspektywie trenujących tu klubów oraz rywalizacji zimowej, gdy 17 stycznia 2024 r. do Szczyrku zawita historyczny konkurs Pucharu Świata.

- Bez podnoszenia standardu naszych skoczni starania o tak duże imprezy nie miałyby sensu. To spora nobilitacja, ale i wyzwanie. Współpraca na poziomie organizacyjnym zmierza jednak w takim kierunku, że towarzyszy nam duży optymizm - podkreśla dyrektor Laszczak.

ar, BM / bielsko.info

źródło: Polski Związek Narciarski, COS OPO Szczyrk

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.