bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Reklama

Wiadomości

  • 10 grudnia 2021
  • 12 grudnia 2021
  • wyświetleń: 10627

Przestroga dla narciarzy: nie daj się łupić na parkingu w Szczyrku

W piątek, 10 grudnia wystartował sezon narciarski w Szczyrku. Na dobry początek ruszył ośrodek Beskid Sport Arena, który przywitał narciarzy tylko jedną trasą, jednak była ona znakomicie przygotowana. W sobotę wystartował Szczyrkowski Ośrodek Narciarski. Do Szczyrku zapewne przyjadą tysiące turystów i poza standardowymi korkami, czeka na nich pułapka przygotowana przez sprytnych przedsiębiorców.

Mowa o jednym z parkingów obok ośrodka Beskid Sport Arena (dalej BSA) przy ul. Grzybowej. Chodzi o górny parking, po prawej stronie patrząc na front budynku z kasami (lub z lewej strony na fotografii wykonanej z drona). Niegdyś ten teren dzierżawił ośrodek BSA i udostępniał go swoim klientom darmowo jako parking. Ktoś przyjeżdżał poszaleć na stoku, płacił za karnet i nie płacił dodatkowo kilkudziesięciu złotych za parking. Tym BSA pozytywnie wyróżniało się na szczyrkowskiej mapie narciarskiej. Notabene tak jest do dziś, jednak nastały pewne zmiany, które ktoś postanowił wykorzystać do prowadzenia ciemnego interesu bez fiskalizacji.

Niegdyś darmowy parking pod ośrodkiem Beskid Sport Arena w Szczyrku
Niegdyś darmowy parking pod ośrodkiem Beskid Sport Arena w Szczyrku · fot. naddachami.pl


Dalej wszystkie parkingi należące do BSA są bezpłatne. Łącznie to kilkaset miejsc parkingowych. Teren po prawej stronie ośrodka został wydzierżawiony przez firmę MARYTOM z siedzibą w Bielsku-Białej, o czym informują stosowane tablice na wjeździe. Parking jest płatny ale nie to stanowi problem. Kierowcy wjeżdżający na teren parkingu, którzy nie zauważyli informacji o opłatach zostają o tym poinformowani dopiero później. W jaki sposób to się odbywa?

Wjazd na teren płatnego parkingu - 10.12.2021
Wjazd na teren płatnego parkingu - 10.12.2021 · fot. sid / bielskiedrogi.pl


Na numer pracowników parkingu nabrał się nasz redakcyjny kolega. Przyjechał i zaparkował swój samochód, tak jak robił to przed laty. Nie widział informacji o płatności i nie zauważył też tabliczki. Nawet nie zwrócił na to uwagi, bo parkingi zawsze były tutaj bezpłatne. Pracownik w pomarańczowej kamizelce bacznie się mu przyglądał stojąc kilkanaście metrów dalej. Gdy nasz redakcyjny kolega był już gotowy do wyjścia na stok z nartami w ręce, parkingowy podszedł i zażądał opłaty w kwocie 20 złotych, informując jednocześnie, że poniżej jest darmowy parking i auto można przestawić by uniknąć opłaty. Nie był nie miły, bo tego mu zarzucić nie można. Gdyby jednak zrobił to od razu, samochód na pewno zostałby przestawiony na pobliski darmowy parking. Każdy kto miał kiedykolwiek na nogach buty narciarskie wie, że prowadzenie w nich samochodu jest niemożliwe, a sama procedura przebierania obuwia jest chyba najbardziej frustrującą czynnością podczas wyjazdu na narty.

Na czarno, czyli nic nowego

- Czym mogę prosić paragon? - zapytał nasz redakcyjny kolega, podobnie jak parkujący obok kierowca. - Nie ma paragonów, bo nie mam kasy fiskalnej. Może będzie jutro ale wtedy to opłata już 30zł bo trzeba oddać część dla państwa - odparł szczerze parkingowy. Wybierając się na zimowy wypoczynek uważajcie na to jak funkcjonują parkingi. Lista darmowych parkingów pod BSA znajduje się na stronie internetowej ośrodka.

sid / bielsko.info

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.