Wiadomości
- 16 października 2012
- wyświetleń: 1708
Bandyci wpadli w ręce policji
Najpierw sterroryzowali nożem obsługę salonu gier, a później sklepu nocnego na bielskim Osiedlu Złote Łany. Zrabowali gotówkę, alkohol i papierosy. Dwaj bandyci w wieku 18 i 36 lat zostali zatrzymani wkrótce po ostatnim napadzie przez policjantów z Wydziału Kryminalnego oraz pracowników ochrony.
Do napadu na salon gier przy ul. Łagodnej doszło w piątek tuż po północy. Zamaskowany sprawca zaatakował pracownika nożem i zażądał wydania gotówki. Jego łupem padł utarg w kwocie ponad 1.000 zł. Napastnik usiłował też okraść klienta, który przebywał w tym czasie w salonie, ale mu się to nie udało, bo pokrzywdzony wykazał się zdecydowaną postawą.
Z miejsca zdarzenia sprawcy odjechali oplem, zaparkowanym w pobliżu salonu. Niecałe trzy godziny później napadli na sklep nocny przy ul. Podgórze. Młodszy z mężczyzn obezwładnił sprzedawczynię i skradł pieniądze, alkohol i papierosy. Uszkodził też kasę fiskalną powodując straty sięgające ponad 6.000 zł.
Ekspedientka starała się bronić, a w czasie szamotaniny zerwała napastnikowi kominiarkę. Krótko po tym zdarzeniu pracownicy ochrony ujęli 18-letniego bandytę i przekazali go w ręce mundurowych. Policjanci z Wydziału Kryminalnego szybko ustalili i zatrzymali jego 36-letniego wspólnika.
Badanie stanu trzeźwości starszego ze sprawców dało wynik ponad 1,5 promila alkoholu. Zatrzymani w przeszłości byli już karani za rozboje, kradzieże i posiadanie narkotyków. Za obecne przestępstwa mogą trafić do więzienia na czas nie krótszy od lat 3. W sobotę bielski sąd - na wniosek policji i prokuratury - tymczasowo aresztował obu sprawców.
Z miejsca zdarzenia sprawcy odjechali oplem, zaparkowanym w pobliżu salonu. Niecałe trzy godziny później napadli na sklep nocny przy ul. Podgórze. Młodszy z mężczyzn obezwładnił sprzedawczynię i skradł pieniądze, alkohol i papierosy. Uszkodził też kasę fiskalną powodując straty sięgające ponad 6.000 zł.
Ekspedientka starała się bronić, a w czasie szamotaniny zerwała napastnikowi kominiarkę. Krótko po tym zdarzeniu pracownicy ochrony ujęli 18-letniego bandytę i przekazali go w ręce mundurowych. Policjanci z Wydziału Kryminalnego szybko ustalili i zatrzymali jego 36-letniego wspólnika.
Badanie stanu trzeźwości starszego ze sprawców dało wynik ponad 1,5 promila alkoholu. Zatrzymani w przeszłości byli już karani za rozboje, kradzieże i posiadanie narkotyków. Za obecne przestępstwa mogą trafić do więzienia na czas nie krótszy od lat 3. W sobotę bielski sąd - na wniosek policji i prokuratury - tymczasowo aresztował obu sprawców.
ZOBACZ TAKŻE
Zatrzymany za prędkość, a wyszło coś dużo poważniejszego. 27-latek trafił do więzienia
Czujność dzielnicowych przyniosła efekty - dwa zatrzymania w jednym dniu
Gorący tematRutynowa kontrola, nieoczekiwany finał: kierowca z zakazem i poszukiwany pasażer
Miganie światłami może słono kosztować. Czy „uprzejmość” kierowców to wykroczenie?
Od dziś drift samochodem oraz jazda na jednym kole motocyklem skutkuje odebraniem uprawnień
„Łapki na kierownicę”. Policja apeluje o koncentrację za kierownicą
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







