bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Reklama

Wiadomości

  • 10 września 2021
  • wyświetleń: 1789

Dziki wchodzą na teren miasta. "Sytuacja jest trudna"

Praktycznie nie ma tygodnia, aby dziki nie wyrządziły szkody w jakieś części Bielska-Białej. Ostatnio w Kamienicy i Lipniku widziano stada liczące 35-40 sztuk.

Dziki wchodzą na teren miasta. "Sytuacja jest trudna"
Dziki wchodzą na teren miasta. "Sytuacja jest trudna" · fot. UM Bielsko-Biała


Liczba dzików połączona z faktem, że nie uciekają one na widok człowieka, sprawiają, że sytuacja staje się groźna. Do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej i - za jego pośrednictwem - do straży miejskiej wpływa coraz więcej alarmujących doniesień o wizytach dzików na posesjach czy w ogrodach, najczęściej dzwonią mieszkańcy Lipnika i Kamienicy. - Sytuacja jest trudna - mówi naczelnik Wydziału Ochrony środowiska i Energii Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, Danuta Przybyło - do tej pory nie spotkaliśmy się z taką skalą tego zjawiska.

Obecność zwierząt wolno żyjących w mieście wynika przede wszystkim z postępującej urbanizacji - zajmowania przez budownictwo naturalnych siedlisk zwierząt wolno żyjących i przecinania ich szlaków migracyjnych. Trzeba także zdawać sobie sprawę, że często to nie zwierzęta pojawiają się w terenach zurbanizowanych, a ludzie wkraczają w naturalne ekosystemy, budując swoje domy w miejscach bogatych przyrodniczo, w bezpośrednim sąsiedztwie lasów, śródpolnych zadrzewień i łąk, które stanowią naturalne środowisko do życia dzikiej zwierzyny - właśnie dzików, lisów, jeleni i saren.

Zamieszkujące na takich terenach zwierzęta szybko adaptują się do życia w warunkach miejskich, gwarantujących zasoby pokarmowe, dostępność schronień oraz brak zagrożenia ze strony dużych drapieżników. Występowanie dzikich zwierząt w przestrzeni miejskiej w wielu przypadkach prowadzi do sytuacji konfliktowych. Z lisami, sarnami i jeleniami sprawę udało się opanować dzięki współpracy z Fundacją Mysikrólik. Jednak problemy z związane obecnością dzikich zwierząt w mieście mają charakter powszechny i narastający, a coraz częściej pojawiają się głosy, że zjawiska tego nie da się wyeliminować trwale - pozostają jedynie działania profilaktyczne.

- Dlatego prezydent miasta zwróci się do lokalnych kół łowieckich o pomoc i podjęcie działań w celu zminimalizowanie zagrożenia i uciążliwości z udziałem zwierząt dziko żyjących. Zgłoszenia w sprawie dzików Wydział Ochrony Środowiska i Energi przekazuje straży miejskiej, strażnicy po zgłoszeniu jeżdżą w zagrożone wizytami dzików rejony i ostrzegają mieszkańców. Ulotki z ostrzeżeniami trafiają także do Rad Osiedli - tłumaczy naczelnik Przybyło.

Ale ostrzeżenia nie wystarczają, kiedy trzeba się skonfrontować ze stadem przed własnym domem. Prezydent miasta w takiej sytuacji może wystąpić do Nadleśnictwa Bielsko w sprawie przeprowadzenia redukcji liczby dzików do bezpiecznego poziomu. Planowe redukcje w lesie załatwiają myśliwi z kół łowieckich. W sytuacji, kiedy dziki wychodzą „w miasto”, mogą być potrzebne dodatkowe działania.

mp / bielsko.info, źródło: UM Bielsko-Biała

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.