bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Wiadomości

  • 30 marca 2020
  • wyświetleń: 3962

Bielska firma inicjuje pomoc, która rozszerza się na Polskę

Pandemia koronawirusa w Polsce stawia nas wszystkich w szczególnej sytuacji. W szpitalach potrzebne są nie tylko środki ochrony osobistej i środki do dezynfekcji, ale również jedzenie. Zespół Incola z Bielska-Białej zaangażował się w akcję #PomagamySzpitalom i przekazał żywność do czterech śląskich szpitali zakaźnych. Zrobił też kolejny krok i zainicjował łańcuszek pomocy „Bezglutenowy team dla szpitali”, który poszerza się na cały kraj.

Szpitale i chorzy wołają o pomoc

Lekarze, ratownicy medyczni, funkcjonariusze policji, strażacy i obsługa szpitali pracują ponad swoje siły, niejednokrotnie ryzykując życie i zdrowie w służbie całemu społeczeństwu. Nie zapominajmy o chorych, których z dnia na dzień przybywa, a rokowania na najbliższe tygodnie przewidują dalszy rozwój i diagnozowanie coraz większej ilości zakażeń wirusem COVID-19. Dla wielu zakażonych są to trudne chwile, ponieważ przebywają w szpitalach, całkowicie odizolowani od bliskich, na szczęście pod czujną opieką medyczną.

- Jest to intensywny okres dla naszej firmy. Pracujemy ze zdwojoną siłą, aby wyprodukować i zrealizować rosnące ilości zamówień, a przy tym zapewnić jak największe bezpieczeństwo produkcji. Mimo trudów, chcieliśmy dać społeczeństwu coś od siebie. Powstał pomysł wysłania kilku tysięcy czekoladowych serduszek do szpitali. - mówi Dawid Widera - dyrektor zarządzający firmy GFSP, będącej właścicielem marki Incola.

Łańcuszek pomocy zapoczątkowany przez pracowników marki INCOLA
Wszyscy pracownicy zaangażowali się w realizację projektu, często poświęcając na to swój prywatny czas i udoskonalając go o swoje pomysły. Na efekty nie było trzeba długo czekać!

- Uwierzyliśmy, że serduszka dodadzą otuchy personelowi medycznemu i nadziei chorym. To co się stało przerosło nasze oczekiwania! W tym samym dniu skontaktowałam się z osobami odpowiedzialnymi za zaopatrzenie szpitali w Cieszynie, Raciborzu, Chorzowie i Tychach. Postanowiliśmy wesprzeć nasze województwo. Przekazałam realizację wysyłek do Pawła, odpowiedzialnego za magazyn, a on dorzucił pomysł dołączenia kilkuset opakowań chleba i ciast. Ewelina, koordynująca realizację zamówień i ich transport, spontanicznie zwróciła się do firmy transportowej Rohlig SUUS, prosząc o dołączenie się do akcji i zapewnienie bezpłatnego transportu do szpitali. Jak się okazało nie tylko my chcieliśmy pomóc. - mówi Anna Raczek, specjalista ds. marketingu marki Incola.

W grupie siła! Niedosyt i mobilizacja kolejnych firm do niesienia pomocy

Coraz więcej firm podejmuje działania, mające na celu niesienie pomocy szpitalom. Często jednak nie wiedzą w jaki sposób to zrobić lub z kim się kontaktować. Incola postanowiła dodać jeszcze jedną cegiełkę i rozpocząć łańcuszek pomocy, aby nie zamykać tych działań tylko w wymiarze swojego województwa, gdy pomocy potrzebuje cała Polska!

- Od razu pomyślałam o Marcie Krzyżanowskiej- Sołtysiak - największej bezglutenowej blogerce w Polsce. Zadzwoniłam i poprosiłam o wsparcie akcji przez zachęcenie do niej innych producentów żywności. Bez minuty namysłu zaczęłyśmy przygotowywać plan wspólnych działań - mówi Anna Raczek.

- Mam spore doświadczenie w organizowaniu akcji charytatywnych, dlatego od początku wybuchu epidemii zastanawiałam się, jak tym razem mogę pomóc. W wymiarze lokalnym przekazałam znajomym seniorom na diecie bezglutenowej żywność o długim terminie przydatności, a dzieciom z celiakią - słodycze. Czułam jednak niedosyt i wciąż szukałam pola do działania o szerszym zasięgu. Spodobał mi się pomysł marki Incola. Cieszę się, że stworzymy grupę bezglutenowych producentów spieszących z pomocą chorym oraz personelowi medycznemu. Jestem już po pierwszych rozmowach i wiele firm zadeklarowało przyłączenie się do akcji. Zresztą tak jest zawsze: producenci żywności bezglutenowej mają wielkie serca i wspólnie, przez lata, zorganizowaliśmy już sporo akcji pomocowych. Szkoda, że tym razem projekt przebiega w tak dramatycznych okolicznościach - komentuje blogerka Bezglutenowa mama.

Jak pomagać?

Pamiętajmy, aby nie obciążać personelu medycznego realizacją inicjatyw i nie odciągać ich od wykonywanych obowiązków. Większość szpitali posiada oficjalne konta na Facebooku.

- Wystarczy napisać wiadomość prywatną z zapytaniem kto zajmuje się darowiznami żywnościowymi/rzeczowymi/finansowymi - odpowiedź przychodzi bardzo szybko - ¬dodaje Anna Raczek.

Często spotykane są również konta na Facebooku i grupy, które zajmują się organizowaniem pomocy dla konkretnych placówek. Na przykład w przypadku szpitala zakaźnego w Raciborzu jest to konto Pomoc Dla Raciborskiego Szpitala w Walce z Koronawirusem założone przez Paulinę Fabiańską.

- Potrzeby szpitala są ogromne i wciąż rosną. Zbieramy i dostarczamy do szpitala w Raciborzu oraz do ratowników medycznych z pogotowia ratunkowego, żywność, wodę, koce, środki ochrony osobistej, środki do dezynfekcji. Brakuje też termometrów bezdotykowych. Osoby prywatne i firmy, które chcą pomóc, a nie dysponują powyższymi środkami, mogą dokonać nawet symbolicznych wpłat na specjalnie zorganizowane zbiórki. O wszystkich potrzebach informujemy na bieżąco na profilu na Facebooku - mówi Paulina, koordynatorka zbiórek dla szpitala w Raciborzu.

Szpitale i osoby pośredniczące w zbiórkach same komunikują potrzeby. Wierzymy, że przekazanie inicjatywy dalej chociaż jednej firmie uruchomi masowe zjawisko pomocy niesionej szpitalom.

Śląskie szpitale zakaźne otrzymały pomoc - firma z Bielska-Białej inicjuje łańcuszek pomocy, który rozszerza się na cały kraj · fot. Anna Raczek


Działajmy w myśl zasady #BielskoSobiePomaga

Anna Raczek / bielsko.info

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.