Wiadomości
- 18 maja 2018
- wyświetleń: 3237
Dwaj mężczyźni trafią do aresztu za przemoc domową
Dwaj mężczyźni, podejrzani o przemoc domową, spędzą w areszcie najbliższe miesiące. Sprawcy zostali zatrzymani przez policjantów po kolejnych awanturach, które wszczęli w stanie nietrzeźwości z najbliższymi. Za znęcanie się nad krewnymi grozi im nawet do 5 lat więzienia.
Policjanci z Kobiernic zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który w trakcie domowej awantury zaatakował żonę i syna, grożąc im niebezpiecznymi przedmiotami. Mundurowi szybko obezwładnili awanturnika. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu.
Do podobnego zdarzenia doszło w jednym z mieszkań w Bielsku-Białej na ul. Cieszyńskiej. 27-letni, nietrzeźwy mężczyzna wszczął awanturę ze swoją 20-letnią partnerką. Sprawca szarpał i odpychał kobietę, która trzymała na rękach ich 6-miesięcznego synka. Matka chcąc ochronić dziecko, odłożyła je na tapczan, z którego chłopczyk spadł na podłogę. Wówczas napastnik wybiegł z mieszkania grożąc, że popełni samobójstwo.
Zaalarmowani o zdarzeniu policjanci wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe, które przewiozło dziecko do szpitala pediatrycznego. Na szczęście chłopczyk nie odniósł żadnych obrażeń ciała. W tym samym czasie policjanci poszukiwali awanturnika. Po ponad godzinnych poszukiwaniach odnaleźli go w zagajniku przy bielskiej ul. Ikara. 27-latek trzymał w ręku żyletkę i groził, że targnie się na swoje życie. Mundurowi obezwładnili sprawcę. Szybka interwencja przyczyniła się do uratowania życia mężczyzny, który został przekazany pod opiekę lekarzy. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik blisko 1,5 promila alkoholu.
Obaj zatrzymani mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Wczoraj zostali doprowadzeni do prokuratury i sądu. Bielski sąd, na wniosek śledczych, podjął decyzję o ich tymczasowym aresztowaniu.
Do podobnego zdarzenia doszło w jednym z mieszkań w Bielsku-Białej na ul. Cieszyńskiej. 27-letni, nietrzeźwy mężczyzna wszczął awanturę ze swoją 20-letnią partnerką. Sprawca szarpał i odpychał kobietę, która trzymała na rękach ich 6-miesięcznego synka. Matka chcąc ochronić dziecko, odłożyła je na tapczan, z którego chłopczyk spadł na podłogę. Wówczas napastnik wybiegł z mieszkania grożąc, że popełni samobójstwo.
Zaalarmowani o zdarzeniu policjanci wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe, które przewiozło dziecko do szpitala pediatrycznego. Na szczęście chłopczyk nie odniósł żadnych obrażeń ciała. W tym samym czasie policjanci poszukiwali awanturnika. Po ponad godzinnych poszukiwaniach odnaleźli go w zagajniku przy bielskiej ul. Ikara. 27-latek trzymał w ręku żyletkę i groził, że targnie się na swoje życie. Mundurowi obezwładnili sprawcę. Szybka interwencja przyczyniła się do uratowania życia mężczyzny, który został przekazany pod opiekę lekarzy. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik blisko 1,5 promila alkoholu.
Obaj zatrzymani mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Wczoraj zostali doprowadzeni do prokuratury i sądu. Bielski sąd, na wniosek śledczych, podjął decyzję o ich tymczasowym aresztowaniu.
ZOBACZ TAKŻE
Wykorzystywał dziecko przez lata. Gehenna dziewczynki dobiegła końca, jest prawomocny wyrok
Gorący temat[FOTO] Jedno zgłoszenie postawiło policję w całym mieście na nogi
Nocna agresja w Bielsku-Białej. Ukrainka zniszczyła radiowóz i obrażała policjantów
Gruzin tymczasowo aresztowany za znęcanie się nad rodziną
[FOTO] Wypadek z udziałem samochodu ciężarowego na obwodnicy. Duże utrudnienia!
24 czerwcaŚwięto Policji 2026 w Bielsku-Białej: Uroczystości i piknik rodzinny „Z mundurem na Ty”
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.











