
Wiadomości
- 21 grudnia 2016
- wyświetleń: 4967
69-latka straciła oszczędności, bo uwierzyła, że rozmawia z synem
40 tysięcy złotych straciła mieszkanka bielskiego Lipnika, bo uwierzyła, że rozmawia przez telefon z własnym synem, za którego podawał się oszust.
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 9.30. Z 69-letnią bielszczanką skontaktował się telefonicznie nieznajomy mężczyzna, który podawał się za jej syna. Oszust twierdził, że spowodował wypadek - potrącił kobietę i pilnie potrzebuje pieniędzy na wpłacenie kaucji, aby nie trafić do więzienia.
Kobieta uwierzyła, że rozmawia z synem, który od pewnego czasu przebywa za granicą. Tym bardziej, że w rozmowę tę włączył się fałszywy policjant, który utwierdzał bielszczankę w przekonaniu, że jej syn faktycznie doprowadził do wypadku drogowego. Po pieniądze przyszedł "kurier", który był wspólnikiem oszustów. Odebrał od kobiety gotówkę i zniknął, a wraz z nim oszczędności nestorki.
Kobieta uwierzyła, że rozmawia z synem, który od pewnego czasu przebywa za granicą. Tym bardziej, że w rozmowę tę włączył się fałszywy policjant, który utwierdzał bielszczankę w przekonaniu, że jej syn faktycznie doprowadził do wypadku drogowego. Po pieniądze przyszedł "kurier", który był wspólnikiem oszustów. Odebrał od kobiety gotówkę i zniknął, a wraz z nim oszczędności nestorki.
ZOBACZ TAKŻE

Oszuści podszywają się pod serwisy streamingowe. Policjanci apelują i ostrzegają

Uwaga na nowe oszustwa w sieci. Fałszywe wiadomości o utracie danych w chmurze

Oszustwo „na pracownika banku”. 30-latka wpłaciła 94 tys. zł do bitomatu

Oszuści podszywają się pod Krajową Administrację Skarbową - uwaga na fałszywe wiadomości

Mieszkaniec Bielska-Białej oszukany „na inwestycje w akcje”. Stracił 16 tys. zł

Policja zatrzymała ostatniego członka grupy oszustów „na wnuczka” i „na policjanta”
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.


