
Wiadomości
- 1 kwietnia 2016
- wyświetleń: 1637
Mimo ocieplenia czad nadal groźny
W czwartek o godzinie 20.00 strażacy zostali wezwani do pomiaru tlenku węgla w budynku jednorodzinnym w Bielsku-Białej przy ulicy Maków.
Po przybyciu na miejsce strażacy stwierdzili, że stężenie tlenku węgla w łazience, gdzie znajdował się piecyk gazowy, przekraczało 10-krotnie dopuszczalną normę. Ratownicy przewietrzyli wszystkie pomieszczenia i dokonali kolejnych pomiarów. Pogotowie ratunkowe przebadało dwie kobiety przebywające w mieszkaniu. Decyzją ratownika medycznego do szpitala na obserwację zabrano jedną z kobiet.
Za oknami jest coraz cieplej, sezon grzewczy powoli dobiega końca, w związku z czym czas na podsumowania. Od października do marca Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej odnotowała na terenie miasta i powiatu bielskiego 110 zdarzeń, w których strażacy byli wzywani do pomiarów tlenku węgla. 96 osób, w tym 38 dzieci, trafiło do szpitala z objawami zatruciem tlenkiem węgla.
W porównaniu z poprzednim sezonem liczba zdarzeń wzrosła o 26 interwencji. Wzrost interwencji to - paradoksalnie - efekt rosnącej świadomości mieszkańców naszego regionu. Prowadzona co roku kampania straży pożarnej, w której apelujemy o wyposażanie domostw w czujniki tlenku węgla, spowodowała, że coraz więcej mieszkań posiada tego typu czujniki. 25 procent wszystkich zdarzeń, do których wyjeżdżali strażacy, następowała po zaalarmowaniu czujnika.
Trzeba pamiętać, że czad może nas powoli podtruwać przez wiele lat, wpływać na nasze problemy ze zdrowiem. Czujnik od razu wychwyci tlenek węgla, daje nam czas na reakcję. W domu to my jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo swoje i bliskich, nikt inny. Co istotne - możemy nie mieć żadnego piecyka gazowego, a i tak być narażeni na zatrucie, za sprawą niesprawnego sprzętu u sąsiadów.
Za oknami jest coraz cieplej, sezon grzewczy powoli dobiega końca, w związku z czym czas na podsumowania. Od października do marca Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej odnotowała na terenie miasta i powiatu bielskiego 110 zdarzeń, w których strażacy byli wzywani do pomiarów tlenku węgla. 96 osób, w tym 38 dzieci, trafiło do szpitala z objawami zatruciem tlenkiem węgla.
W porównaniu z poprzednim sezonem liczba zdarzeń wzrosła o 26 interwencji. Wzrost interwencji to - paradoksalnie - efekt rosnącej świadomości mieszkańców naszego regionu. Prowadzona co roku kampania straży pożarnej, w której apelujemy o wyposażanie domostw w czujniki tlenku węgla, spowodowała, że coraz więcej mieszkań posiada tego typu czujniki. 25 procent wszystkich zdarzeń, do których wyjeżdżali strażacy, następowała po zaalarmowaniu czujnika.
Trzeba pamiętać, że czad może nas powoli podtruwać przez wiele lat, wpływać na nasze problemy ze zdrowiem. Czujnik od razu wychwyci tlenek węgla, daje nam czas na reakcję. W domu to my jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo swoje i bliskich, nikt inny. Co istotne - możemy nie mieć żadnego piecyka gazowego, a i tak być narażeni na zatrucie, za sprawą niesprawnego sprzętu u sąsiadów.
ZOBACZ TAKŻE

Zatrucie czadem w centrum Bielska-Białej. Trzy osoby, w tym dziecko, trafiły do szpitala

23 osoby trafiły do szpitala, a jedna poniosła śmierć. Ważny apel strażaków

Czad groźny nie tylko zimą - także latem, szczególnie podczas upałów trzeba uważać

Gorący tematKompletne lodowisko na nowej drodze S-1. Policjanci uznali, że winę ponosi zarządca drogi!

Blisko tragedii. 25-latek jechał 100 km/h w terenie zabudowanym i omal nie potrącił policjanta

Policja zatrzymała ostatniego członka grupy oszustów „na wnuczka” i „na policjanta”
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.



