Wiadomości
- 28 stycznia 2016
- wyświetleń: 1880
Groził żonie pistoletem gazowym
Policjanci z Jasienicy zatrzymali 65-letniego mężczyznę podejrzanego o przemoc domową. Podczas wczorajszej awantury, domowy oprawca groził małżonce pistoletem gazowym, a w czasie zatrzymania znieważył interweniujących stróżów prawa.
Policjanci zostali wezwani na interwencję do jednego z prywatnych domów, gdzie nietrzeźwy mężczyzna wszczął awanturę z domownikami. W czasie kłótni domowy oprawca groził żonie pistoletem gazowym. Widok umundurowanych stróżów prawa nie zrobił na nim większego wrażenia. W dalszym ciągu zachowywał się agresywnie i arogancko. Zwracał się do policjantów wulgarnymi słowami.
Mundurowi zatrzymali awanturnika i zakuli go w kajdanki. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik blisko 2,5 promila alkoholu. Policjanci zabezpieczyli posiadaną przez niego nielegalnie broń gazową i amunicję. Dzisiaj, po nocy spędzonej w policyjnej celi, zatrzymany usłyszał zarzuty. O jego dalszym losie zadecyduje teraz prokurator.
Mundurowi zatrzymali awanturnika i zakuli go w kajdanki. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik blisko 2,5 promila alkoholu. Policjanci zabezpieczyli posiadaną przez niego nielegalnie broń gazową i amunicję. Dzisiaj, po nocy spędzonej w policyjnej celi, zatrzymany usłyszał zarzuty. O jego dalszym losie zadecyduje teraz prokurator.
ZOBACZ TAKŻE
[FOTO] Strażacy z Bielska-Białej wicemistrzami województwa śląskiego w piłce nożnej
Motoambulans w Bielsku-Białej zdał pierwszy egzamin - 63 interwencje w pierwszym miesiącu
[FOTO] Zawał w autobusie MZK. Dzięki błyskawicznej akcji ratunkowej pacjent przeżył
Ebisu Sushi: Tradycyjne sushi w sercu Bielska-Białej. Teraz w nowej odsłonie
Pijany Turek bez prawa jazdy zatrzymany w Jaworzu. Auto nie miało ważnego OC
Obława na poszukiwanych w Bielsku-Białej. Policja zatrzymała 22 osoby w dwa dni
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







