
Sport
- 1 grudnia 2025
- wyświetleń: 260
BKS BOSTIK ZGO przełamuje kryzys. Wygrana 3:1 z MOYA Radomką w 8. kolejce TAURON Ligi
Siatkarki z Bielska po trudniejszych tygodniach wróciły na zwycięską ścieżkę, pokonując u siebie MOYA Radomkę 3:1. Obie drużyny wchodziły w spotkanie po serii ligowych potknięć, choć z dobrym sygnałem z europejskich pucharów. W bielskiej hali to gospodynie lepiej wykorzystały swoje atuty i potwierdziły, że ich forma idzie w górę.

Pierwszy set był wyrównany do stanu po 11. Później bielszczanki zyskały lekką przewagę, której nie oddały do samego końca, mimo ambitnej postawy radomianek. Świetnie funkcjonowało lewe skrzydło BKS BOSTIK ZGO, z którego na zmianę punktowały Klaudia Nowakowska i Martyna Borowczak. Bardzo dobrze na środku siatki radziła sobie Aleksandra Gryka, która zdobywała punkty w ataku, bloku i zagrywce. W efekcie zespół trenera Bartłomieja Piekarczyka wygrał 25:21.
W drugim secie przewaga bielszczanek zarysowała się już na samym początku. Gospodynie prowadziły 8:4 i nie miały zamiaru się zatrzymać. Trener przyjezdnych Jakub Głuszak próbował zmian, ale nic nie dały. BKS BOSTIK ZGO prowadził 22:13, a chwilę później wygrał 25:16. Cały czas świetnie prezentowały się Nowakowska, Borowczak i Gryka, ale liderką punktową (11 punktów) była dość nieoczekiwanie Klaudia Nowakowska.
W trzecim secie lepiej zagrały przyjezdne. Trener Jakub Głuszak zdecydował się na zmianę ustawienia. Na pozycji atakującej pojawiła się nominalna przyjmująca Julie Lengweiler, a na przyjęciu zagrała Dagmara Dąbrowska. Szwajcarka zrobiła swoje na prawym skrzydle, ale najwięcej krzywdy bielszczankom zrobił radomski blok. MOYA Radomka Radom w trzecim secie blokiem punktowała aż dziewięciokrotnie. Mimo tego gospodynie długo utrzymywały kontakt z przeciwnikiem. Dopiero w połowie seta Radom wyszedł na prowadzenie 17:13, a wkrótce potem 20:15. Bielski zespół nie miał jednak zamiaru się poddać, wygrał cztery kolejne akcje i złapał kontakt (19:20).
Niestety, końcówka należała do przyjezdnych, które wygrały 25:21.
Po wyrównanym początku czwartej partii na lekkie prowadzenie wyszła drużyna Bartłomieja Piekarczyka (8:5). Od stanu 11:8 cztery punkty z rzędu zdobyły radomianki. Chwilę później przewaga Radomki wzrosła do pięciu punktów (17:12) i wydawało się, że wszystko zmierza do tiebreaka… W tej sytuacji trener Piekarczyk postanowił zmienić Kertu Laak, która tego meczu do udanych zaliczyć nie mogła, i zastosował manewr trenera Głuszaka, a więc wpuścił na plac gry przyjmującą Rékę Bozóki‑Szedmák w roli atakującej. Kilka chwil później na boisku pojawiła się Ljubica Kecman, która skończyła ważną akcję. To jednak nie one były gwiazdami tego wieczoru. Klasą samą dla siebie była bowiem Martyna Borowczak. Popularna Mery od stanu 13:18 zdobyła aż sześć punktów, nabijając piłkę o radomski blok! W całym secie Martyna zdobyła aż 11 punktów i wyprowadziła BKS BOSTIK ZGO na prowadzenie 20:19. Radomianki wyrównały na po 20, ale rozpędzonych bielszczanek nie potrafiły już zatrzymać. Atak Réki Bozóki‑Szedmák i blok Ljubicy Kecman dały prowadzenie 23:21, a po kilku chwilach bielski zespół wraz z kibicami cieszył się ze zwycięstwa 25:23!
- BKS BOSTIK ZGO Bielsko‑Biała - MOYA Radomka Radom 3:1 (25:21, 25:16, 21:25, 25:23)
- MVP: Martyna Borowczak (BKS BOSTIK ZGO)
- BKS BOSTIK ZGO: Orzyłowska, Borowczak, Nowakowska, Laak, Szewczyk, Gryka, Adamek (libero) oraz Bozóki‑Szedmák, Kecman, Abramajtys, Podlaska.
- MOYA Radomka Radom: Piotrkowska, Szumera, Garita, Petrenko, Lengweiler, Szlagowska, Jęcek (libero) oraz Marszałkowicz, Molchanova, Plaga (libero), Gałkowska, Dąbrowska.
ZOBACZ TAKŻE
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.




