Sport

  • 3 maja 2024
  • wyświetleń: 1806

Przedostatni domowy mecz w sezonie na remis. Wicelider nie zdołał pokonać Górali

W piątkowy, trzeciomajowy wieczór na stadionie przy Rychlińskiego 21 zmierzyły się ze sobą przedostatni zespół Fortuna 1 Ligi z wiceliderem rozgrywek. Mimo optycznej przewagi gości i tylko jednego celnego strzału Podbeskidzia, spotkanie przeciwko Arce Gdynia zakończyło się bezbramkowym remisem.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Arka Gdynia
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Arka Gdynia · fot. kr


Obie ekipy w pierwszej połowie meczu stoczyły dość wyrównany pojedynek, chociaż widać było, że do Bielska-Białej przyjechał wicelider rozgrywek z dużymi szansami na awans. Już w pierwszej minucie dobrą okazję wypracowali sobie Arkowcy, ale z główką Czubaka pewnie poradził sobie Procek. Sześć minut później celną, ale zbyt lekką próbą chciał zaskoczyć Lenarcika Kolenc - bezskutecznie.

Sporo problemów defensorom Górali sprawiał Olaf Kobacki - skrzydłowy często schodził w szesnastkę, ale ani próba z 19. minuty, ani 34. czy 45. nie zaskoczyła Procka. Po stronie gospodarzy aktywny był Michał Willmann - najlepszą okazję wypracował sobie w 21. minucie, gdy piłka po rykoszecie minimalnie minęła prawy słupek bramki.

Góralom pod polem karnym brakowało decyzyjności, a przy wyjściach do kontrataku szybkości. Dość powiedzieć, że nie udało im się do przerwy oddać celnego strzału.

To zmieniło się dopiero po przerwie, a konkretnie w w 51. minucie. Skrzydłem popędził debiutujący w Fortuna 1 Lidze Bartosz Bernard, piłka trafiła do Miroslava Ilicicia, który jednak nie potrafił zakończyć akcji strzałem, za to z dystansu huknął Tomasz Jodłowiec i bramkarz gości miał problemy z obroną tego strzału.

Tempo gry w kolejnych minutach jednak mocno spadło, a gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Nie brakowało ostrej gry i fauli, których efektem była czerwona kartka w 80 minucie dla Sebastiana Milewskiego z Arki Gdynia. Co ciekawe, była ona efektem dwóch żółtych kartek - pierwszej za faul, a drugiej za dyskusje z sędzią.

Mimo liczebnej przewagi to jednak Arka byłą bliższa objęcia prowadzenia - uderzenie z dystansu Sidibe obiło jednak poprzeczkę bramki Procka. W doliczonym czasie gry równie bliski trafienia był Gaprindaszwili, ale efektowną paradą popisał się Procek.

Podbeskidzie traci do piętnastej lokaty - ostatniej zapewniającej utrzymanie - obecnie 7 punktów, jednak Polonia Warszawa nie grała jeszcze w tej kolejce. Do końca sezonu zostały trzy kolejki, a ostatni domowy mecz w tych rozgrywkach Podbeskidzie rozegra 20 maja, gdy podejmie Chrobrego Głogów.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Procek - Hllavica, Senić, Tomasik - Willmann, Jodłowiec, Kolenc (81' Misztal), Martinaga (46' Bernard) - Banaszewski (72' Zając), Iličić, Sitek (81' Abate)

Arka Gdynia: Lenarcik - Dobrotka, Kobacki, Sidibe, Czubak, Borecki, Skóra (87' Gaprindaszwili) Marcjanik, Stolc, Lipkowski (65' Milewski), Gojny (57' Navarro)

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.