bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Reklama

Sport

  • 25 sierpnia 2021
  • wyświetleń: 878

[FOTO] Bogdan Czarnota z RK MTB Team Mistrzem Europy Masters

Bogdan Czarnota, zawodnik i trener RK Exclusive Doors MTB Team, został Mistrzem Europy Masters w kategorii IIB. Kolarze z bielskiego klubu znaleźli się również w składzie Reprezentacji Polski na zawody. Europejski czempionat odbył się w miniony weekend w Novym Sadzie w Serbii.

Bogdan Czarnota z RK MTB Team Mistrzem Europy Masters · fot. RK Exclusive Doors MTB Team


Bogdan Czarnota zdobył tytuł Mistrza Europy w kategorii IIB niespełna kilka dni po zdobyciu tytułu Mistrza Polski. Poniżej jego komentarz po europejskim czempionacie.

Piątek trzynastego! Nie jestem przesądnym ale powiem że mam dużo szczęścia kończąc ten wyścig. Od początku prowadziłem i na sekcji ze schodami spadł mi łańcuch.Gonitwa i sytuacja się powtarza dokładnie osiem (!!!) razy. Przygotowany byłem dobrze, ale problem ze sprzętem mnie wybijał z rytmu i irytował. Winny był zaciągający bębenek. W sumie dojechałem i to pierwszy. Bardzo się cieszę, zrobiłem to co planowałem. Dziękuję bardzo Zuzie Krzystale, Oli Podgórskiej i Filipowi Helcie za pomoc na trasie. Robertowi Karaskowi za zaufanie i mega wsparcie.


W Serbii wystartowała również Aleksandra Podgórska. Poniżej komentarz zawodniczki.

Wyjazd do Serbii na Mistrzostwa Europy był spontaniczną decyzją trenera tuż po moim starcie w Mistrzostwach Polski w Boguszowie-Gorcach. Mój wyjazd nie byłby możliwy, gdyby nie wsparcie klubu RK Exclusive Doors MTB Team za co bardzo serdecznie dziękuję. Serbia przywitała nas temperaturą bliską 40 stopni. Trasa Mistrzostw Europy była bardzo nietypowa, bo przebiegała po terenach twierdzy Petrovaradin w okolicy Nowego Sadu. Bardziej przypominała wydłużoną trasę eliminatora niż wyścigu cross-country. Runda była bardzo szybka i dynamiczna, było pełno schodów oraz ciasnych zakrętów. Po stracie kluczową rzeczą było wjechanie w wąską część trasy na jak najwyższej pozycji. W moim przypadku było to mocno utrudnione, bo na linię startu byłam wyczytana na odległej pozycji. Już po kilkunastu sekundach wyścigu tuż przede mną któraś z dziewczyn popełniła błąd, przez co musiałam zwolnić do zera i zacząć na nowo pogoń za resztą peletonu.

Gdy już minęły pierwsze nerwowe minuty wyścigu i myślałam, że będę jechać już ,,swoje’’ na zjedzie po schodach spadł mi łańcuch. Pech. Na treningach zjeżdżałam te schody kilkanaście razy i nigdy mi się to nie zdarzyło. Skutecznie wybiło mnie to z rytmu wyścigowego, straciłam kontakt z dziewczynami jadącymi przede mną. Próbowałam walczyć i nadrabiać stracony czas. Niestety na 4 rundzie po szybkim zjeździe tuż za bufetem zorientowałam się, że w tylnym kole zaczyna uciekać mi powietrze - okazało się, że opona jest rozcięta. Kontynuowałam jazdę na ,,flaku’,’ ale moje tempo tak spadło, że nie zdążyłam załapać się na kolejną rundę wyścigu. Szkoda, nie tak wyobrażałam sobie ten wyścig. Dziękuję Panu Robertowi Karaskowi, trenerowi Bogdanowi Czarnocie oraz Zuzannie Krzystale za wsparcie i umożliwienie startu w Mistrzostwach Europy.


Zawodnicy RK Exclusive Doors MTB Team na Mistrzostwach Europy startowali również w barwach Reprezentacji Polski. Poniżej komentarze i wyniki zawodników.

Katarzyna Praszczałek, juniorka

Mój debiut na Mistrzostwach Europy jako pierwszoroczna juniorka kończę na 24 miejscu. Przed startem miałam mieszane odczucia co trasy, ponieważ była bardzo szybka, bez elementów technicznych. Liczyła się głównie "mocna noga" i to jak rozsądnie rozłoży się siły. Patrząc całościowo pojechałam naprawdę solidny wyścig. Wiedziałam, że muszę wystartować mocno, żebym potem nie została zblokowana. Wiedziałam również, że będzie mnie to kosztować dużo sił, ale postanowiłam nie kalkulować i za wszelką cenę przebić się do przodu. Potem nadszedł lekki kryzys (którego się trochę spodziewałam), ale udało mi się go przezwyciężyć i wyprzedziłam kolejne rywalki. Cały czas widziałam jednak kolejne przed sobą lub za sobą co bardzo motywowało do nie zwalniania tempa.

Ściganie na tym poziomie różni się trochę od tego w Polsce - czasami do gry wkraczają łokcie i nie ma mowy o chwili luzu, bo z tyłu już czają się rywalki gotowe do ataku. Każdy błąd zostaje przez nie wykorzystany. Mi tych błędów niestety trochę się zdążyło... dwie wywrotki na piaskowym zakręcie kosztowały mnie kilka pozycji. Mimo to jestem zadowolona ze swojego wyniku. Fajnie było też trochę odpocząć od kapryśnej Polskiej pogody i pościgać się w 35 st.


Maksymilian Wiśniowski, junior

Mistrzostwa Europy w kolarstwie górskim już za mną! Ostatni tydzień był dla mnie dość szalony. Po mistrzostwach Polski dostaję informację że jestem powołany do Kadry. Dwa dni później już wyjazd do Serbii. Po pierwszym treningu miałem mieszane uczucia względem trasy. Położona w zabytkowej fortecy runda z widokiem na miasto, nie miała żadnych naturalnych trudności, na pierwszy rzut oka tylko schody i podjazdy po kostce brukowej. Szybko jednak się okazało, że aby przejechać ją szybko i dynamicznie przydają się umiejętności z przełajów do skręcania, a już po kilku przejazdach czuć było ręce od ciągłego wybierania stopni. Klimat również zdecydowanie odmienny niż jakikolwiek w którym miałem okazję się ścigać - temperatury powyżej 30°C w cieniu mocno dawały w kość.

Na starcie zostałem rozstawiony jako 72 w stawce 91 zawodników. Po słabym początku i staniu w korkach zostaję daleko w tyle. Jednak po wjeździe na drugie okrążenie robi się więcej miejsca i systematycznie przebijam się do przodu. Do końca wyścigu udaje mi się utrzymać równe, bardzo mocne tempo, co przy panujących warunkach było nielada wyczynem. Dojeżdżam jako 44 zawodnik, zaliczając jeden z lepszych wyścigów w życiu i wynik, którego się niespodziewałem, tym bardziej że jeszcze tydzień temu nie wiedziałem czy w ogóle będę miał okazję wystartować. Teraz jednak myślę już o następnym starcie, już za dwa tygodnie, czyli Mistrzostwa Świata!


Milena Drelak, U23

Przyjeżdżając do Serbii na Mistrzostwa Europy nie myślałam o wyniku. Liczyłam ze tym razem po prostu przejadę wyścig z którego bede zadowolona. Zadowolona z tego jak pojadę, jak sobie poradzę z trasa i warunkami. Co dzień temperatura tutaj wahała się między 32-38 stopni Celsjusza. Bardzo denerwowałam się tym czy mój organizm będzie w stanie w takich warunkach konkurować. I tu wielka role odegrał #teampoland który stanął na wysokości zadania by zapewnić mi ciągłe chłodzenie przed i w trakcie zmagań.

Na starcie się nie popisałam, ale tez nie zbłaźniłam. Pierwsza rundę prawdopodobnie jechałam w okolicach pierwszej 40, trzymając się małej grupki dziewczyn. Zostałam z nimi az 2 okrążenia, co uważam za błąd. Jechałam z nimi zdecydowanie za długo. Kolejne okrążenia unikałam popełnienia tego samego błędu, łapałam zawodniczki, chwilkę zostawałam i przechodziłam dalej. Czułam się bardzo silna i nawet nie przyszło mi do głowy ze sędziowie nie wpuszczą mnie na ostatnia rundę. Niestety jadąc na 28 miejscu ze strata ok 7-8 min do prowadzącej sędziowie zadecydowali o zakończeniu mojego wyścigu przy strefie 80%.

Mimo ze nie przejechałam wszystkich okrążeń jestem mega zadowolona z tego jak pojechałam ten wyścig. Dziękuję wszystkim ze sztabu za piękna prace jaką wykonali i gratuluje wszystkim zawodnikom którzy startowali w polskich barwach i walczyli do samego końca.

mp / bielsko.info, źródło: Materiały prasowe

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.