bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Reklama

Sport

  • 8 lipca 2021
  • 1 sierpnia 2021
  • wyświetleń: 5423

[WIDEO] Wygrana i awans Rakowa. Hitem meczu... dziurawa siatka

Raków Częstochowa z awansem do III rundy eliminacji Ligi Konferencji UEFA. Na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej czerwono-niebiescy, w rewanżowym spotkaniu, po konkursie rzutów karnych pokonali FK Sūduva. W podstawowym czasie gry oraz dogrywce padł bezbramkowy remis. W sieci furorę robi nagranie ukazujące... nieszczelną siatkę jednej z bramek na bielskim obiekcie.

Wygrana i awans Rakowa. Hitem meczu... dziurawa siatka
Wygrana i awans Rakowa. Hitem meczu... dziurawa siatka · fot. Raków Częstochowa / rakow.com


Rakowianie wsparci dopingiem prawie czterech tysięcy kibiców od pierwszego gwizdka ruszyli do ataku. Już w pierwszych 5 minutach nasza drużyna za sprawą Iviego Lopeza oddała dwa strzały na bramkę z rzutu wolnego i wywalczyła tyle samo rzutów rożnych. Te akcje nie przyniosły jednak zagrożenia pod bramką wicemistrzów Litwy. Inaczej było w 19. minucie, kiedy po błędzie obrony gości, do przodu pognał Vladislavs Gutkovskis. Łotysz zbyt długo zwlekał jednak z uderzeniem i ostatecznie jego próba została zablokowała przez rywala.

Podopieczni Victora Basadre podobnie jak w pierwszym spotkaniu, raz po raz próbowali szybkich akcji skrzydłami. Nie powodowały one większego bicia serca u Vladana Kovacevicia, jednak zarówno nasz bramkarz, jak i formacja obronna musiała zachować koncentrację. W 27. minucie meczu doszło do nietypowej sytuacji, kiedy piłka znalazła się w bramce przez... dziurawą siatkę boczną.



Czerwono-niebiescy znów przyspieszyli na początku trzeciego kwadransa. Skutecznym dryblingiem na prawej stronie popisał się Mateusz Wdowiak, który posłał piłkę w pole karne w kierunku "Gutka". Nasz napastnik został jednak uprzedzony przez litewską obronę. Chwilę później z drugiej strony boiska indywidualną akcję przeprowadził Patryk Kun, który zdołał wejść w pole karne rywala i oddać strzał. Czujność między słupkami zachował Serafeim Giannikoglou, golkiper gości. Mimo dominacji w pierwszej części spotkania, drużyna Marka Papszuna nie zdołała udokumentować swojej przewagi bramką.

W przerwie szkoleniowiec Rakowa zdecydował się na jedną zmianę, desygnując do gry Sebastiana Musiolika. To jednak przyjezdni z Mariampolu od groźnej sytuacji rozpoczęli drugą połowę, kiedy po zagraniu piłki w polu karne przez skrzydłowego FK Sūduva, uderzał Jordan N'Kololo, ale kapitalną interwencją popisał się Kovacević. Czerwono-Niebiescy w kolejnych minutach ponownie próbowali przejąć inicjatywę, ale dobrze zorganizowana była obrona Litwinów, która odpierała ataki Iviego i spółki. To właśnie Hiszpan zagroził rywalom w 75. minucie, uderzając zza pola karnego, jego strzał został jednak zablokowany.

Trener Papszun szukał kolejnych rozwiązań, wpuszczając na plac gry Wiktora Długosza oraz Žarko Udovicicia. W końcowej fazie drugiej części meczu rywalom próbował zagrozić Marcin Cebula, który minął jednego z rywali i wbiegł w pole karne Litwinów. "Cebul" zdecydował się na odegranie futbolówki do partnerów, ale ponownie czujna była obrona gości. Ofensywne poczynania Rakowa nie przyniosły efektu także w drugiej połowie, a to oznaczało, że w Bielsku-Białej zostanie rozegrana dogrywka.

Po jednych i drugich było widać ogromne zmęczenie. Raków chciał jak najszybciej dopiąć swego. Już w 2. minucie dogrywki dobrym zagraniem popisał się Długosz, a bardzo bliski szczęścia był Musiolik, jednak bramkarz rywali do spółki z obrońcą ofiarnie powstrzymali uderzenie naszego napastnika. Swoich okazji szukali także piłkarze trenera Basadre, ale ich strzały wędrowały nad naszą bramką. W drugiej połowie dogrywki dobrą okazję miał Musiolik, ale jego uderzenie głową było nieznacznie niecelne.

W 113. minucie trener Papszun musiał przeprowadził wymuszoną zmianę, wpuszczając Macieja Wilusza, który zastąpił Andrzeja Niewulisa. Bohaterem czerwono-niebieskich w 120. minucie mógł zostać Ivi Lopez, który przymierzył z rzutu wolnego. Piłka trafiła jednak w słupek. Chwilę później sędzia z Malty zagwizdał po raz ostatni, a o tym kto awansuje do kolejnej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy UEFA decydował konkurs "jedenastek". W niej nasi piłkarze byli bezbłędni, a dwa karny wybronił "Kova"!

Tym samym nasza przygoda z europejskimi pucharami trwa dalej. W kolejnej rundzie zmierzymy się z Rubinem Kazań. Pierwsze starcie już za tydzień, 5 sierpnia o godzinie 21.00 w Bielsku-Białej.

Raków Częstochowa - FK Sūduva 0:0 (0:0) k. 4:3

Karne:
  • 0:1 - Slavickas
  • 1:1 - Ivi Lopez
  • 1:2 - Makas
  • 2:2 - Arak
  • 2:3 - Auzmendi
  • 3:3 - Tudor
  • 3:3 - Taravel
  • 4:3 - Poletanović
  • 4:3 - Gkargkalatzidis


Raków: Kovacević, Arsenić, Niewulis (113' Wilusz), Tudor, Poletanović, Szelągowski (56' Długosz), Kun (78' Udovičić), Ivi, Wdowiak (101' Arak), Cebula (101' Papanikolaou), Gutkovskis (46' Musiolik)

mp / bielsko.info, źródło: Raków Częstochowa

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.