bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

REKLAMA

Sport

  • 11 grudnia 2020
  • wyświetleń: 2317

Ekstraklasa: Wysoka przegrana Podbeskidzia z Piastem Gliwice

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Podbeskidzie Bielsko-Biała" podaj

Wysoką przegraną drużyny Podbeskidzia zakończył się mecz "Górali" z Piastem Gliwice. Drużyna spod Klimczoka odniosła porażkę 0:5, grając na własnym boisku. W tym roku piłkarzy TSP czeka jeszcze jedno spotkanie - z Wisłą Płock, które zostanie rozegrane w przyszły piątek, 18 listopada.

Ekstraklasa: Wysoka przegrana TSP w ostatnim meczu w 2021 roku
Ekstraklasa: Wysoka przegrana TSP w ostatnim meczu w 2021 roku · fot. Podbeskidzie Bielsko-Biała


Mecz z Piastem był dla Górali prawdziwym spotkaniem o 6 punktów. Mierzyły się bowiem dwie ekipy z dołu tabeli - Piast zajmował po pierwszej rundzie 13. miejsce, Podbeskidzie niestety zamykało ligową stawkę. Choc zespoły rozpoczynały sezon z zupełnie innymi celami, w piątek 11. grudnia obie ekipy interesowało tylko jedno: wygrać i odskoczyć od ogona tabeli.

Do wyjściowego składu Górali powrócili nieobecni w poprzednich spotkaniach w wyniku absencji związanej z koronawirusem: Kamil Biliński i Karol Danielak. W jedenastce skompletowanej przez trenera Brede znalazło się też miejsce dla Filipa Modelskiego, Rafała Figiela, Aleksandra Komora i Maksymiliana Sitka, którzy mecz z Lechem rozpoczęli na ławce rezerwowych.

Pierwsze minuty przyniosły wyrównaną walkę w środku pola. Obie drużyny grały ostrożnie i uważnie w destrukcji - za wszelką cenę nie pozwalając rywalowi na otwierające podania. Mimo wszystko, optyczną przewagę na boisku mieli Górale. To piłkarze w białych koszulkach gościli częściej na połowie Piasta i szukali możliwości stworzenia groźnych sytuacji. Piast jednak miał też swoje sytuacje - szczególnie niebezpieczni goście byli po rzutach rożnych. Strzały głową Malarczyka i Jodłowca okazywały sie jednak niecelne, albo piłkę łapał Michal Pesković.

Podbeskidzie odpowiedziało dobrą akcją w 12. minucie, kiedy to w pole karne piłkę wstrzelił Modelski. Tylko ofiarna interwencja obrońców Piasta uchroniła ich drużynę przed stratą bramki. Po pierwszym kwadransie gry, tempo meczu nieco spadło - dominowała walka w środku pola i zarówno Piast, jak i Podbeskidzie nie byli w stanie wypracować korzystnych okazji do zdobycia gola.

Ta sztuka udała się Piastowi w 38. minucie. Po odbiorze piłki i wyprowadzeniu szybkiego ataku, z boku pola karnego mocno dośrodkował Dominik Steczyk, a stojący w okolicy "piątki" Jakub Świerczok dołożył głowę i otworzył wynik meczu. Pesković był w tej sytuacji bez szans.

Górale nie otrząsnęli się jeszcze po stracie pierwszego gola, a... po chwili sytuacja z niewygodnej zrobiła się trudna. W polu karnym Podbeskidzia umiejętnie zastawił się Świerczok, a po kontakcie z Aleksandrem Komorem padł na murawę. Choć sytuacja była "na styku", to sędzia Łukasz Szczech wskazał na wapno i po chwili na 11. metrze piłkę ustawił Świerczok. Napastnik Piasta zmylił Peskovicia i uderzył w przeciwną stronę bramki.

Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości 2:0. W przerwie trener Brede od razu zareagował na boiskowe wydarzenia i w miejsce Rafała Figiela wpuścił Michała Rzuchowskiego. Dwie bramki przed przerwą napędziły jednak Piastowi apetytu na więcej - bowiem to przyjezdni lepiej rozpoczęli drugą część gry.

Górale dzielnie się bronili przed naporami Piasta - czego przykładem była świetna interwencja Peskovicia w 57. minucie. Chwilę później trener Krzysztof Brede dokonał kolejnych roszad - Maksymiliana Sitka na prawej pomocy zastąpił Konrad Gutowski, a Łukasza Sierpinę na lewej Sergii Miakushko. Po wznowieniu gry z rzutu rożnego zmiennicy mieli jeszcze trudniejsze zadanie - Piotr Malarczyk zamienił dośrodkowanie Gerarda Badii na bramkę i po godzinie gry Podbeskidzie przegrywało już 3:0.

Piast zadowolony z trzybramkowego prowadzenia mądrze prowadził grę, nie pozwalając na zbyt wiele Góralom. Na placu gry pojawili się Tomasz Nowak (w miejsce Marko Roginicia) i Jakub Bieroński (za Gergo Kocsisa). Nie przyniosło to jednak wymiernego skutku w postaci choć jednej bramki dla naszej drużyny - choć piłkarze Podbeskidzia przejęli inicjatywę w wyprowadzaniu akcji, to zatrzymywały się one na bloku defensywnym Piasta. Gliwiczanie skupili się na kontrach - i jedna z nich pozwoliła im podwyższyć prowadzenie. Lewą stroną boiska popędził Jakub Holubek, zagrał do wprowadzonego w drugiej połowie Sebastiana Milewskiego, a ten w sytuacji sam na sam pokonał Peskovicia i na tablicy wyników było już 4:0 dla gości.

Górali w 92' minucie dobił Tiago Alves, który wykorzystał podanie Martina Konczkowskiego i z najbliższej odległości umieścił piłkę w bramce.

Podbeskidzie niestety przegrało bardzo ważny mecz - ale jeszcze ważniejszy przed nimi w Płocku. Pewne jest jedno - Górale nie złożą broni i będą walczyć do końca o ważne, ligowe punkty!

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice 0:5
(38', 41' Świerczok, 60' Malarczyk, 84' Milewski, 90+2' Alves)

Podbeskidzie: Pesković - Danielak, Komor, Bashlai, Modelski - Sitek (58' Gutowski), Figiel (46' Rzuchowski), Kocsis (66' Bieroński), Sierpina (58' Miakushko) - Roginić (66' Nowak), Biliński

Piast: Plach - Konczkowski, Malarczyk, Huk, Holubek - Jodłowiec, Sokołowski - Steczyk, Chrapek, Badia - Świerczok

mp / bielsko.info, źródło: Podbeskidzie Bielsko-Biała

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Podbeskidzie Bielsko-Biała

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Podbeskidzie Bielsko-Biała" podaj

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.