bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Reklama

Rozrywka

  • 8 sierpnia 2022
  • 11 sierpnia 2022
  • wyświetleń: 602

Spotkanie Kawiarni Filozoficznej o filozofii przygody

Za nami:

W czwartek, 11 sierpnia o godzinie 20.00 w Pubie Azyl przy ul. Wzgórze 8 odbędzie się 334. spotkanie dyskusyjne z cyklu Kawiarnia Filozoficzna. Tym razem tematem spotkania będzie filozofia przygody.

Reklama

Teksty:
1. Georg Simmel, Filozofia przygody
2. Alfred North Whitehead, Przygoda
3. Jerzy Stempowski, Portret młodego Panurga

Wprowadzenie: Jarosław Hess

___

Formę przygody, najogólniej, ma coś, co odstaje od całości życia. Mówiąc o całości życia, mamy na myśli jednolity proces, który przenika poszczególne treści, choćby jaskrawo odmienne i niezgodne. Kręgi życia zachodzą na siebie, mimo wszelkich zakrętów, zwrotów, zasupłań mamy poczucie, że życie snuje jednolity i ciągły wątek — otóż to, co nazywamy przygodą, przeciwstawia się temu poczuciu. Przygoda stanowi, rzecz jasna, cząstkę naszej egzystencji, dołącza bezpośrednio do tego, co ją poprzedza i co po niej następuje, lecz zarazem w głębszym sensie znajduje się poza ciągłością życia. A przecież różni się od wszystkiego, co po prostu przypadkowe, obce, muskające tylko naskórek życia. Wypada z całości życia, ale — jak stopniowo wyjaśnimy — niejako tym samym ruchem wraca do niego, jest obcym ciałem w naszej egzystencji, choć zarazem jakoś powiązanym z jej centrum.

Przygoda ma początek i koniec w znacznie ostrzejszym sensie niż inne formy naszych życiowych treści. W odniesieniu do wydarzeń dnia i roku zazwyczaj czujemy, że jedno się kończy, kiedy zaczyna się drugie i dlatego, że zaczyna się drugie: wydarzenia określają wzajem swoje granice i w ten sposób kształtuje się czy też wyraża jedność życia. Przygoda zaś jako taka jest niezależna od tego, co było przedtem i będzie potem: sama zakreśla swoje granice. (…)

Pojęcie przygody zakłada, że coś wyizolowanego i przypadkowego może zawierać w sobie konieczność i sens — w przeciwieństwie do innych zdarzeń, które znalazły się w kręgu życia zwykłym zrządzeniem losu. Zdarzenie staje się przygodą pod dwoma warunkami: jeśli jest skończonym kształtem jakiegoś ważkiego sensu, mającym swój początek i koniec, oraz jeśli — mimo że przypadkowe, eksterytorialne w stosunku do ciągłości życia — w jakimś najszerszym sensie, nadrzędnym wobec bardziej racjonalnych porządków życia, i w jakiś zagadkowo konieczny sposób wiąże się z istotą i powołaniem podmiotu.
George Simmel

Cywilizowane ludy mogą wyczerpać jakąś formę cywilizacji, nie wyczerpując swych twórczych źródeł oryginalności. W takim wypadku następuje czasem krótki okres przejściowy, któremu mogą, ale nie muszą towarzyszyć dyslokacje, pociągające za sobą powszechną niedolę. Było tak w Europie wieków średnich, Europie podczas stosunkowo długiego okresu reformacji i Europie pod koniec XVIII wieku. Miejmy też nadzieję, że naszą obecną epokę można postrzegać jako okres zmiany w nowym kierunku cywilizacyjnym, który przyniesie jak najmniej dyslokacji i ludzkiej nędzy. Nieszczęścia wielkiej wojny z pewnością wystarczają dla zmiany epoki.

Te krótkie przejścia do nowych typów cywilizacji są możliwe tylko wtedy, gdy myśl wyprzedza realizację. Energia ludu popycha go wtedy ku przygodzie wyobraźni, aby antycypować realne przygody odkrywania. Świat marzy o rzeczach, które mają nadejść, a wówczas w odpowiedniej chwili pobudza sam siebie, aby je urzeczywistnić. W rzeczy samej wszelka realna przygoda, na której drogę wchodzi się w ustalonym celu, zawiera przygodę myśli o rzeczach jeszcze niezrealizowanych. Zanim Kolumb obrał kurs na Amerykę, śnił o Dalekim Wschodzie, okrągłym świecie i dziewiczym oceanie. Przygoda rzadko osiąga ustalony cel. Kolumb nigdy nie dotarł do Chin, za to odkrył Amerykę.

Czasami przygoda dzieje się w pewnych granicach. Może wtedy trafnie obliczyć cel i go osiągnąć. Takie przygody są falami przemian w obrębie jednego typu cywilizacji, dzięki którym epoka tego typu zachowuje swą świeżość. Mając jednak na uwadze energię przygody, prędzej czy później wyobraźnia wykracza poza bezpieczne granice epoki i poza bezpieczne reguły smaku. Prowadzi wtedy do dyslokacji i zamieszania, które zwiastują nadejście nowych ideałów dla cywilizacyjnego wysiłku.

Ludzkość zachowuje swoją energię tak długo, jak dostrzega realny kontrast pomiędzy tym, co było, a tym, co może być; oraz dopóki pobudza ją energia przygody, wykraczająca poza bezpieczną przeszłość. Bez przygody cywilizacja znajduje się w pełnym rozkładzie.
Alfred North Whitehead

ar / bielsko.info
źródło: Materiały prasowe

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.