Rozrywka

  • 18 lipca 2022
  • 21 lipca 2022
  • wyświetleń: 1629

Spotkanie Kawiarni Filozoficznej o filozofii głupoty

Za nami:

W czwartek, 21 lipca o godzinie 20.00 w Pubie Azyl przy ul. Wzgórze 8 odbędzie się 333. spotkanie dyskusyjne z cyklu Kawiarnia Filozoficzna. Tym razem tematem spotkania będzie filozofia głupoty.

kawiarnia filozoficzna
Spotkanie Kawiarni Filozoficznej · fot. Kawiarnia Filozoficzna / Faceboook


Teksty:Bartosz Brożek, Michał Heller, Jerzy Stelmach, Szkice z filozofii głupoty (skrót)

Wprowadzenie: Jarosław Hess



Czy warto pisać o głupocie? Jesteśmy przekonani, że tak. Głupota jest bowiem wszechobecna, przenika wszystkie obszary ludzkiej aktywności, co w konsekwencji powoduje, że jej identyfikacja wcale nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. A jeśli mamy problemy ze zdefiniowaniem jej poszczególnych odmian, to przeciwstawienie się głupocie może okazać się zadaniem bardzo trudnym, a w pewnych przypadkach nawet niewykonalnym. Stąd nasze przekonanie, że każda próba mająca na celu „policzenie” i „ponazywanie” głupoty jest warta zachodu. Przy tej okazji na jedną jeszcze okoliczność warto może zwrócić uwagę, a mianowicie, że rozważania na temat głupoty pozwalają lepiej zrozumieć fenomen mądrości. W ten sposób można więc mieć „dwa w jednym”.

(…)

Wiek XVIII stał się areną niespotykanych przedtem sukcesów nauk przyrodniczych. Istnienie tych nauk nie ulegało wątpliwości. One nie tylko były, ale nosiły w sobie, coraz bardziej widoczne, zarodki przyszłej ekspansji. I właśnie wtedy Immanuel Kant zadał pytanie: „Jak możliwe jest przyrodoznawstwo?”. Nie: Czy jest możliwe? - bo to nie podlegało dyskusji.

Skoro nauki przyrodnicze są, to są możliwe. Ale - jak? Jak to jest możliwe, że zwracając się z pytaniami do przyrody, formułując je w odpowiednim języku i przygotowując się do otrzymania odpowiedzi za pomocą właściwych metod, rzeczywiście uzyskujemy wartościowe informacje? Jakie warunki musi spełniać przyroda, jaką strukturę należy przypisać naszemu poznaniu, by tego rodzaju zabiegi mogły okazać się skuteczne? Te właśnie, a nie inne, pytania leżą u podstaw filozofii myśliciela z Królewca. Powróćmy do tytułowego problemu. Istnienie głupoty w ludzkim świecie nie ulega wątpliwości. Nie można stawiać pytania: Czy głupota jest możliwa? Walka z faktami jest pierwszym przejawem głupoty. Ale: Jak jest ona możliwa? Oto problem do rozwikłania. Problem na miarę Kanta.

(…)

A więc „jak możliwa jest głupota?”. Zwróciłem się z tym pytaniem do kilku osób. Dobry żart. Wzruszenie ramion. Nie nalegałem. Ostatecznie filozofia to pewien luksus. Raz tylko na twarzy mojego rozmówcy błysnęło zrozumienie. Chwila zastanowienia i odpowiedź: „Wiesz, sądzę, że istnienie głupoty to najlepszy dowód istnienia duchowości”. I po krótkim namyśle: „Jest w tym, co powiedziałem, więcej niż tylko dowcip”.

(…)

Dzieci są czasem bardziej logiczne niż dorośli. Niekiedy mówimy, że mają „nieskażoną logikę”. Ale i u dzieci niekiedy załamuje się dyscyplina, niezbędna do tego, by myśleć logicznie. Moi mali siostrzeńcy mieli w takich razach na wszystko gotową odpowiedź: „No i co z tego”. To było jak gra w szachy z kimś, dla kogo reguły gry nic nie znaczą. Niepodważalnie oczywiste przesłanki. A wniosek? No i co z tego. Non sequitur. Nie wynika. Fakty też mają swoją logikę. Ale również i tę logikę daje się z łatwością naruszyć. „To jest czarne...? No i co z tego. Od dziś będzie białe”. I jest. Mimo że wszystkie długości fal optycznych są przez to „białe” pochłaniane i dosyć prosto można by to stwierdzić eksperymentalnie.

W ten sposób głupota staje się argumentem na rzecz duchowości. Człowiek jest czymś więcej niż materią, bo może zawieszać prawa logiki. A niczemu, co materialne, dotychczas nigdy się to nie udało. Wolność do głupoty. Oto wielkość ludzkiego fenomenu.

Ale czy można z tej wolności korzystać bezkarnie? Wydaje się, że nic mniej groźnego nad zawieszenie logiczności. Po prostu stwierdzam, że logika mnie nie dotyczy i jestem wolny. Stwierdzenie ma równocześnie moc wykonawczą. Ale mimo tej potęgi moich dekretów zawieszających nie jestem wszechmocny. Bo oto żyję w świecie, który nieubłaganie podlega logice. Czarne nie wybieleje na skutek moich aktów woli, reguły gry w szachy pozostaną takie, a nie inne, chociaż nie podporządkuję się im, i Ziemia zachowa swój kształt kuli, nawet gdyby wszyscy umówili się, że jest płaska. A jeżeli dłużej będę obstawać przy swoim, świat logicznych procesów mnie zgniecie. Wszystkie jego tryby będą się logicznie (a więc harmonijnie) obracać, a ponieważ będę im stawać na przekór, najpierw wciągną mnie, a potem zgniotą na nieszkodliwą papkę.

Czy to aby nie optymizm głupiego? Albo naiwność wierzącego, że prawda mimo wszystko zwycięży? Ani jedno, ani drugie. Wystarczy odrobina wyostrzonego spojrzenia, by dostrzec, jak głupota niszczy sama siebie. Tylko że głupi tego nie widzi i, nawet ginąc, cieszy się swoim zwycięstwem. A więc moralny happy end następuje, chociaż niestety bardzo powoli. Zapas głupoty jest jednak olbrzymi i logika świata musi się sporo napracować, zanim go przepuści przez swoje tryby. Tym bardziej, że układ wcale nie jest zamknięty. Głupoty nieustannie przybywa. Człowiek okazuje się jej niestrudzonym producentem. Który proces będzie wydajniejszy: mielące tryby logiki czy ludzka wynalazczość w tworzeniu głupoty? Czyli happy end wcale nie jest taki pewny.

mp / bielsko.info

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.