Najpopularniejsze
- 13 lipca 2026
- 17 lipca 2026
- wyświetleń: 22456
Skandal w autobusie w autobusie. 54-letni mężczyzna zwyzywał 12-letnie Ukrainki. Wszystko nagrały kamery
Bulwersujące zdarzenie miało miejsce w sobotę, 11 lipca, w autobusie linii nr 8 w Bielsku-Białej. Dorosły mężczyzna przez dłuższy czas wyzywał i zastraszał dwie 11-letnie obywatelki Ukrainy. Sprawą zajmuje się policja i prokuratura, a sprawca został już zatrzymany. Jak się okazało, jest pracownikiem Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.

Wyzywał dzieci z powodu ich narodowości
Według świadków mężczyzna, opisywany jako trzeźwy i schludnie ubrany, kierował pod adresem dziewczynek obraźliwe i wulgarne słowa. Krzyczał między innymi, że mają "wyp... na swoją Ukrainę", a jedną z nich nazwał "ukraińską k...". Zachowanie agresora miało również charakter zastraszający.
Szczególnie poruszający jest fakt, że ofiarami były dwie 11-letnie dziewczynki. Jedna z nich próbowała stanąć w obronie swojej i koleżanki, odpowiadając napastnikowi.
Nagranie z incydentu szybko trafiło do mediów społecznościowych, wywołując falę komentarzy i oburzenia.
Policja zabezpieczyła dowody i zatrzymała podejrzanego
Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej rozpoczęli czynności procesowe. Zabezpieczono zapis monitoringu z autobusu, analizowane jest również nagranie opublikowane w internecie oraz prowadzone są działania mające na celu przesłuchanie pokrzywdzonych.
W poniedziałek, 13 lipca, o godz. 10.15 policjanci zatrzymali sprawcę. Okazał się nim 54-letni kierowca Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej, który w chwili zdarzenia przebywał na zwolnieniu lekarskim.
Komenda Miejska Policji wszczęła dochodzenie w sprawie przestępstwa z art. 257 Kodeksu karnego, dotyczącego publicznego znieważenia osób z powodu ich przynależności narodowej. Po wykonaniu czynności procesowych z udziałem podejrzanego prokuratura podejmie decyzję o ewentualnym zastosowaniu środków zapobiegawczych.
Zawiadomienie złożył Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych
Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Żywcu, wyznaczona do prowadzenia spraw dotyczących przestępstw motywowanych rasizmem i ksenofobią.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wpłynęło 13 lipca drogą elektroniczną od Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Do zgłoszenia dołączono nagranie przedstawiające przebieg zdarzenia.
MZK: sprawca jest naszym pracownikiem
Miejski Zakład Komunikacyjny wydał oficjalne oświadczenie, w którym poinformował, że niezwłocznie po uzyskaniu informacji o zdarzeniu zabezpieczył monitoring oraz rozpoczął wewnętrzne wyjaśnienia.
W ich toku ustalono, że agresywny mężczyzna jest pracownikiem spółki zatrudnionym na stanowisku kierowcy, od dłuższego czasu przebywającym na zwolnieniu lekarskim.
Przewoźnik zapowiedział wyciągnięcie wobec niego konsekwencji służbowych, w tym zastosowanie środków dyscyplinujących przewidzianych przepisami prawa pracy. Jednocześnie spółka poinformowała, że złoży własne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
W oświadczeniu MZK podkreślono, że wszelkie przejawy agresji, przemocy i dyskryminacji są stanowczo potępiane i nie będą akceptowane przez przewoźnika.
MZK wydał kolejne oświadczenie, tym razem prostujące nieprawdziwe informacje krążące w przestrzeni publiczne
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi przebiegu zdarzenia z 11 lipca 2026 r. w autobusie MZK w Bielsku-Białej, przekazujemy kolejne stanowisko.
Nagranie z monitoringu, z zapisem obrazu i dźwięku, zostało zabezpieczone przez Policję i stanowi materiał dowodowy w prowadzonym postępowaniu. Z tego względu, a także z uwagi na regulacje o ochronie danych osobowych, spółka nie ma możliwości jego udostępnienia ani publikacji.
Na podstawie analizy zapisów monitoringu przez osoby uprawnione przez Spółkę wynika, że jedna z poszkodowanych wyłożyła nogi w kierunku swojej koleżanki, siedzącej na fotelu poniżej, skierowanym w stronę jazdy. Sytuacja ta - jakkolwiek odstępująca od przyjętych standardów - w ocenie spółki nie odbiegała od zachowań, które na co dzień można obserwować wśród młodzieży podróżującej naszymi autobusami.
Ponadto z analizy monitoringu wynika, że sytuacja ta nie zakłócała komfortu podroży innych pasażerów, gdyż młode pasażerki głównie były zajęte korzystaniem z telefonów komórkowych.W pewnym momencie sprawca podszedł do poszkodowanych i - jak można domniemywać - zwrócił im uwagę, co spowodowało natychmiastowe przełożenie nóg na podłogę, a jedna z poszkodowanych przesiadła się na siedzenie obok koleżanki.
Z dalszej analizy monitoringu wynika, iż taka sytuacja trwała przed dłuższą chwile, a sprawca przyglądał się pokrzywdzonym bez żadnych towarzyszących reakcji. Po dłuższej chwili widać, iż niepowodowany żadnym zachowaniem sprawca zaczyna impulsywnie reagować, używając przekleństw i okrzyków.
Wszelkie pojawiające się w sieci komentarze powołujące się na rzekomych świadków, wskazujące, iż poszkodowane miały być prowokujące, są niezgodne z wydarzeniami zaobserwowanymi na nagraniach, a ich rozpowszechnianie godzi w wizerunek spółki.
Stanowczo podkreślamy, że w naszej ocenie reakcja sprawcy, dorosłego mężczyzny, w żaden sposób nie może być usprawiedliwiana opisanym wyżej zachowaniem nieletnich, ze względu na rażącą niewspółmierność. Sekwencja zdarzeń w naszej ocenie, wskazuje ponadto, iż pomiędzy jedną a drugą sytuacją nie było bezpośredniego powiązania przyczynowo skutkowego.
Niezależnie od okoliczności poprzedzających zdarzenie, nic nie usprawiedliwia agresji słownej ani zachowań noszących znamiona dyskryminacji. Każdy pasażer ma prawo do bezpiecznego korzystania z naszych usług, każdemu należy się szacunek.
Apelujemy o powstrzymanie się od rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji, które mogą godzić w dobro osób poszkodowanych oraz utrudniać prowadzone postępowanie. Szczegółową analizą materiału dowodowego zajmują się odpowiednie służby.
Nowe informacje w sprawie
14 lipca br. w Prokuraturze Rejonowej w Żywcu 54-letniemu mężczyźnie przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa z art. 257 Kodeksu karnego. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał publicznie znieważyć trzy obywatelki Ukrainy, w tym dwie osoby małoletnie, z powodu ich przynależności narodowej, używając wobec nich słów powszechnie uznawanych za obraźliwe i poniżające. Miał również naruszyć nietykalność cielesną jednej z małoletnich, popychając ją w ramię.
Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, w których wyraził żal z powodu swojego zachowania. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji, obejmujący zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz zakaz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów.
W toku postępowania przesłuchano dotychczas dwie małoletnie pokrzywdzone. Przesłuchanie trzeciej pokrzywdzonej zaplanowano w najbliższym czasie. Śledczy nadal prowadzą czynności dowodowe mające na celu pełne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia.
Loading...
ZOBACZ TAKŻE
Groźnie wyglądająca kraksa na skrzyżowaniu Żywieckiej i Poniatowskiego
Awaria śmieciarki w Kozach. Odpady rozsypały się na drogę
Tajemnicze, nocne dźwięki w Bielsku-Białej. Mieszkańcy przesłali kilka zgłoszeń
Dzwony bazyliki w Hałcnowie za głośne. WIOŚ nałożył karę na parafię
Nie widzieli policjantów, ale widział ich dron. Prawie 40 wykroczeń
Kot utknął na dachu kamienicy. Strażacy i mieszkańcy ruszyli na ratunek
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







